Złe podpisy przyczyną braku licencji dla Ślepska i Pronaru
autor: Adrian Kowalczyk | 2010-08-18, 12:48 | źródło: Gazeta Współczesna
Włodarze Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok na dokumentach z ZUS-u i Urzędu Skarbowego złożyli tylko jeden podpis, a powinni dwa. Sternicy grającego w I lidze mężczyzn Ślepska Suwałki zaś podpisy złożyli w regulaminowej ilości, jednak były one nieczytelne. Tak błahe sprawy zadecydowały o tym, iż oba kluby nie dostały jeszcze licencji na grę w swoich rozgrywkach - poinformowała Gazeta Współczesna.
- Związek ustalił, że na kopiach dokumentów z Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które zaświadczają fakt, że nie zalegamy im z pieniędzmi, mają być dwa podpisy członków zarządu. U nas jest jeden. Ot, to cały problem - powiedział w rozmowie z Gazetą Współczesną członek zarządu Pronaru Zeto Astwa AZS Michał Cybulski.
Licencji na drugim posiedzeniu nie dostał także Ślepsk Suwałki. - Na dokumentach podpisałem się... nieczytelnie, tak jak zawsze robiłem - powiedział z kolei Gazecie Współczesnej wiceprezes Ślepska, Piotr Kraśko, dodając nieco z wyrzutem: - Licencje wprowadzono dlatego, by kluby były bardziej wypłacalne, a związek ma pretensje o takie szczegóły. Prezes podlaskiego związku Tadeusz Jasiński już zabrał te dokumenty do Warszawy, tym razem podpisane czytelnie, więc sprawa jest zamknięta.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.