Korea Południowa uczestnikiem Ligi Światowej 2011

autor: Jacek Pawłowski | 2010-08-27, 13:20 | źródło: FIVB, inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zespół Korei Południowej w przyszłym roku po raz kolejny będzie uczestnikiem rozgrywek Ligi Światowej. Podopieczni trenera Chi Yong-Shina nie zmarnowali szansy swojej szansy i po wygranej w pierwszym meczu z Japończykami dzień później przypieczętowali swój triumf ponownie zwyciężając 3:1. Po meczu szkoleniowiec zwycięskiego zespołu cieszył się z wygranej ale nie ukrywał, że jego zespół czeka jeszcze wiele pracy. - Jesteśmy dopiero w połowie drogi. Teraz musimy jeszcze więcej pracować nad siłą i szybkością, aby móc rywalizować z zespołami z Europy - przyznał selekcjoner Korei.

Dla drużyny z Korei Południowej starcie z Japończykami było pierwszym i zarazem ostatnim etapem eliminacji. Stało się tak bowiem podopieczni trenera Chi Yong-Shina, jako 16 zespół minionych rozgrywek Ligi Światowej miał zagwarantowany automatycznie udział w drugiej rundzie kwalifikacji. Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni natomiast wcześniej mierzyli się z Tunezją, którą dwukrotnie pokonali bez straty seta.

W decydującym starciu emocji nie zabrakło, jednak to Koreańczycy dwukrotnie wyszli zwycięsko z tego pojedynku. Jak przyznał po meczu trener zespołu Korei mecze tych dwóch ekip zawsze były bardzo wyrównane, ponieważ zarówno jego podopieczni jak i Japończycy prezentują bardzo zbliżony poziom umiejętności. - To były bardzo, bardzo trudne mecze. Spotkania obu ekip są takie prawie zawsze, ale w końcu dziś można było wygrać bilet do Ligi Światowej w której mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli się zmierzyć - powiedział po drugim zwycięskim starciu Chi Yong-Shin.

Szkoleniowiec Korei mimo radości z awansu nie ukrywa, że jego zespół czeka teraz dużo pracy, aby móc konkurować z najlepszymi zespołami Europy. - Mogę powiedzieć, mamy tylko pięćdziesiąt procent tego, gdzie chcemy być w zakresie budowania zespołu. Teraz aby konkurować z drużynami europejskimi, musimy zwiększyć naszą szybkość i siłę - przyznał opiekun zwycięzców.

Klasę przeciwnika docenił również Japoński skrzydłowy Yu Koshikawa, który nie ukrywał, że dla drużyn z Azji gra w Lidze Światowej jest znakomitą okazją do nauki i sporym atutem w późniejszej rywalizacji na kontynencie. Podobnie jak wczoraj, Japończycy szybko docenia koreańską doświadczenie, jako gracz Yu Koshikawa wyjaśnił: - Nasz zespół rozpoczął szkolenie wiosną tego roku, ale Koreańczycy dzięki grze w Lidze Światowej rozegrali wiele trudnych meczów. To zbudowało ich przewagę nad nami. Niestety, my nie możemy grać w Lidze Światowej w przyszłym roku, ale musimy starań, aby jak najwięcej nauczyć się podczas rywalizacji na Mistrzostwach Świata we Włoszech - nie ukrywał po przegranym dwumeczu japoński skrzydłowy.

W drugiej parze, której stawką jest awans do przyszłorocznej Ligi Światowej rywalizować będą Portoryko z Chinami.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.