Justyna Kowalczyk o Marek: Przykro mi

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-10, 21:50 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Trzykrotna medalistka igrzysk olimpijskich w Vancouver Justyna Kowalczyk nie chce szerzej komentować sprawy dopingu swojej koleżanki ze sztafety 4x5 km Kornelii Marek, u której badanie próbki "A" pobranej w Whistler 25 lutego wykazało pozytywny wynik.

- Przykro mi z powodu "Koli". Nie jestem jednak od tego, by tutaj kogokolwiek osądzać. Nie znam całej sytuacji, nie wiem jak ona trenuje, ani jakie odżywki przyjmowała. Więcej na ten temat powinni powiedzieć jej trener (Wiesław Cempa-PAP) oraz lekarz (Stanisław Szymanik-PAP) - powiedziała PAP Kowalczyk.

Dwukrotna mistrzyni świata i triumfatorka Pucharu Świata w Whistler chwaliła wyczyn Marek, która w biegu na 30 km ze startu wspólnego zajęła 11. miejsce. - To naprawdę rewelacyjny rezultat. Brawa dla tej dziewczyny, bo na takiej imprezie, jaką są igrzyska zająć tak wysokie miejsce to naprawdę wymaga dużego wysiłku - mówiła wówczas o młodszej koleżance.

Kowalczyk, która narzeka na przeziębienie i jej start w czwartkowych zawodach Pucharu Świata w norweskim Drammen stał pod znakiem zapytania, ostatecznie zdecydowała się wziąć w nich udział.

- Dotarłam na miejsce w środę wieczorem i chcę biegać. Wprawdzie nadal mam kłopoty z układem oddechowym, ale nie zrezygnuję z rywalizacji. Mała Kryształowa Kula za sprinty bardzo kusi - zapewniła zawodniczka AZS AWF Katowice.

Chwali warunki, w jakich odbędzie się sprint w Drammen. - Warunki do ścigania są znakomite. To bieg uliczny, więc nasypano sztucznego śniegu. Prognozy na czwartek są bardzo dobre, słońce i temperatury dochodzące nawet do 10 stopni - dodała Kowalczyk.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Fan Unibaxu najbardziej Holdera i Warda

Pani Justyna jest najlepsza

Fan

Justyna wtedy nie wiedziala ze ten lek jest na liscie lekow zakazanych poprostu wziela bo miala straszne bole miesni a wiec to nie byl celowy doping tylko poprostu nie wiedza ale co tam taki lek inna bierze lek zakazany i biega i ja nie dyskwalifikuja bo maja plecy a my Polaczki coo mozemy siedziec jedynie cicho i ciezko trenowac....paranoja

ziggi

Justyne tez przylapano pare lat na dopingu dla tych co niewiedza rok 2005 i dwuletnia dyskwalifikacja po zazyciu lekarstwa przeciw kontuzji kolana srodek ten byl wtedy niedozwolony

makulator

Justyna - jestes jedyna królową!