Z Wisłą Płock umiemy wygrać - rozmowa z Antonim Łangowskim, rozgrywającym MMTS Kwidzyn

autor: Dawid Lachowicz | 2010-03-16, 08:54 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W ramach 22. kolejki ekstraklasy mężczyzn, kwidzyniacy w meczu wyjazdowym zmierzyli się z SPR Chrobry Głogów. Spotkanie zakończyło się dość niespodziewaną przegraną MMTS-u Kwidzyn 23:24 (8:12). Wygrana gospodarzy sobotniego starcia, nie przeszkodziła jednak w zajęciu wysokiej, trzeciej lokaty drużyny Zbigniewa Markuszewskiego i Krzysztofa Kotwickiego.

MMTS Kwidzyn rundę zasadniczą może zaliczyć do naprawdę udanych. Po 22 starciach, zespół z Dolnego Powiśla na swoim koncie posiada 29 punktów, na które składa się 14 cennych zwycięstw, jeden remis oraz siedem porażek. Na czele tabeli ekstraklasy mężczyzn, ulokował się Bogdan Wenta wraz ze swoim kieleckim Vive Targi, natomiast druga pozycja należy do Wisły Płock, która przez większą część sezonu, borykała się z różnymi kłopotami. Tabelę zamyka NMC Powen Zabrze.

Dawid Lachowicz: Według polskiego przysłowia, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Każdy kwidzynianin liczy na zdobycie medalu przez MMTS.

Antoni Łangowski: Szanse na medal są jeszcze większe niż w zeszłym roku. Cała liga pokazała, że z MMTS-em Kwidzyn nie będzie łatwo wygrać. Wydaje mi się, że tworzymy dobry, zgrany zespół i jesteśmy w stanie wiele osiągnąć. Liczymy na brąz, ale nie poddamy się w walce o srebrny medal Mistrzostw Polski. Wiele razy udowadnialiśmy, że z Wisłą Płock umiemy wygrać, tylko w końcu trzeba przełamać złą passe w "Blaszak Arenie". W fazie play-off trafiliśmy na Traveland-Społem Olsztyn, z którym gra się bardzo ciężko. Jest to naprawdę niewygodny rywal znający taktykę i możliwości naszego zespołu.

Jako dwudziestolatek w składzie MMTS Kwidzyn pojawiłeś się w tym sezonie. Jesteś jednym z nowych, lewych rozgrywających. Jak zaczęła się Twoja sportowa kariera w szczypiorniaku?

- Moja kariera sportowca, rozpoczęła się od zwykłych treningów w Czersku. Szkolne SKS-y prowadził pan Marcin Linda, który "zaraził" mnie piłką ręczną, a było to już w piątej klasie szkoły podstawowej. Ze względu na moją usportowioną rodzinę, nie przestawałem uczęszczać na pozaszkolne zajęcia. Mój tata, siostra, brat oraz wujek, byli zaangażowani w ten sport i wszystko wskazywało na to, że piłka ręczna pisana była również dla mnie. W składzie juniorskiego zespołu Borowiaka Czersk uczestniczyłem w różnych turniejach, po których niejednokrotnie wracałem z wyróżnieniami, najskuteczniejszego, jak i najbardziej wszechstronnego zawodnika.

Nie osiadłeś na laurach, chciałeś grać dalej. Tym sposobem, po jakimś czasie trafiłeś do zespołu juniorskiego MTS Kwidzyn. Co było dalej?

