Artur Banisz: Mam nadzieję, że sprawimy niespodziankę

autor: Paweł Prochowski | 2010-08-30, 17:12 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Artur Banisz to kolejny z zawodników, którzy musieli zmienić klub w przerwie letniej. Śląsk Wrocław się rozpadł, a szczypiorniści rozglądali się za nowymi pracodawcami. Bramkarz nie musiał daleko szukać, bo podpisał kontrakt w Legnicy. Oprócz niego, ze Śląska trafili tam też Piotr Swat, Adam Świątek i Grzegorz Garbacz. Golkiper przyznaje, że zespół jest bardzo dobry pod każdym względem.

- To była najkorzystniejsza oferta - mówi Banisz krótko i na temat o zmianie barw klubowych. - Muszę zostać na co dzień we Wrocławiu, a do Legnicy mogę tu dojeżdżać codziennie - wyjaśnia.

Zawodnik nie tak dawno w jednym z wywiadów mówił, że chciałby zakończyć karierę w Śląsku Wrocław. Jednak na chwilę obecną nie jest to możliwe. - Niestety, nie udało się spełnić mojego marzenia, ale zapewniam: kariery jeszcze nie kończę - mówi z uśmiechem nowy bramkarz Miedzi. - Kto wie, może we Wrocławiu kiedyś piłka ręczna się reaktywuje, wtedy będę mógł zakończyć grę w moim mieście - zastanawia się zawodnik.

Miedź Legnica w przedsezonowych sparingach prezentuje się bardzo dobrze i pokazuje, że może być czarnym koniem nadchodzących rozgrywek. Jak na takie doniesienia patrzy Artur Banisz? - Ciężko teraz powiedzieć bo, jesteśmy na etapie zgrywania. Z meczu na mecz coraz lepiej, i mam nadzieję, że w lidze sprawimy niespodziankę. Udowodnimy, że jesteśmy pełnowartościowym zespołem - zapowiada nowy nabytek beniaminka. Natomiast jakie cele stawiane są w Legnicy? - Minimum to play-offy, a potem zobaczymy - stwierdza Banisz.

Golkiper dobrze wyraża się o swoim nowym zespole. - Jeśli miałbym ocenić drużynę pod kątem sportowym, to jest to bardzo dobry zespół. Natomiast "koleżeńsko" również współpraca układa się pomyślnie - mówi Banisz. Legniczanie mieli niedawno okazję występować w memoriale Jerzego Klempela, gdzie rozegrali sześć spotkań w ciągu czterech dni. - Być może było o jeden dzień za dużo, ale nam potrzebne są mecze do zgrywania się - przyznaje bramkarz. - Ale jeśli mamy długą ławkę, to nawet dwa mecze dziennie nie są męczące - dodaje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
TomaszDGL

juz tak wielu i tak wiele powiedzialo ze niespodzianka to bedzie ale "slaby" sezon miedzi... takie szumne zapowiedzi wiec kto moze byc zaskoczony jesli miedz dolaczy do najlepszych w licze? (powiedzmy tak do 6 miejsca)