PTPS Piła poważnie podejdzie do meczu z AZS Białystok

autor: Anna Jawor | 2010-03-11, 12:06 | źródło: Gazeta Współczesna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Walka o znalezienie się w pierwszej "ósemce", gwarantującej udział w fazie play off PlusLigi Kobiet, jest niezwykle zacięta. Przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej aż cztery drużyny starają się uniknąć występów w barażach o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Zajmujący obecnie dziewiątą pozycję w tabeli Pronar Zeto Astwa AZS Białystok zmierzy się z PTPS-em Piła. Jest to spotkanie ważne dla Akademiczek, ale trener pilanek - Adam Grabowski nie zamierza ulgowo podchodzić do tego starcia. - Ja mogę, owszem, ten mecz "odpuścić”. Wtedy wybiłbym sobie na nim zęby i został "szczerbaty” do końca życia. Nie ma żadnej możliwości, byśmy potraktowali to spotkanie ulgowo. Dopiero zaczynam pracować jako pierwszy trener i, jeśli dam plamę, szybko mogę przestać nim być - zapewnił na łamach Gazety Współczesnej.

Szkoleniowiec drużyny z Piły uważa również, że jego siatkarki mogą wywalczyć w tym sezonie medal mistrzostw Polski. - Głośno mówię, że jesteśmy w stanie wejść do najlepszej czwórki. A co by się tam wydarzyło, nie wiem. Dziewczyny muszą jednak wierzyć w siebie i poddać się ciężkiej pracy - dodał na łamach Gazety Współczesnej.

Więcej w Gazecie Współczesnej.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
NaftaFan

Ja powiem tak..Panie Adamie, szalenie Pana szanuję i życzę Naszej, kochanej drużynie wszystkiego najlepszego.Myślę też, że dziewczyny wierzą w siebie i bardzo ciężko pracują.Obawiam sie troszeczkę, że to za Pana sprawą możemy mieć poważne kłopoty z wywalczeniem satysfakcjonującej lokaty na koniec sezonu.Nie mam powodów wybrzydzać ale dzieki telewizyjnemu przekazowi mam małą przyjemnośc, ogladania czasów naszej drużyny.Troszeczkę Pan rozbraja poradami,stwierdzeniami o których wszyscy doskonale wiedzą,milczeniem,zastanawianiem,brakiem technicznych wskazówek..itp.Absolutnie nie mam zamiaru obrażać Pana trenera,bo jest Pan moja nadzieją i wiem,że te nasze ''słabe czasy'' są powodem obecności kamer i stresu z tym związanego.Mam tylko nadzieję, że postara się Pan trenerze nieco inaczej prowadzić zespół na czasach..podpowiadać,zachęcać,mobilizować a nie mieć tylko pretensje i strzelać focha na dziewczyny.One już to przeżywały ale z postacią większego formatu.Fajnie byłoby gdyby nawiązała się współpraca między panem a Mirkiem Zawieraczem i żebyście razem zagrzewali dziewczyny do walki.Nie twierdzę,że tak nie jest ale jest to bardzo mało widoczne.Moim zdaniem potrzebnych jest więcej informacji w bezposrednim przekazie.Nie rozwlekam i tak przesadziłem,nikogo nie chcę obrażać,staram się jedynie dobrze w subiektywnym odczuciu doradzić.Wszystkich serdecznie pozdrawiam a Panu Adamowi życzę jak najlepiej, bo jego dotychczasowe wyniki pokazują,że nie jest najgorszy w swoim fachu.