LM: Słaba gra MKS-u, awans Asystelu - relacja ze spotkania Asystel Novara - MKS Dąbrowa Górnicza

autor: Olga Krzysztofik | 2010-02-16, 21:57 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dąbrowianki nie wykorzystały korzystnego wyniku z pierwszego spotkania (przegrały 2:3) i zakończyły swoją przygodę z Ligą Mistrzyń. W rewanżowym spotkaniu w Novarze zagrały poniżej swoich umiejętności i praktycznie bez walki przegrały w trzech setach, jedynie w drugiej partii nawiązując wyrównaną walkę przez dłuższy czas. Dzięki dwóm zwycięskim meczom do najlepszej szóstki awansował Asystel Novara.

Gra od początku pierwszego seta była wyrównana, jednak Włoszki miały większą skuteczność gry na siatce. Długa wymiana, którą zakończyła kontratakiem z szóstej strefy Manon Flier zmusiła szkoleniowca MKS-u do poproszenia o czas (6:2). Po pierwszej przerwie technicznej przewaga Asystelu powiększała się. Dąbrowianki broniły wiele piłek, ale nie były w stanie wyprowadzić skutecznych kontr. As serwisowy Małgorzaty Lis sprawił, że nadzieja na wyrównaną walkę w tej partii powróciła (17:11), jednak premierowa odsłona spotkania zakończyła się łatwym zwycięstwem Asystelu do 18.

Druga partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia Włoszek, która wynikała z niedokładnego przyjęcia dąbrowianek (4:1). Przy stanie 5:2 na parkiecie pojawiła się Agata Karczmarzewska-Pura, która miała poprawić skuteczność ataku MKS-u. Do remisu autowym atakiem z lewego skrzydła doprowadziła Cristina Barcellini (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarki z Zagłębia popełniły kilka błędów (12:9), ale kontratak Lis doprowadził do powtórnego remisu (12:12). Gdy przewaga gospodyń zaczęła rosnąć, trener Waldemar Kawka szybko wykorzystał dwa przysługujące mu czasy (19:16, 21:17). Problemy z przyjęciem zagrywki spowodowały, że Asystel wygrał do 17.

W wyjściowym składzie MKS-u w trzecim secie pojawiła się Marta Haładyn. Zmiana oraz determinacja w szeregach dąbrowianek wskazywały, że jest to partia ostatniej szansy, ale wynik już nie. Właśnie niekorzystny wynik (5:1, 6:1) wpłynął na kolejne roszady, w miejsce Sadowskiej pojawiła się Marzena Wilczyńska, a za Lis weszła Aleksandra Liniarska. Po pierwszej przerwie technicznej Polki zniwelowały straty do jednego punktu (9:8), ale była to chwilowa poprawa ich gry, bowiem Asystel odbudował swoją przewagę z łatwością (12:9). Włoszki z małymi problemami utrzymały prowadzenie i wygrały do 20, a cały mecz 3:0.

Asystel Novara - ENION Energia Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:18, 25:17, 25:20)

Składy:

Asystel: Irina Kiriłłowa, Manon Flier, Jenny Barazza, Paola Paggi, Logan Tom, Cristina Barcellini, Imma Sirressi (libero) oraz Carolina Zardo, Valeria Rosso

ENION Dąbrowa: Magdalena Śliwa, Magdalena Sadowska, Małgorzata Lis, Katarzyna Gajgał, Ewelina Sieczka, Joanna Staniucha-Szczurek, Krystyna Strasz (libero) oraz Marta Haładyn, Agata Karczmarzewska-Pura, Marzena Wilczyńska, Aleksandra Liniarska, Katarzyna Walawender

Sędziowali: Stephan Grieder (pierwszy, Szwajcaria) oraz Philippe Schuermann (drugi, Lichtenstein)

Awans do następnej rundy: Asystel Novara

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
CC

MKS !!
Na wszystko trzeba sie patrzec realnie, DG wyszła z grupy LM tylko i wyłacznie dlatego ze los jej sprzyjał i trafili do grupy z jedna druzyna o wiele słabsza od innych.
BKS Bielsko trafiło natomiast do bardzo silnej grupy, a do wyjscia z niej zabrakło troche chłodnej głowy i moze szczęscia.
Juz w niedziele BKS i DG spotkaja sie w meczu ligowym II kolejki i wtedy zobaczymy kto jest mocniejszy. Ja stawiam ze wygra BKS Bielsko.

MKS !!

Sam jestes amatorski... Dąbrowa jest jedną z dwoch druzyn kobiecych ktore zostaly w lm a bks ? Muszyna mysle ze tez nie wejdzie ale bd kibicowac

jondan endi bady lo

amatorski zespół - tak powinno nazywać się Dąbrowę!

kibicQa

Szkoda bo w swoje hali Dąbrowa G. była bliska sprawienia niespodzianki ale nie udało się, teraz przegrana 3:0 na wyjeździe mówi sama za siebie kto był lepszy - myślę, że i tak Dąbrowianki przetarły szlak w I występie w Lidze Mistrzyń i czas wyciągnąć wnioski, poprawić błędy i wracać do rozgrywek ligowych oraz czekać na następną edycję LM:-) Moim nieznawczym zdaniem i tak ten udział w LM ma pozytywne efekty w postaci ogrania się, pokazania się na europejskiej arenie, poza tym jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia więc wszyscy liczyli, że Dąbrowa powalczy i awansuje dalej. NIe ma co narzekać, tylko żałować można, bo przy odrobinie szczęścia, którego zabrakło w Dąbrowie w pierwszym meczu z Asystelem mogła być nasza wygrana i wtedy na wyjeździe też byłoby inaczej ale jest jak jest. I tak wielkie brawa dla Dąbrowianek, że walczyły do końca - napewno włożyły w ten i poprzednie mecze wszystkie swoje siły ale nie zawsze wszystko sie układa tak jak chcemy. BRAWO MKS za emocje i powodzenia :-)

kibicQa

Kubo jak jesteś taki mądry to trzeba było trenować grałbyś sobie teraz a nie marudził z fotela przed kompem!

kuba

I co wynikło z buńczucznych zapowiedzi o awansie do "szóski"? Wielkie nic! Trochę pokory Dąbrowo.