- Tak jak wspominałem wcześniej, moim pierwszym klubem był Borowiak Czersk, gdzie nabyłem pierwszych doświadczeń w tej dyscyplinie. W gimnazjum uczęszczałem do klasy sportowej o profilu piłki ręcznej. Przez cały ten czas szkoleniowcem był pan Marcin Linda, któremu w tym miejscu składam ogromne podziękowania. Na jednym z ogólnopolskich turniejów, dostałem propozycję od trenera Marka Woronowicza, aby zasilić skład w jego zespole. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się takiego wyróżnienia ze strony Kwidzyna. Było to dla mnie ogromne przeżycie. Juniorski klub z Kwidzyna cieszy się dużą renomą w polskiej piłce ręcznej. Przede mną otworzyły się drzwi do dalszej kariery. Pozostawała jeszcze kwestia moich rodziców, czy wyrażą zgodę na moją przeprowadzkę z Czerska do Kwidzyna. Ich obawy wiązały się z odstawieniem nauki na rzecz zespołu. Cieszę się, że rodzice zaufali mi. Po trzyletniej grze w tym zespole oraz w drugoligowym MMTS-ie Kwidzyn, trafiłem do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jednak nie jest to jedyne wyróżnienie Antoniego Łangowskiego. Kiedy byłeś w pierwszej klasie liceum, zostałeś powołany do juniorskiej Reprezentacji Polski.

- Było to dla mnie kolejne wyzwanie. Wszyscy wiedzą, że do drużyny narodowej zbiera się najlepszych zawodników z kraju w danym roczniku. Cieszę się, że taki zaszczyt mnie spotkał. Z małego Czerska jestem drugą osobą, która zawitała w progi kadry Polski. Przede mną była juniorka - Justyna Belter. Obecnie nadal jestem reprezentantem kraju, tyle ze w Reprezentacji Młodzieżowej.

Z całą pewnością, dla dwudziestoletniego zawodnika przejście z II ligi do ekstraklasy jest ogromnym krokiem. Nie może zabraknąć krótkiego porównania gry w II lidze do ekstraklasy z ust Antoniego Łangowskiego.

- W ekstraklasie gra nastawiona jest bardziej siłowo, niż technicznie. Oczywiście liczą się indywidualne umiejętności zawodnika, lecz gra obronna zespołu nastawiona jest na zderzenie się z przeciwnikiem. Do tego właśnie potrzeba siły fizycznej. W ataku trzeba przestrzegać taktyki obranej przez trenera. W meczu nie ma czasu na swoje indywidualne zagrywki, ważna jest gra całego zespołu. To jest główna różnica między tą ligą, a juniorami.

Z powodu dotychczasowego, małego ogrania w ekstraklasie, trener Zbigniew Markuszewski nie daje ci zbyt często szansy.

- Ciężko jest się przebić do składu, jednak motywuje mnie to jeszcze bardziej do cięższej pracy.

Czy masz swojego idola, któremu chcesz dorównać. Kto nim jest?

- Jednym z moich autorytetów, jest osoba, która nie gra na mojej pozycji. Mowa tu o Grzegorzu Tkaczyku i jego szybkiej, przede wszystkim skutecznej grze. Również chętnie posiadałbym siłę rzutu Karola Bieleckiego, jednak do niego parę centymetrów mi brakuje (śmiech).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kibic MMTS Kwidzyn

Lambert po pierwsze po co tyle wykrzkników, pozatym nie krzyczi wyłącz capslock jak piszesz. Kultura w internecie też obowiązuje. Bardziej możliwe, że wygracie z Puławami no i super. My wygramy z Olsztynem i mam nadzieję chociaż jeden mecz z Płockiem. Pewnie spotkamy się w meczu o brąz

LAMBERT!!!

LUDZIE!WIEM,ŻE PATRIOTYZM LOKALNY MIESZA W GŁOWACH NIE TYLKO W KWIDZYNIE ALE POPATRZCIE REALNIE.JEST VIVE I PŁOCK APOTEM DALEKO NIC-FINANSOWO I SPORTOWO!KWIDZYN W FINALE?ŻYCZĘ WAM JAK NAJLEPIEJ ALE PRZESTAŃCIE BUJAĆ W OBŁOKACH!!!POZDROWIENIA Z REALNEGO LUBINA!!!MAM NADZIEJĘ,ŻE SIĘ SPOTKAMY W WALCE O 3 MIEJSCE!!!TO BARDZIEJ MOŻLIWE,ŻE MY WYGRAMY Z PUŁAWAMI NIŻ WY Z PŁOCKIEM!!!NIECH WYGRA LEPSZY DANEGO DNIA!!!!POZDROWIENIA Z LUBINA!!!

lol

A o co grał Kwidzyn w Głogowie? Myślisz, że oni tam grali na 100 procent? haha

...

