Biathlonowy PŚ - zwycięstwo Norwegów, pech Polaków

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-12, 15:55 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zwycięstwem Norwegii zakończyły się w piątek zawody Pucharu Świata biathlonowych sztafet mieszanych (2x6 i 2x7,5 km) w fińskim Kontiolahti. Pecha mieli Polacy, którzy nie ukończyli konkurencji. Biegnącemu na trzeciej zmianie Tomaszowi Sikorze rozsypał się karabin.

Norweska drużyna wyprzedziła o 5,4 s Niemcy i o 35,6 s Włochy.

Do momentu przygody ze sprzętem bardzo dobrze spisywała się ekipa biało-czerwonych. Startująca na pierwszej zmianie Agnieszka Cyl tylko raz spudłowała i wyprowadziła sztafetę na trzecie miejsce. Utrzymała je Weronika Nowakowska, która biegła niemal ramię w ramię z liderką Pucharu Świata, Niemką Magdaleną Neuner.

Sikora w dalszym ciągu był w czołówce, a gdy podnosił się po pierwszym strzelaniu (podobnie jak jego koleżanki zaliczył jedno doładowanie), urwał mu się pasek od karabinu. Próby naprawienia sprzętu przedłużały się; zrezygnowany zawodnik zdjął narty i zszedł z trasy.

Wyniki:

1. Norwegia (Ann Kristin Flatland, Tora Berger, Halvard Hanevold, Tarjei Boe) 1:14.55,0
(1 karna runda+8 niecelnych strzałów)
2. Niemcy (Kati Wilhelm, Magdalena Neuner, Erik Lesser, Simon Schempp) strata 5,4 s (0+8)
3. Włochy (Katja Haller, Karin Oberhofer, Lukas Hofer, Christian de Lorenzi) 35,6 s (0+9)
4. Białoruś 42,2 (0+4)
5. Rosja 1.12,7 (1+8)
6. Ukraina 2.12,3 (1+12)
...
Polska nie ukończyła konkurencji.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

Pasek urwał mu się przed pierwszym strzelaniem. Sporo biegł z karabinem w ręku. Po strzelaniu próbował naprawić, ale nie udało się więc zrezygnował. Dziwię się, że nie ma karabinu zapasowego, gdyż regulamin dopuszcza wymiane sprzetu w takiej sytuacji.

Jarek Ślęzak

Mogł se Sikora włożyc pod koszulke kałacha, a jak by niedalo rady to rozpiac kombinezon i wtedy wlozyc. Byle by dotrzec do mety.