Wenta czyli optymizm

autor: Michał Hernes | 2009-02-06, 11:28 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nigdy nie zapomnę pewnego widoku sprzed kilku tygodni- gdy przyszedł do mnie ksiądz po kolędzie, wraz z nim pojawiło się dwóch ministrantów- bardzo młodych ludzi, którzy przez chwile, z nieukrywanym utęsknieniem, patrzyli na ekran telewizora, gdzie akurat leciał jeden z meczów polskich piłkarzy ręcznych przy okazji Mistrzostw Świata. Postawa i wyniki Polaków naprawdę działają na wyobraźnie i podejrzewam, że jeśli jakiś wyjątkowo uzdolniony chłopak uprze się, żeby grać w tę dyscyplinę, to zacznie ją uprawiać bez względu na wszystko.

Przez analogię do ciągle będącej w kryzysie koszykówki - Marcin Gortat przebił się do NBA tylko dlatego, że o tym marzył i uznał to za wielki prestiż. Najlepsza liga świata to wciąż marzenie nie tylko jego, ale też wielu młodych ludzi. I to niezależnie od tego, że aby dojść do mety, trzeba przejść przez wyjątkowo krętą drogę, jakich w naszym kraju nie brakuje. Z drugiej strony, kiedy młodzież widzi, że można, że to wcale nie jest tak nierealne, tym bardziej lgnie się do ciężkiej pracy. Nie zmienia to faktu, że przed młodymi polskimi szczypiornistami pojawi się prawdopodobnie dylemat- wyjechać z kraju czy mieć nadzieje, że ich talent nie zostanie roztrwoniony w ojczyźnie. No ale jak się czegoś bardzo chce, to nie zważa się na przeszkody i właśnie dlatego wierzę, że za kilka lat talenty zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu.

Natomiast dwaj chłopcy, o których wspominałem powyżej, są dowodem, że obok potencjalnych talentów wyrasta też szerokie grono kibiców. Oby żaden z tych potencjałów nie został zmarnowany i nawet w czasach kryzysu znaleźli się sponsorzy. Cytując klasyka: "zło trzeba zwalczać w zarodku". W tym wypadku złem są brak funduszy, warunków i ogólnie bałagan organizacyjny, ale zarodek (czytaj: młodzi ludzie) wykazuje coraz większe zainteresowanie i wygląda na to, że trener Bogdan Wenta i jego reprezentanci osiągną kolejny sukces, który powinien zaprocentować na lata. Szczególnie, że dyrektor Polsatu Sport Marian Kmita napisał ostatnio w "Gazecie Wyborczej", że marzy mu się, by zarówno kadra, jak i liga szczypiornistów stały się godną opozycją dla siatkówki. Powiedzmy sobie szczerze - ma interes w tym, żeby ręczna dynamicznie się rozwijała i zapewne dopilnuje, aby tak właśnie się stało.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
iza

ja również bardzo bym chciała grać... ale jestem w pełni świadoma, że to jest POLSKA... i nie ma warunków do szkolenia młodych szczypiornistek... ;,,,((((

Magda

Ja mam 12 lat zaczęłam w kwietniu i z chęcią chodziła bym na treningi szczypiorniaka ale w moim pobliskim miasteczku nie ma ręcznej tylko siatkówka a do innego miasta mam 70 km i chcę się przeprowadzić ale moi rodzice są na drodze ale i tak się nie poddam :D nie dam z wygraną nie z moim charakterem :D trzymajcie kciuki

koszykarz19

Szczypiorniak jest ok, na pewno o wiele fajniejsza gra niz przynudzająca pilka nozna. Ale i tak najlepszy jest BASKET. Kocham tylko koszykówkę!

entuzjastka szczypiorniaczka

Maciej masz to szczęście że możesz trenowac choc nie za blisko masz klub - tak trzxymaj dalej trenuj i chcę Cię kiedyś zobaczyc w kadrze Polski!!! Sytuacja ręcznej dziewczyn wygląda dużo gorzej przynajmniej w tzw Zagłebiu - pora by to zmienic zaczynam szukac chetnych dziewczyn z okolic i do dzieła żeby nasze szczypiornistki nie były gorsze od chłopaków trenera Wenty!!! Moim marzeniem jest to by wykorzystac sukces SZCZYPIORNISTÓW naszych KOCHANYCH i zaszczepic bakcyla na ręczną wśród dziewczyn!!! sekcja musi powstac i tyle już ja sie tym zajmę - może sie uda?!

Maciej

Mam 16lat ,od 11 roku życia trenuję piłkę ręczną ... Począwszy od szkolnych sks-ów ,po grę w dobrym klubie jakim jest Śląsk Wrocław...
Oczywiście nie jest łatwo bo mieszkam 16km od Wrocławia a do Hali mam z 20km. Mimo to odrazu po szkole wsiadam w autobus i jadę na trening...
Mamy 2 miejsce w lidze przegraliśmy z drugą drużyną z Wrocławia ;)
Mimo tego daleko mi do ideałów jakimi są polscy szczypiorniści... Przed "naszym" treningiem , trening ma najmłodsza grupa ... Jest ich tyle ,że hali brakuje myślę ,że te 8-9 latki w przyszłości będą kimś ...
Ja za późno zacząłem trenować niestety ;)
Powodzenia młodym życzę !

piola

Może coś ruszy z kopyta w zakresie promocji piłki ręcznej i zachęcania młodzieży do uprawiania tak pieknej gry jaką jest szczypiorniak!!! I właśnie to jest piękne że nie dośc, że Orły Wenty wywalczyły brązowy medal to jeszcze ważniejsza jest dawka emocji i adrenalinki jaką nam przez swoją grę zafundowali i to, że napewno mlodzież po takim sukcesie będzie garnąc sie do uprawiania piłki ręcznej byle tylko nie zabrakło sal i nauczycieli, czy trenerów, którzy im tą grę bedą chcieli przybliżyc!!!