Świąteczne odśnieżanie wydarzeń roku: Canarinhos nadal na szczycie

autor: Agnieszka Stawarska | 2009-12-30, 11:56 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kiedy w 2008 r. przegrali zarówno turniej finałowy Ligi Światowej, jak i Igrzyska Olimpijskie, wydawało się, że to koniec złotej ery Canarinhos. Brazylijczycy w pięknym stylu powrócili jednak na szczyt w 2009 r., udowadniając, że wciąż są najlepszą reprezentacją świata.

Złota era

Początek XX w. w światowej siatkówce został bez wątpienia zdominowany przez ekipę Canarinhos. Dowodzeni przez Bernardo Rezende Brazylijczycy w latach 2000-2007 osiem razy stawali na podium Ligi Światowej (czyli we wszystkich rozegranych edycjach), w tym tylko dwukrotnie nie zdobyli złotego medalu (w 2000 r. na turnieju w Rotterdamie byli 3., a dwa lata później w Belo Horizonte w finale LŚ przegrali z Rosją). W 2002 i 2006 r. Canarinhos wywalczyli również dwa tytuły mistrzów świata, a w 2004 r. sięgnęli po złoto olimpijskie. Brazylijczycy dominowali również na swoim kontynencie.

Bez wątpienia reprezentację Canarinhos można było uznać za jedną z najlepszych drużyn narodowych w historii męskiej siatkówki, a zawodnicy tacy jak: Giba, Dante Amaral, Gustavo Endres, Andre Nascimento czy też libero Sergio byli najlepszymi na świecie na swoich pozycjach.

http://storage.web3.sp...924707.jpg >

Złoci Canarinhos na podium LŚ w Katowicach w 2007 r.

Co się stało w 2008 r.?

Rok 2008 miał być kolejnym rokiem dominacji Canarinhos, a letnie Igrzyska Olimpijskie w Pekinie dla wielu brazylijskich siatkarzy miały być zwieńczeniem pięknej kariery. Stało się jednak inaczej. Patrząc z perspektywy czasu, wydaje się, że wszystko co złe zaczęło się wraz z wyrzuceniem z kadry wieloletniego podstawowego rozgrywającego - Ricardo tuż przed igrzyskami panamerykańskimi w sierpniu 2007 r.

- Jeśli nie masz ochoty na ciężką pracę, albo nie potrafisz być częścią drużyny - wylatujesz! - argumentował Bernardo Rezende, który, co dodało pikanterii całej sprawie, w miejsce Ricardo powołał swojego syna, Bruno. - Bernardinho jest dla mnie martwy - odcinał się siatkarz.

Trudno ocenić, czy z Ricardo w składzie Canarinhos graliby lepiej czy gorzej, w każdym razie w lipcu 2008 r. Brazylijczycy zajęli dopiero 4. miejsce na rozgrywanym w Rio de Janeiro turnieju finałowym LŚ (w 19-letniej historii tych rozgrywek był to dopiero 5. przypadek, kiedy Canarinhos zabrakło na podium, pierwszy od 1998 r.). Wtedy jednak nikt nie robił z tego tragedii, bo każdy podkreślał, że lepiej przegrać w Rio de Janeiro niż kilka tygodni później w Pekinie. Kiedy jednak na IO Brazylijczycy musieli ustąpić miejsca reprezentacji USA, zgodnie orzeczono koniec ich panowania w światowej siatkówce, a przyszłość Rezende wisiała na włosku.

Nadal najlepsi

Na przekór powszechnej krytyce Brazylijczycy postanowili jednak robić swoje. Nadal pod wodzą Rezende powrócili na szczyt światowej siatkówki w 2009 r. Zmienieni, ale wciąż najlepsi. W kadrze na LŚ 2009 zabrakło m. in. Marcelinho, Andre Hellera, Dante Amarala i Andre Nascimento, a pojawiło się kilku młodych zawodników, bo Rezende, tak jak inni szkoleniowcy, już rozpoczął budowę zespołu pod kątem IO w 2012 r.

http://storage.web3.sp...457649.jpg >

Brazylia znowu króluje w światowej siatkówce

Brazylijczycy błysnęli formą już w fazie grupowej LŚ, kiedy na 12 spotkań przegrali tylko jedno (z Finlandią 2:3). Później w Final Six odprawili z kwitkiem będące rewelacją rozgrywek drużyny Kuby i Argentyny. W półfinale LŚ w trzech setach upokorzyli Rosjan, a w wielkim finale po pięknym spotkaniu wygrali 3:2 z faworyzowaną Serbią. - Ten triumf jest bardzo ważny dla nowej generacji - podkreślał po meczu finałowym Giba.

To jednak nie wszystko. Powrót na szczyt Brazylia potwierdziła w listopadzie, wygrywając w Pucharze Wielkich Mistrzów, który zgromadził najlepsze reprezentacje na świecie. Canarinhos nie przegrali tam ani jednego spotkania i stracili tylko trzy partie. W pokonanym polu pozostawili Polaków, Kubańczyków, Japończyków, Egipcjan i Irańczyków.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.