Michał Winiarski: Trudno będzie powtórzyć sukces sprzed 4 lat

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-07-25, 08:55 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przyjmujący polskiej reprezentacji Michał Winiarski uważa, że w jesiennych mistrzostwach świata siatkarzy we Włoszech będzie trudno powtórzyć sukces sprzed czterech lat. W 2006 roku w Japonii biało-czerwoni sięgnęli po srebrny medal.

- Obecny system rozgrywek mistrzostw świata jest zupełnie inny niż cztery lata temu i będzie znacznie trudniej powtórzyć sukces z Japonii. Mimo wszystko wierzymy, że czołowa czwórka jest w naszym zasięgu. Zrobimy wszystko, by do niej awansować, a potem już co będzie to będzie - powiedział PAP Winiarski.

W pierwszej fazie turnieju polscy siatkarze zmierzą się w Trieście z Serbią, Niemcami i Kanadą, ale już w drugiej rundzie mogą natknąć się na Kubańczyków, mistrzów świata Brazylijczyków i Rosjan.

- Zostaliśmy podzieleni na dużo grup i już w drugiej fazie turnieju możemy trafić na bardzo silne ekipy, a z tej rundy wychodzą już jedynie dwie drużyny. Teoretycznie czasami lepiej awansować z trzeciego miejsca, by uniknąć konfrontacji z najsilniejszymi. Wiele będzie zależało od szczęścia - uważa zawodnik PGE Skry Bełchatów.

Zaznaczył jednak, że o żadnej kalkulacji nie ma mowy. - Na pewno nie będziemy niczego w ten sposób analizować. To tylko jedna z możliwych sytuacji. Do każdego meczu podchodzimy poważnie i będziemy chcieli wygrać każde spotkanie - podkreślił.

Polscy siatkarze do mistrzostw świata przygotowują się w Spale, gdzie pozostaną do 13 sierpnia. Winiarski ostatni okres przed zgrupowaniem spędził na rehabilitacji kontuzjowanego kolana.

- Czuję się już znacznie lepiej. Nie odczuwam żadnego bólu i mam nadzieję, że kolano się już nie odezwie. Badania wykazały, że był to ostry i przewlekły stan zapalny. Myśleliśmy, że szybciej się to zacznie goić, ale za każdym razem za wcześnie wracałem na parkiet. W końcu trzeba było się zdecydować na trzytygodniową przerwę, a najlepszym momentem była właśnie Liga Światowa. Teraz musi być już dobrze - powiedział.

Przed podopiecznymi Daniela Castellaniego oprócz treningów także mecze sparingowe z mocnymi rywalami m.in. z Kubą, Brazylią i w dobrze obsadzonym Memoriale Wagnera (20-22 sierpnia w Bydgoszczy).

- To dobrze, że mamy tak silnych sparingpartnerów. Jak się ma słabych przeciwników i trafia się na jakąś przeszkodę w dużym turnieju, jakim są mistrzostwa świata, to trzeba umieć się w niej odnaleźć. Jeżeli w starciu z silnymi zespołami nauczymy się wyciągać mecz z trudnych momentów, to łatwiej będzie nam to powtórzyć w spotkaniach o stawkę. W ten sposób buduje się formę i silną psychikę - zaznaczył Winiarski.

Niespełna 27-letni siatkarz nie czuje się pewniakiem w kadrze Daniela Castellaniego, ale jednocześnie uważa, że bliżej niż dalej mu do wyjazdu na mistrzostwa świata.

- Pewniakiem nigdy się nie czułem, bo myślę, że nie ma takich osób w kadrze. Wszystko się co chwilę zmienia, każdy z nas musi ciężko pracować. To trener wybiera czternastkę i każdy będzie musiał sobie to miejsce wywalczyć. Czuję się jednak bliżej tej ekipy, która pojedzie do Włoch. W innym przypadku do Spały w ogóle bym nie przyjechał, siedział w domu z rodziną i odpoczywał przed kolejnym sezonem - zakończył Winiarski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
ks

Oczywiście że trudno, bo poszliście nie w tą stronę w którą powinniście, obiboki. Polska mentalność, jak już troche wiecej zarabiam, to znaczy ze jestem zaj...i nic juz nie musze.

Żal

Żal mi was... Teraz tak gadacie ... Ale jak oni coś osiągną to będziecie skakać z radości i nawet się nie przyznacie że ich krytykowaliście... Żenada.. Pseudo kibice

Annapol

to walczcie, a nie się poddajecie jeszcze przed startem!

ratatata

winiar zacznij już płakać ...