Małgorzata Lis: Ogarnęła nas wielka niemoc

autor: Olga Krzysztofik | 2010-03-07, 13:50 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dąbrowianki zagrały kolejne fatalne spotkanie. Po przegranej z Centrostalem szybko udały się do szatni. Z portalem SportoweFakty.pl rozmawiała Małgorzata Lis, która szczerze przyznała, że sama nie rozumie, co się dzieje z jej drużyną. - Jest jakaś wielka niemoc. Musimy się przełamać - przyznała środkowa MKS-u.

Po dwóch przegranych setach z Centrostalem (do 14 i 18) wydawało się, że spotkanie zakończy się szybko. Jednak w trzeciej partii dąbrowianki niespodziewanie wyszły na prowadzenie 4:1, na drugiej przerwie technicznej ich przewaga zmalała do dwóch "oczek". Jeden przestój w końcówce seta zadecydował o wygranej przyjezdnych. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale zagłębiowską drużynę po raz kolejny dopadła niemoc.

- A co się stało w pierwszym i drugim secie? W trzecim to samo... Gramy bardzo słabo. Jeśli nie ma przyjęcia, to nie ma kto skończyć z trudnych piłek. Z kolei nawet gdy jest to przyjęcie, to też mamy wielki problem w ataku. Jest jakaś wielka niemoc. Musimy się przełamać, bo po prostu to, co się dzieje nie zwiastuje dobrze na play-off'y, musimy wrócić do naszej starej formy i wygrać w Łodzi, utrzymać to trzecie miejsce - skomentowała Małgorzata Lis. - Teraz każdy będzie chciał z nami wygrać, gdy zobaczy, że PTPS Piła i Centrostal robią z nami co chcą - dodała.

W ciągu tygodnia jest to drugie fatalne spotkanie w wykonaniu dąbrowskiej ekipy. W Pile premierową partię przegrały do 8. - Ten mecz w Pile był bardzo dziwny. Z jednej strony przegrałyśmy bardzo sromotnie, ale z drugiej strony następnego seta to my wygrałyśmy. To spotkanie w ogóle nam nie wyszło, to była katastrofa. Teraz te zespoły (PTPS Piła i Centrostal Bydgoszcz - przyp. red.) walczą o życie i nie ma dla nich straconych piłek, widać, że walczą i chcą... To znaczy, my też chcemy, ale nam się nic nie udaje. Nasze przeciwniczki odbijają ręką, a nas nie ma - powiedziała załamana środkowa MKS-u.

Na zakończenie rundy zasadniczej zespół z Dąbrowy jedzie do Łodzi. Organika w pierwszym spotkaniu zaskoczyła i wygrała 3:0. Biorąc pod uwagę obecną formą zagłębiowskich siatkarek i atmosferę w drużynie, faworytem jest gospodarz, czyli Organika Budowlani. - Oczywiście, że damy radę się podnieść. Musimy dać radę i utrzymać to trzecie miejsce, na które tak ciężko pracowałyśmy cały sezon - zapewniła z nadzieją w głosie Małgorzata Lis.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
pewna informacja

Gośka ma niemoc w większości spodkań a co ciekawe coraz częściej mówi się iż Magda Śliwa Ściągnie na przyszły sezon swoją koleżankę z Wisły .....Katarzynę Mróz coś na rzeczy jest ponieważ już było o tym głośno w tamtym roku ale ten sezon jest już pełen goryczy dla środkowych ponieważ żadna nie prezentuje niczego nad zwyczajnego

rafa

niemoc?a moze sie podlozylysie????