Hakuba szczęśliwa dla Polaków - dwaj biało-czerwoni na najwyższych stopniach podium

autor: Daniel Ludwiński | 2010-08-29, 14:02 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polski dzień w Hakubie - niedzielne zawody letniej Grand Prix w skokach narciarskich toczyły się pod dyktando naszych zawodników. Na olimpijskiej skoczni w Japonii triumfował Kamil Stoch przed Dawidem Kubackim, a w czołowej dziesiątce zmieścił się jeszcze Rafał Śliż. Z Polakami równorzędny bój toczyli tylko Japończycy.

Gdy ogłoszono składy poszczególnych ekip na zawody w Hakubie wiadomo było, że polscy skoczkowie będą liczyli się w walce o najwyższe cele. Zgodnie ze swego rodzaju tradycją do Japonii nie pojechało wielu czołowych zawodników, w związku z czym nasi, będący w ostatnich tygodniach w znakomitej formie, mieli nieco ułatwione zadanie. W sobotę w pierwszym konkursie Polakom szyki pokrzyżował jednak Daiti Ito, który wówczas okazał się najlepszy. Dzień później biało-czerwoni skutecznie zrewanżowali się Japończykowi oraz jego rodakom.

Już pierwsza seria pokazała, że jeśli tylko nie nastąpi kataklizm w drugiej kolejce, będziemy mieli polskie święto w Hakubie, gdyż prowadził Kamil Stoch przed Dawidem Kubackim. I rzeczywiście, obydwaj nie dali już sobie wydrzeć dwóch pierwszych lokat. W chwili gdy młodszy z Polaków oddawał swój drugi skok na czele plasował się Fumihisa Yumoto. Kubacki wykorzystał szansę i uzyskał 128,5 metra, co dało mu w tym momencie prowadzenie. Już w tym momencie wiadomo było, że zwycięży któryś z Polaków. Ostatecznie padło na Stocha, dla którego jest to druga wygrana w tegorocznym cyklu Grand Prix - wcześniej triumfował w Wiśle. W drugiej kolejce na olimpijskiej skoczni w Hakubie uzyskał 130,5 metra, czym przypieczętował swój sukces.

Z dobrej strony zaprezentowali się nie tylko Stoch i Kubacki, ale i pozostali polscy skoczkowie. Po pierwszej serii poza czołową dziesiątką był Rafał Śliż, jednak w drugiej uzyskał najlepszy rezultat całej kolejki - 131 metrów - dzięki czemu przesunął się na szóste miejsce, co jest jego drugim wynikiem w karierze w zawodach Grand Prix. W czołowej piętnastce znaleźli się jeszcze Stefan Hula i Maciej Kot, sklasyfikowani odpowiednio na dwunastym i trzynastym miejscu.

Z Polakami w niedzielę byli w stanie walczyć tylko Japończycy. Gospodarze mieli w najlepszej dziesiątce czterech swoich zawodników. Na najniższym stopniu podium stanął wspomniany Fumihisa Yumoto, który o niespełna punkt pokonał Daiki Ito. Drugi z Japończyków nie powtórzył wprawdzie swojego sukcesu z soboty, jednak umocnił się zarazem na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej letniej Grand Prix. Mimo nieobecności w Hakubie drugą lokatę utrzymał Adam Małysz, mający już niewielką przewagę nad Kubackim i Stochem.

Wyniki zawodów w Hakubie:

M Zawodnik Kraj Nota Skok
1 Kamil Stoch Polska 282,3 129,5/130,5
2 Dawid Kubacki Polska 278,0 129,0/128,5
3 Fumihisa Yumoto Japonia 266,5 129,0/126,5
4 Daiki Ito Japonia 264,7 124,5/126,0
5 Shohei Tochimoto Japonia 264,6 127,0/125,0
6 Rafał Śliż Polska 261,8 127,5/131,0
7 Severin Freund Niemcy 260,8 126,0/125,5
8 Harri Olli Finlandia 258,2 126,0/124,5
9 Borek Sedlak Czechy 255,6 125,5/123,0
10 Taku Takeuchi Japonia 255,0 123,5/123,5
12 Stefan Hula Polska 253,1 125,0/120,5
13 Maciej Kot Polska 249,1 125,5/124,5

Klasyfikacja generalna letniej Grand Prix 2010:
M Zawodnik Kraj Pkt
1 Daiki Ito Japonia 530
2 Adam Małysz Polska 380
3 Dawid Kubacki Polska 345
4 Kamil Stoch Polska 340
5 Thomas Morgenstern Austria 263
6 Tom Hilde Norwegia 204
7 Kalle Keituri Finlandia 168
8 Taku Takeuchi Japonia 158
9 Severin Freund Niemcy 156
9 Shohei Tochimoto Japonia 156
15 Maciej Kot Polska 124
16 Stefan Hula Polska 123
22 Krzysztof Miętus Polska 65
28 Rafał Śliż Polska 55
40 Marcin Bachleda Polska 20

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
coperfield

Wszyscy jak wszyscy ja nigdy nie śmiałem się z Kruczka i dostrzegając jeg błędy, prawie od początku(bo przecie na samym był spory sceptycyzm) uważałem za świetnego trenera z światowej półki tej, o której w innych dyscyplinach możemy pomarzyć. Jego trenowanie Małysza raczej nie mogło wypalić i w ogóle nie powinno do niego dojść. Kruczek popełnia błędy i jak dla mnie za wolno reaguje,a le jest po prostu barrrdzo dobry w tym co robi. Kiedy my wśród kompleksów i niejako z przekory w opozycji do pychy narodowej, zaczniemy doceniać swoje a nie tylko cudze i to dlatego, że cudze. Chyba oczywiste, że tak w zimie nie będzie, ai nie tylko dlatego, że Hofer zacznie wariować jak co roku,a le może być świetnie i dużo satysfakcji. Jasne, my byśmy chcieli tego co robił Małysz. Musimy zrozumieć, że albo wychowamy takiego jednego jeszcze,a lbo wyleci z kapelusza(swoją drogą jak Kubacki) albo nie ma na to po prostu szans i nie ma co zwalać na trenera w tym wypadku; a Małysz ma realną szansę mieć całkiem udany sezon. Choć pewnie nie uniknie takich wpadek jak w drugim starcie w gp i gorszych dni. Jest ok. żeby tak inne dyscypliny się rozwijały. Klać jeszcze naszych skoczków nie raz będziemy, ale cieszyć się ich występami czuję, że także.

Zimorodek

Brawo,brawo,brawo!!! Oby tak dalej Panowie.

leszczynianin

piszcie co chcecie myślcie co chcecie ale dla mnie to jest naprawdę szok. mimo tego ,że to tylko letnia gp jest to wielki sukces Lukasza Kruczka z którego tak jak wszyscy śmiałem się i nabijałem co ta łajza tam robi. Panie Łukaszu zwracam honor. Jeśli tak dalej pójdzie, może się okazać ,że będzie to najlepszy trener na świecie i tego mu życzę.
Czekam na śnieg:)

waldzior

Zimą wszystko wróci do normy :P

adik

Jestem bardzo ciekaw sezonu zimowego, jak będą wyglądali nasi skoczkowie na tle tych najlepszych?!Jestem póki co bardzo mile zaskoczony, i chciałbym by tak było również zimą!Pozdro:)

egon

I gitara , tak trzymać .