Cel został osiągnięty - komentarze po meczu Domex Tytan AZS Częstochowa - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

autor: Arkadiusz Dziublak | 2010-03-14, 20:50 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Czwartej porażki z rzędu w stosunku 1:3 doznali siatkarze Domeksu Tytan AZS Częstochowa. Tym razem w roli kata w hali Polonia wystąpiła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która pewnie zmierza po drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego PlusLigi.

Michał Masný (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa nad AZS-em. Przed dzisiejszym spotkaniem byliśmy bardzo skoncentrowani i chcieliśmy wygrać za trzy punkty. Elementem, który zadecydował o naszej wygranej była dobra zagrywka, szczególnie w trzecim i czwartym secie.

Piotr Łuka (kapitan Domeksu Tytan AZS Częstochowa): Gratuluję przeciwnikowi wygranej. Drużyna ZAKSY odrzuciła nas od siatki, wykonując trudną zagrywkę, co w konsekwencji przełożyło się na dobry blok z ich strony, dzięki któremu zdobyli wiele punktów. Był to już kolejny mecz, który nie zagraliśmy tak jak sobie założyliśmy. Dziś w naszej ekipie szwankowało przyjęcie, które w poprzednich spotkaniach było naszym atutem. Myślami już jesteśmy przy ostatnim pojedynku sezonu zasadniczego z Siatkarzem Wieluń. Chcielibyśmy wypaść w nim lepiej niż w poprzednich meczach, aby odbudować morale zespołu po ostatnich porażkach.

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Cieszę się, że osiągnęliśmy cel jaki zakładaliśmy przed spotkaniem - czyli zwycięstwo za trzy punkty. Te punkty były nam bardzo potrzebne i w konsekwencji mogą zadecydować o tym, że na koniec sezonu zasadniczego zajmiemy drugie miejsce, ale to będziemy wiedzieć dopiero po ostatnim naszym pojedynku. Jestem zadowolony z wyniku a także z postawy mojego zespołu. Na szczególną uwagę zasługuje blok, dzięki któremu zdobyliśmy aż 15 punktów. Nie przypominam sobie spotkania czterosetowego, w którym zdobyliśmy tyle punktów blokiem. Drugim elementem, którym pokonaliśmy AZS to skuteczność w pierwszym ataku, która wynosiła w naszym wykonaniu prawie 70 proc., przy 35 proc. skuteczności przeciwnika.

Grzegorz Wagner (trener Domeksu Tytan AZS Częstochowa): Gratuluję zespołowi z Kędzierzyna wygranej. Potwierdzam słowa trenera Stelmacha, że dziś zdecydowanie przegraliśmy z jego drużyną w elemencie - "atak po przyjęciu". Nie chcę mówić o syndromie czterech porażek z rzędu, ponieważ przeciwnicy, którzy z nami ostatnio wygrywali to cztery czołowe ekipy poprzedniego sezonu. My już powoli zaczynamy myśleć o fazie play-off i mam nadzieję, że przystąpimy do niej w pełnym składzie. Do ostatniego meczu w Wieluniu podejdziemy z pełną koncentracją, żeby uzyskać dobry wynik. Choć już raczej nie stracimy tej piątej pozycji, którą aktualnie zajmujemy, to nie zamierzamy odpuszczać pojedynku z Pamapolem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wieslaw1944

życze wszystkimzawodnikom z AZSu duzo zdrowia

Mirok

Niestety widać delikatny kryzys w naszej drużynie.Oby nietrwał zbyt długo.

kibic

Zanosi się na pojedynek Resovia - AZS w play-off. Oj będzie się działo.