Bukmacherzy wierzą w Karola Bieleckiego

autor: Tomasz Skalski | 2010-08-24, 15:44 | źródło: inf. prasowa

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Fatalna kontuzja, której doznał w towarzyskim meczu z Chorwacją, czołowy strzelec reprezentacji Polski w piłce ręcznej Karol Bielecki pod znakiem zapytania postawiła jego dalszą karierę sportową.

- Straciłem wzrok w lewym oku i kończę grę w piłkę ręczną - mówił po wyjściu ze szpitala Bielecki. Nasz bombardier przemyślał jednak tę decyzję i zdecydował się wrócić na boisko w barwach swojej klubowej drużyny Rhein-Neckar Loewen. Pierwsze występy w sparingowych meczach pokazują, że szczypiornista ma szanse grać jeszcze na najwyższym poziomie. Czy jednak wróci do reprezentacji Polski? Analitycy Tobet.com postanowili oszacować szanse występu Bieleckiego w styczniowych mistrzostwach świata w Szwecji.

- Można właściwie powiedzieć, że nie mamy wątpliwości. Naszym zdaniem Bielecki ma duże szanse powrotu do reprezentacji Polski i występu w mistrzostwach świata. O wszystkim jednak zdecydują najbliższe tygodnie i pierwsze mecze w Bundeslidze - mówi Jarosław Andruszkiewicz, rzecznik prasowy Tobet.com.

Kurs na to, że Karol Bielecki wystąpi w styczniowych mistrzostwach świata to 1,34. Oznacza to, że za jedną postawioną złotówkę można zarobić na czysto 34 grosze. Znacznie więcej można zarobić na tym, że nasz bombardier nie zagra w szwedzkiej imprezie. Takie rozwiązanie wyceniane jest przez analityków na 1:3. Czy jednak ktoś zdecyduje się postawić pieniądze właśnie na taką opcję?

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
DaroGKS

Karol trzymam kciuki!jesteśmy z tobą!

rudi

Kola na pewno zagra w reprezentacji ! Dla mnie to oczywiste. To prawdziwy sportowiec i twardziel. Do tego mądry człowiek.
Wielu polskich sportowców powinno brać z niego przykład. Z naszymi marnymi kopaczami na czele.