Grzegorz Łomacz: Do końca będzie nerwowo

autor: Edyta Gwóźdź | 2010-03-16, 14:36 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jastrzębianie przyjechali do Olsztyna po trzy punkty. Tłok w górnej części tabeli na dwie kolejki przed fazą play - off nie pozwalał im na inny scenariusz. Zespół Roberto Santillego zaprezentował skuteczną, poukładaną siatkówkę i zasłużenie zdobył komplet punktów. Jednak na razie nie zmieniło to trzeciego miejsca jastrzębian w tabeli.

Jastrzębski Węgiel dał się zaskoczyć Akademikom tylko w pierwszym secie niedzielnego spotkania. Gospodarze pokazali w nim wszystkie swoje walory: od trudnej zagrywki poprzez dobrą obronę, aż do skutecznych kontrataków. Potrafili odrobić nawet kilkupunktową stratę, udanie finiszując i wygrywając tę partię. Jednak umiejętności, a po trosze chyba i determinacji gospodarzom zajmującym bezpieczne siódme miejsce nie starczyło już na kolejne sety. Jastrzębski Węgiel okazał się zespołem dojrzalszym i lepszym w większości elementów.

Z tą opinią zgodził się rozgrywający gości, Grzegorz Łomacz, wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania. - Myślę, że dziś dobrze graliśmy elementem blok-obrona - analizował w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl. - Może w pierwszym secie było za dużo nerwowości. Byliśmy zdeterminowani, ale nie wykorzystywaliśmy tych kontr, tych obron. Jednak w następnych setach to się uspokoiło. Cieszymy się, że potem wróciła też zagrywka i pojawiły się kontry, które były wykorzystywane. Potem chwila dekoncentracji w czwartym secie, jednak udało nam się wrócić do tej naszej gry i wywieźć ważne punkty.

Mimo tej wygranej w górze tabeli panuje "status quo". Jastrzębski Węgiel pozostał na trzeciej pozycji, tracąc punkt do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i taką samą przewagę ma nad czwartą Resovią Rzeszów. Te zespoły bowiem także wygrały za trzy punkty swoje spotkania Układ tabeli rozstrzygnie się więc dopiero w ostatniej kolejce. Skoro ZAKSA i Resovia wygrały, wobec tego na pewno będzie do końca nerwowo - stwierdził Łomacz, który tuż po meczu od nas dowiedział się o wynikach innych spotkań. - Czeka nas walka, bo dzieli nas tylko po jednym punkcie.

Jastrzębianie w ostatnim meczu zmierzą się z Delektą Bydgoszcz. Pozostaje też kwestia, czy różnica między drugim a trzecim miejscem jest rzeczywiście istotna. W drugiej fazie play-off trafia się na tego samego rywala. Oczywiście jest - powiedział Grzegorz Łomacz. - Na pewno chcielibyśmy zająć drugie miejsce, ponieważ ono daje prawo gry ewentualnego ostatniego meczu u siebie. Jednak przede wszystkim chcielibyśmy być w trójce, dlatego zrobimy wszystko, żeby tego trzeciego miejsca nie opuścić - zakończył MVP spotkania AZS Olsztyn - Jastrzębski Węgiel.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
bader

w pierwszej czwórce nic się już nie zmieni. I mówię to jako kibic Resovii. Delecta chce atakować z 6 pozycji więc z Jastrzębskim raczej przegra, a Zaksa i Resovia musiałyby grać z zamkniętymi oczami, żeby przegrać ostatnie mecze