Apelacja w sprawie Janusza Biesiady odrzucona

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-05, 16:56 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego uniewinniający byłego prezesa zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej Janusza Biesiadę.

Sąd uznał za całkowicie bezzasadne apelacje złożone przez prokuraturę i obecny zarząd PZPS jako oskarżyciela posiłkowego wobec Biesiady i dwóch byłych pracowników związku.

- Ten wyrok ostatecznie potwierdza absurdalność stawianych Januszowi Biesiadzie zarzutów. Nie uszło oczywiście uwadze sądu, iż w czasie trwania procesu PZPS zniszczył całą dokumentację księgową, która była w zasadzie podstawowym dowodem oczyszczającym byłego prezesa. Na szczęście kopie tych dokumentów w czasie, gdy Janusz Biesiada pełnił funkcje prezesa zarządu, zostały złożone do akt innej sprawy sądowej i wbrew staraniom mogły być dowodami w sprawie - powiedział PAP obrońca Biesiady, mecenas Paweł Brożek.

Prokuratura żądała dla Biesiady trzech lat pozbawienia wolności i grzywny w wysokości 75 tysięcy złotych. Był on m.in. oskarżony o posługiwanie się w styczniu 2001 roku, podczas zjazdu PZPS, podrobionym dokumentem, dzięki któremu władze związku otrzymały absolutorium oraz o niezgodne z przepisami wykorzystywanie dotacji budżetowych, które także były nieprawidłowo rozliczane.

Dla byłego głównego księgowego PZPS Krzysztofa Kosowskiego prokurator domagał się 1,5 roku pozbawienia wolności i 50 tysięcy złotych grzywny, a dla byłej pracownicy PZPS Aleksandry Kolasińskiej sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na trzy lata oraz grzywny w wysokości trzech tysięcy.

Powodem wszczęcia postępowania była kontrola przeprowadzona w PZPS przez uprawnione do tego organy Polskiej Konfederacji Sportu (PKS). W jej wyniku stwierdzono nieprawidłowości, na które powoływała się prokuratura w akcie oskarżenia.

Sądy obu instancji nie podzieliły opinii organów kontrolnych PKS stwierdzających nieprawidłowości, gdyż w trakcie postępowania żadnemu z trójki oskarżonych wprost nie udowodniono winy ani nawet zamiaru dokonania przestępstwa.

W trakcie przewodu sądowego nie przedstawiono dowodów na faktyczne powstanie szkody wobec PZPS spowodowanej działalnością oskarżonych w okresie ich pracy we władzach związku.

- Mamy nadzieję, iż dla niektórych działaczy związku, którzy kilka lat temu tworzyli wizerunek Janusza Biesiady przestępcy, nie będzie nadmiernym wysiłkiem powiedzenie krótkiego słowa przepraszam. Otwarta pozostaje nadal kwestia, z jakiego powodu prokuratura skierowała akt oskarżenia, który na kilka lat wyłączył Janusza Biesiadę z życia publicznego i zarządzania związkiem - dodał mecenas Paweł Brożek.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
ja

jaki będzie komentarz oskarżających go fałszywie adamskiego, popki i przedpełskiego?