Mogło być pięknie - komentarze po meczu Pamapol Siatkarz Wieluń - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

autor: Adrian Kowalczyk | 2010-03-06, 23:47 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Szkoda dzisiejszego spotkania, bo mogło być pięknie, a skończyło się naszą porażką. Zdobyliśmy jednak jeden cenny dla nas punkt, który przed spotkaniem każdy na pewno wziąłby w ciemno - powiedział na konferencji prasowej kapitan Siatkarza Wieluń, Andrzej Stelmach. Jego brat Krzysztof mówił z kolei, iż siatkarze ZAKSY mimo założeń taktycznych nie potrafili agresywnie rozpocząć sobotniego spotkania i o zwycięstwie zadecydowała dopiero potrójna zmiana dokonana w czasie trzeciego seta.

Michał Masny (kapitan ZAKSY): Przede wszystkim cieszymy się, że wygraliśmy, bo na początku meczu było bardzo ciężko. W dwóch pierwszych setach nie umieliśmy znaleźć swojego rytmu i mieliśmy spore kłopoty, bo bardzo dobrze grali gospodarze. W trzecim secie sytuacja się obróciła. To my lepiej broniliśmy i punktowaliśmy, a problemy z tym zaczął mieć Pamapol.

Andrzej Stelmach (kapitan Siatkarza): Dwa pierwsze sety i część trzeciego zagraliśmy bardzo dobrze, jednak konstrukcji dającej nam kolejne punkty nie udało nam się utrzymać do końca. W końcówce trzeciego seta zaczęliśmy gorzej przyjmować, a przez to mniej skutecznie atakować i to ZAKSA objęła inicjatywę. To już któryś mecz z rzędu, w którym gramy dobrze i w pewnym momencie coś się w naszej grze psuje. Wiemy o co gramy, dlatego bardzo szkoda dzisiejszego spotkania. Mogło być pięknie, a skończyło się naszą porażką. Zdobyliśmy jednak jeden cenny dla nas punkt, który przed spotkaniem każdy na pewno wziąłby w ciemno. Z przebiegu gry mogę jednak powiedzieć, ze szkoda iż jest to "tylko" jeden punkt.

Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY): Już przed spotkaniem wiedziałem, że bardzo ciężko będzie nam się grało w Wieluniu. W dwóch pierwszych setach i części trzeciego nie potrafiliśmy zrealizować naszych założeń taktycznych. Spodziewaliśmy się, że bardzo dużo akcji pójdzie lewym atakiem, a mimo to nie radziliśmy sobie z tym. W akcie desperacji w trzecim secie zmieniliśmy aż trzech zawodników i to okazało się dobrą decyzją. W czwartym i piątym secie wyszliśmy i graliśmy już tak, jak powinniśmy zacząć ten mecz: agresywnie i zdecydowanie. Przed każdym spotkaniem mówimy sobie, że od początku musimy grać agresywnie, jednak ciągle nie potrafimy tego zrealizować. Mamy duże przestoje i są momenty, że tracimy kilka punktów z rzędu przez nasze juniorskie wręcz błędy. Mimo wszystko cieszymy się ze zwycięstwa i dalej walczymy o utrzymanie wysokiej lokaty w tabeli.

Damian Dacewicz (trener Siatkarza): Najważniejsze dla mnie jest to, że w ostatnich meczach moja drużyna walczy. Nie jesteśmy, jako beniaminek, typowym outsiderem z góry pogodzonym ze spadkiem. Cały czas rozmyślam i żałuję poprzednich spotkań, w których graliśmy podobnie jak z ZAKSĄ, a mimo to nie zdobywaliśmy punktów, które teraz byłyby bezcenne. Wiedzieliśmy, że w meczu przeciwko Kędzierzynianom będzie nam bardzo ciężko. To przecież wicelider tabeli, który walczy w tym sezonie o najwyższe laury. Mimo to zaczęliśmy odważnie, z wysokiego "C" i wygraliśmy dwie pierwsze partie. Niestety za szybko spadliśmy do poziomu, w którym nie byliśmy w stanie na równi rywalizować z przyjezdnymi. ZAKSA natomiast rozkręcała się z każdą kolejną akcją i ostatecznie przegraliśmy 2:3. Mogliśmy odmienić losy meczu w tie-breaku, jednak gdy doszliśmy ZAKSĘ na dwa punkty, podopieczni Krzysztofa Stelmacha wykazali się dużym spokojem i doświadczeniem. Cieszymy się z jednego punktu i w następnej kolejce jedziemy po zwycięstwo do Radomia. Będziemy tam walczyć o komplet punktów, chcemy bowiem już w meczu z Radomiem przesądzić o naszym utrzymaniu w lidze zamiast czekać z tym aż do spotkania z Częstochową.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

zaksa po wygraną do częstochowy