Izabela Bełcik: Chcemy osiągnąć jak najwięcej

autor: Paweł Sala | 2010-07-29, 13:18 | źródło: lsk.net.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jedną z nowych zawodniczek prawie całkowicie przebudowanego zespołu Atom Trefl Sopot została rozgrywająca Izabela Bełcik, która przyszła na Pomorze z Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna - wicemistrza Polski. Zdaniem Bełcik, jej drużyna będzie walczyć o najwyższe cele w nadchodzącym sezonie. - Nikt nie stawia nam żadnego celu, ale my same chcemy osiągnąć jak najwięcej - uważa rozgrywająca.

Izabela Bełcik wraz z jeszcze bardziej doświadczoną Magdaleną Śliwą będą decydowały o rozegraniu drużyny beniaminka PlusLigi Kobiet - Atom Trefl Sopot. Zespół prezentuje się niezwykle okazale i już teraz przez wielu komentatorów jest uznawany za faworyta ligi obok BKS Aluprof i Banku BPS Muszynianki Fakro.

- Zapowiada się naprawdę ciekawy sezon, prezentujemy mieszankę doświadczenia i młodości, ale wszystkim nam zależy na jak najlepszej grze. Nikt nie stawia nam żadnego celu, ale my same chcemy osiągnąć jak najwięcej. W tym roku skupimy się na rozgrywkach ligowych i na Pucharze Polski, a w przyszłym sezonie mam nadzieję, że również na grze w europejskich pucharach - przekonuje Izabela Bełcik, jedna z siedmiu byłych i obecnych reprezentantek Polski w składzie Atomu Trefl.

Prawie całkowicie nowa drużyna, mieszanka zagranicznych zawodniczek i polskich siatkarek, z pewnością będzie potrzebowała czasu na zgranie się i wzajemne porozumienie na boisku. Kiedy więc rozpoczną się przygotowania do sezonu 2010/2011 ekipy Atomu Trefl Sopot? - Pełną parą ruszamy 15 września, a, że w ekipie nie ma zbyt dużo kadrowiczek, więc będziemy mieć sporo czasu na poznanie się i jak najlepsze przygotowanie do sezonu, który nas czeka dopiero w grudniu. Jednak na razie o tym nie myślę, cieszę się pierwszymi od bardzo dawna wakacjami i nadrabiam wszelkie zaległości w odwiedzaniu rodziny i znajomych - zaznacza Bełcik.

Siatkarka nie ukrywa, że po zakończeniu ubiegłego sezonu najlepszą ofertę zatrudnienia złożył jej sopocki klub. - Z Muszynianką kończył mi się kontrakt. Miałam kilka propozycji, ale najciekawszą złożył klub z Sopotu, a gra z takimi siatkarkami jak np. słynna Włoszka Simona Rinieri, to mam nadzieję kolejna lekcja dla mnie, bo zawsze myślę o tym, aby grać jeszcze lepiej. Simona zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie, tak na pierwszy kontakt wygląda na sympatyczną i miłą, ale na lepsze poznanie musimy poczekać. Oczywiście bardzo ważną sprawą był fakt, że Sopot leży dość blisko od mojego rodzinnego Malborka, a ja zawsze chciałam wrócić na rodzinne tereny - dodaje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.