Zagrywka i doświadczenie - komentarze po dwumeczu Jadar Radom - Trefl Gdańsk

autor: Michał Podlewski | 2010-05-17, 10:36 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze i trenerzy Jadaru Radom oraz Trefla Gdańsk nie mieli wątpliwości, że to doświadczenie i ogranie radomian, a także dobrze funkcjonująca zagrywka była kluczem do sukcesu w dwóch pierwszych meczach barażowych

Daniel Wilk (atakujący Trefla): Po pierwszej porażce i dwóch pierwszych setach niedzielnego pojedynku mieliśmy problem z przyjęciem i nie potrafiliśmy wyprowadzić akcji. Chcieliśmy więc o nich jak najszybciej zapomnieć. Uregulowaliśmy zagrywkę i blok, kończyliśmy akcje i udało nam się kolejne sety wygrać. Niestety, w tiebreaku zniszczył nas Maciej Pawliński zagrywką. To przesądziło o wygranej Jadaru.

Piotr Szulc (trener Trefla): Chciałbym pogratulować trenerowi Suchowi dwóch wygranych spotkań. Nie ukrywam, że w sobotę też byliśmy blisko tego tiebreaka, a w niedzielę o włos od sprawienia niespodzianki. Udało nam się z trenerem Lalkiem w ciągu trzech dni zmienić oblicze tego zespołu, odbudować go. Nie ukrywam, że nie było najlepiej, zwłaszcza po meczach z Kielcami, gdzie po porażce w piątym meczu pewna szansa uciekła. Teraz gramy z Radomiem - jest to zespół zdecydowanie lepszy od zespołu z Kielc, a mimo to, zarówno wczoraj jak i dzisiaj udało nam się nawiązać walkę, dlatego chciałbym przede wszystkim podziękować chłopakom za serce, za waleczność, za to, że uwierzyli w możliwość naszej wygranej.

Jan Such (trener Jadaru): Gratuluję postawy zespołowi Trefla. Nie ma on szczęścia, bo ile przegrali tych końcówek w meczach z nami, to sami doskonale zdają sobie sprawę. Postawili nam jednak trudne warunki. Z drugiej strony, my sami pozwalaliśmy im na to. Przecież w czwartym secie publiczność już stała, mieliśmy dwie piłki meczowe w górze, niestety zanotowaliśmy dwa autowe ataki i doprowadziliśmy do tiebreaka. Piąty set poprowadzony był jednak bardzo spokojnie, przy większym naszym doświadczeniu. Przestrzegałem chłopaków przed tym, że zespół Trefla może się obudzić, zacząć walczyć i tak było. Teraz mamy sporą szansę na to, że uratujemy ligę w Radomiu. Dzisiaj chciałbym pochwalić Szumielewicza. Przyjmował on tylko sześć razy, zmieniliśmy też taktykę w ciągu tygodnia. Kluczem do naszego zwycięstwa, szczególnie w dwóch pierwszych setach niedzielnego pojedynku, byłą zagrywka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.