Michał Stankiewicz: W Kielcach damy z siebie wszystko

autor: Łukasz Wojtczak | 2010-09-02, 20:42 | źródło: zaglebie.lubin.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ni łatwe zadanie czeka szczypiornistów MKS Zagłębia Lubin w pierwszej kolejce PGNiG Superligi. Już na starcie rozgrywek Miedziowi zmierzą się w Kielcach z drużyną Vive. Michał Stankiewicz zapewnia jednak, że Zagłębie zrobi wszystko, aby w Hali Legionów pokusić się o niespodziankę.

Michał Stankiewicz doskonale zdaje sobie sprawę, że to kielczanie będą faworytem sobotniego pojedynku. - Wiemy jak trudne czaka nas zadanie. Vive w poprzednim sezonie nie przegrało żadnego spotkania w lidze i odniosło kilka zwycięstw w Lidze Mistrzów. Zdajemy sobie sprawę, że jest to bardzo renomowana drużyna, wzmocniona w tym sezonie dodatkowo kilkoma klasowymi zawodnikami, ale jedziemy do Kielc dać z siebie wszystko, a jak będzie zobaczymy - ocenia Stankiewicz.

Obrotowy Zagłębia uważa, że aby pokonać Vive trzeba przede wszystkim zagrać perfekcyjnie zarówno w obronie, jak i w ataku oraz wykorzystać wszystkie błędy, jakie przydarzą się kielczanom, choć na te ostatnie trudno liczyć. - W tym sezonie wygrana jakiejkolwiek drużyny w Kielcach będzie niespodzianką. Przeciwko kielczanom trzeba zagrać bezbłędnie zarówno w obronie, jak i w ataku i wykorzystywać wszystkie ich błędy, choć popełniają ich niewiele. Samemu trzeba natomiast popełnić tych błędów jak najmniej. Jedziemy do Kielc walczyć o zwycięstwo, a jak będzie zobaczymy. Na pewno nie wyjdziemy na parkiet tylko po to, żeby mecz się odbył - zapowiada Stankiewicz.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
metodanagłoda

"Jedziemy do Kielc walczyć o zwycięstwo, a jak będzie zobaczymy. Na pewno nie wyjdziemy na parkiet tylko po to, żeby mecz się odbył". Poważnie? Ludzie... do czego to dochodzi, że zawodnik wypowiada się w tym tonie? Chyba jasne, że sportowcy chcą wygrywać...