Zagłębie pokazało Ostrovii miejsce w szeregu

autor: Dawid Bilski | 2010-08-19, 10:54 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Twardogóra - to aktualne miejsce przygotowań zespołu KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski do nowego sezonu. Podopieczni Eugeniusza Lijewskiego uczestniczą tam w tygodniowym zgrupowaniu.

- Ten mecz pokazał moim zawodnikom na jakim są etapie i ile jeszcze muszą wykonać pracy, aby prezentować niezłą formę w lidze. Mam dużo uwag i zastrzeżeń do zespołu za brak konsekwencji w ataku. Po stracie piłki za wolno powracali do obrony. Przeciwnicy z tego korzystali i znajdowali się w sytuacjach sam na sam z naszymi bramkarzami. Potrafiliśmy zagrać dobrze tylko momentami - mówi szkoleniowiec ostrowskiego zespołu.

- Zagłębie pokazało nam miejsce w szeregu. W naszym zespole trzeba poprawić wszystkie elementy gry od obrony poprzez atak i grę zespołową - dodaje Maciej Nowakowski, najbardziej doświadczony gracz Ostrovii.

Razem z zespołem na zgrupowaniu w Twardogórze przebywa testowany Rusłan Podrjedow. Ukrainiec ma spore zaległości treningowe. Na razie wszystko wskazuje na to, że na parkietach polskiej I ligi nie będzie mu dane zadebiutować w sezonie 2010/2011. - Jak na razie nie jestem zadowolony z jego postawy - mówi Lijewski.

Ostrowianie formę na nowy sezon szlifują w Twardogórze od poniedziałku. Na miejscu mają bardzo dobre warunki. Odbywają zajęcia w terenie oraz na hali Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Cieszę się, że tak blisko Ostrowa znaleźliśmy dobre warunki do przygotowań. Pracujemy nad wytrzymałością, szybkością i siłą. Mamy jeszcze trochę czasu, aby się odpowiednio przygotować - mówi trener Ostrovii.

- Jest ciężko, ale takie są uroki przygotowań do sezonu. Trener daje nam ostro w kość. Myślę, że to zaprocentuje w lidze - dodaje Maciej Nowakowski.

Szczypiorniści ciężko pracują, a klubowi działacze robią wszystko, aby zebrać odpowiednie środki finansowe na nowy sezon. Nie jest to łatwe, o czym z pewnością przekonała się już Agencja Marketingu Sportowego Sport PRO, która miała za zadanie pozyskać nowych sponsorów dla ostrowskiego klubu. - Na razie sytuacja jest bardzo trudna. Oczekiwaliśmy czegoś więcej, ale rzeczywistość okazała się inna. Firma, która miała nam pomóc w pozyskiwaniu sponsorów chyba nie za bardzo znała realia naszego rejonu i zbyt optymistycznie podeszła do sprawy. Czas pokaże czy będziemy mieli z niej jakiś pożytek. Należy wierzyć, że tak będzie - mówi Lijewski.

W ostatnim czasie, słysząc o kłopotach swojego macierzystego klubu, pewną kwotą wsparli go aktualni reprezentanci Polski, bracia Krzysztof i Marcin Lijewscy. W przeszłości Ostrovii pomagał inny jej wychowanek, Bartłomiej Jaszka.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.