Co dalej z koszulkami Trentino?
autor: Wojciech Lehmann | 2010-03-13, 19:20 | źródło: inf.własna/volleyball.it
Ciąg dalszy tzw. "afery koszulkowej". Zespół Trentino posiada racjonalne wytłumaczenie w tej sprawie, jednak znów pojawiają się wątpliwości co do występu Włochów w Final Four Ligi Mistrzów w Łodzi.
Zespół Trentino występując w koszulkach z zakazaną w naszym kraju reklamą złamał polskie prawo oraz tzw. ustawę antyhazardową. Menedżer generalny wicemistrza Włoch Giuseppe Cormio zgrabnie tłumaczy opinii publicznej całą zaistniałą sytuację. - Zdecydowaliśmy się nie wystawiać naszego baneru reklamowego podczas spotkania w Rzeszowie, ponieważ nie stanowiło to dla nas żadnego problemu, jednak co do naszych koszulek sprawa nie była już tak prosta. Dostaliśmy od prezesa CEV Andre Meyera "zielone światło" i na tym staramy się bazować. Nie możemy zdobywać trofeów bez naszego sponsora - pewnie zakomunikował Cormio.
Występ w Rzeszowie nie był ostatnim występem w Polsce Trento w tym sezonie. Już za niespełna miesiąc Włosi przyjadą do Łodzi by wałczyć o obronę tytułu w Lidze Mistrzów sprzed roku. Pojawia się pytanie czy i tam razem na koszulkach siatkarzy Radostina Stojczewa będzie widniało logo popularnej firmy hazardowej.
Sprawa nie jest do końca jasna. Prezes CEV Andre Meyer podpisując zezwolenie Trentino na grę w tych koszulkach niejako rozwiał wszelkie wątpliwości, jednak czy to wystarczy by ominąć polskie przepisy?



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.