Grzegorz Tkaczyk alternatywą dla Karola Bieleckiego
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-07-17, 08:35 | źródło: PAP
Grzegorz Tkaczyk ma być alternatywą dla walczącego o powrót do sportu Karola Bieleckiego w niemieckim klubie piłkarzy ręcznych Rhein Neckar Loewen. - Gracza na takim poziomie trudno znaleźć, ale mamy nadzieję, że zastąpi go Grzegorz Tkaczyk - mówi trener niemieckiego zespołu.
Menedżer "Lwów" Thorsten Storm ma sporo zmartwień. W drużynie, która rozpoczęła już przygotowania do sezonu ligowego, jest wielu kontuzjowanych. - Najbardziej boję się o Bieleckiego. Karol jednak dzielnie zniósł wiadomość o utracie wzroku w lewym oku, dlatego wierzę w to, że wróci jeszcze na parkiet - podkreślił.
Przyznał jednocześnie, że musi się liczyć z dłuższą jego nieobecnością i na taki przypadek szykuje plan B.
- Nie mamy pewności kiedy i czy Karol będzie mógł grać w piłkę ręczną. W tej chwili przechodzi rehabilitację i jest bardzo zdeterminowany. Dlatego też nie zajmujemy się intensywnie poszukiwaniem jego zastępcy. Gracza na takim poziomie trudno znaleźć, ale mamy nadzieję, że zastąpi go Grzegorz Tkaczyk - dodał Storm.
45-letni menedżer zaznaczył, że zaistniałą sytuację w klubie postrzegają z dwóch stron. - Przede wszystkim w Bieleckim widzimy człowieka, który potrzebuje naszego wsparcia. W każdej chwili może na nas liczyć i głęboko w to wierzymy, że wróci jeszcze na boisko. Ale musimy być przygotowani również na plan B i skupić się na sportowych celach klubu - podkreślił.
Dlatego nie jest wykluczone, że "Lwy" zaczną poszukiwania nowego zawodnika. - Nie jest łatwo zastąpić Karola. Był naszym najlepszym strzelcem i w zespole brakuje osoby, która mogłaby go godnie zastąpić. W dużej mierze liczymy na Tkaczyka, może Boerga Lunda i Andy'ego Schmida, ale żaden z nich nie ma takiej mocy w rękach jak Karol - dodał.
28-letni Bielecki doznał urazu oka w starciu z Josipem Valciciem 11 czerwca w pierwszych minutach towarzyskiego spotkania z Chorwacją w Kielcach. Przeszedł w ciągu tygodnia dwie operacje - jedną w Lublinie, drugą w Tybindze. Diagnoza jest bezlitosna - Polak nie odzyska wzroku w lewym oku, ale zapowiedział, że chce spróbować wrócić na parkiet.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.