Sirianis Hernandez nie rezygnuje

autor: Michał Podlewski | 2010-03-07, 07:45 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla rozwoju kariery przyjmującego rodem z Kuby. Jeżeli próbka B potwierdzi obecność w jego organizmie niedozwolonej substancji, nie tylko z Jadarem jego przyszłość stanie pod dużym znakiem zapytania.

Informacja, która dotarła do Radomia w środę, a następnie zawieszenie przez zarząd klubu zawodnika wywołało w zespole wręcz burzę. - Potrzebujemy zawodników do grania, tymczasem to grono wciąż się zawęża - denerwował się trener Jan Such. Również dla niego sytuacja z Sirianisem Hernandezem była niezwykle trudna.

Szkoleniowiec podkreśla, że miała ona miejsce przez przez leki, które przyjmujący Jadaru zażył. - Jest on chory na astmę, co tłumaczyłoby kurację. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby się nie okazało, że medykamenty, które Sirianis przyjmował, były dozwolone tylko 1 stycznia. Hernandez tymczasem przekroczył dawkę i to właśnie wykazał test - wyłożył Such. - Mam jedynie pretensje, że badania trwały tak długo - dodał. Nic jednak dziwnego, skoro próbkę z krwi pobrano 16 stycznia.

Sirianis Hernandez zdecydował się na własną rękę wykonać próbkę B. - Jeżeli będzie ona pozytywna i zawodnik nie zostanie odwieszony, to nie ma sensu, żeby dalej był w zespole – dobitnie podkreślił trener radomian.

Wyniki badań próbki B będą znane do końca tygodnia.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.