Kwidzyn jak zagra tak jak w glogowie to wysoki lomot bedzie od wisly :D:D

Wisła

pożyjemy zobaczymy. ale i tak MMTS odpadnie.
do boju wisła do boju

MMTS

Kwidzyn wygra z Wisła. Wisła wcale nie jest taka świetna jak wam się wydaje. Jutro odpadacie z Pucharu Polski a w półfinale my was lejemy i gramy z Kielcami w finale. Tak będzie.

szmal

dziwie się kibicom mts i wisły ci pierwsi niech się skupią nad olsztynem a drudzy widze już sobie zapisali pewne punkty z nielbą mam nadzieje że mylą się jedni i drudzy!!! sam popatrze co jesteście warci do zobaczenia w płocku!

Fan

Widzę, że niektórym już się w głowach poprzewracało. Oj porąbało , porąbało niektórych. Udało się komuś z kimś raz wygrać i wydaje mu się, że zjadł wszystkie rozumy. Pokory trochę, pokory.

Wisła

MMTS nie jest na pewno od Wisły lepszy. że gracie i macie 'tylko' 2 punkty mniej to znaczy że jesteście dobrzy?? szkoda mi takich ludzi ale marzyć każdemu wolno.

MMTS KWIDZYN

do zks:żal mi cię.MMTS jest w tej chwili lepszy i w półfinale pokona wisłę.do boju MMTS KWIDZYN!

Wisła

Wisła już gra dobrze i jej poziom rośnie. do półfinału zagra jeszcze minimum 3 mecze więc się zobaczy w półfinale czy Wisła jest słaba i jak szybko się zgrywają zawodnicy bo na razie bardzo dobrze. ja też bym chciał żeby Wisła zdobyła mistrza. pozdro niebiescy. jak wisła kwidzynowi narzuci swoje warunki to nie wygrają. ZKS!

zks

po statystykach jeszcze Mmts w Plocku nigdy nie wygrał a i u siebie tez raz na kilka lat wygra z Wisła wiec szanse na wyeliminowanie Wisły daje 3 %

fan

tak samo mozna powiedziec,ze Olsztyn ma szanse was ograc dwukrotnie i nawet sie nie spotkamy

Marek

Każdy jest do pokonania. Kwidzyn tak samo jak Kielce i Wisła mogą zdobyc mistrza, ale odpaść i w ćwiercfinale.
Ja mam nadzieje ze mistrzem zostanie Wisła, którą na duzo stac
Pozdro

MMTS

Kwidzyn nie jest bez szans. Wisła jest jak najbardziej do pokonania. Może i grają trochę lepiej niż jesienią, ale to nie jest Barcelona ani Ciudad. Jeśli się zagra dobry mecz i bramkarze pomogą to Wisła jest do pokonania nawet w Płocku.

blue

Zapomnijcie o tej Wiśle z jesieni ubiegłego roku. Teraz Wisła wróciła na właściwe tory i nie wiem, skąd w was taki optymizm? Jeszcze przekonacie się, co to znaczy "płocki charakter". Mimo wszystko powodzenia, to tylko sport! Pozdro dla normalnych!!!

nisia

jestem z Ciebie dumna :) trzymam kciuki

Wisła

nie podniecajcie sie\ę bo i tak z wisłą przegracie 2 razy w płocku i raz w kwidzynie więc nie ma o czym gadać. Finał Vive-Wisła z jeszcze niewiadomym wynikiem. Vive napewno łatwo nie wygra. chcecie sie przekonać jak gra wisła?? obejrzyjcie jej mecz jutro z Vive. pozdro dla tych z Płocka

Yugoton

Wreszcie Kwidzyn strzeli ropnych i będzie miał 2 miejsce, a płock dla dobra polskiej piłki ręcznej będzie mial, aż brąz!!!

runej

umiecie, po bolach 2-3 bramkami wtedy kiedy wisla byla w najwiekszym dole od paru lat.

kwidzynianin

Tolek, ładny wywiad:)
pracuj dalej, a może zobaczymy Ciebie w wyjściowym składnie MMTS Kwidzyn:)
pozdro