Wyszliśmy jak na rozgrzewkę - wypowiedzi po meczu Chrobry Głogów - MMTS Kwidzyn

autor: Łukasz Darowski | 2010-03-14, 13:22 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przed sobotnim pojedynkiem MMTS miał już zapewnione 3 miejsce w ligowej tabeli, dlatego spotkanie potraktował nieco ulgowo. Ważniejsze wydawało się unikanie kontuzji i przystąpienie do play-offów w jak najsilniejszym składzie. Chrobry walczy o uniknięcie degradacji, dlatego w każdy mecz wkłada maksimum zaangażowania.

Jecek Okpisz (trener SPR Chrobry Głogów): Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy. Mamy pewne problemy, przede wszystkim w ataku pozycyjnym. Brakuje nam zawodnika, który rzuciłby z tyłu. W tej chwili nie idzie Łukaszowi Stodtko, ale ja w tego chłopaka wierzę i myślę, że się jeszcze odblokuje. Cieszę się, że dobrze zaprezentował się Tomek Mochocki. Dzisiaj z jego grą było nieźle, we Wrocławiu podobnie. Trochę brakuje nam wiary. Jeśli tylko wszyscy uwierzą, że potrafią grać będzie naprawdę dobrze. Najbardziej szkoda straconych punktów w meczu z Wrocławiem, który przegraliśmy u siebie i tych straconych w Zabrzu. Dzisiaj bylibyśmy w 8.

Krzysztof Szczęsny (SPR Chrobry Głogów): Wydawało się, że jak się prowadzi 7 bramkami to powinno być spokojne spotkanie. A tak niestety nie było. Myślę, że przyczyną tego są jednak nasze, często niepotrzebne kary. W osłabieniu rywal nas podgonił. W końcówce jest bardzo ciężko, zwłaszcza, że się prowadzi przez cały mecz. Na szczęście udało nam się wygrać. Przed nami walka o utrzymanie. Chyba każdy zawodnik z Głogowa myśli o rewanżu na Śląsku, żeby zmazać plamę sprzed tygodnia. Również Zabrze i Gdańsk będą bardzo trudnymi przeciwnikami.

Krystian Kuta (SPR Chrobry Głogów): Kolejny mecz kiedy prowadzimy 7 bramkami i prawie dajemy sobie wydrzeć zwycięstwo. Nagle kilka niepotrzebnych kar za dyskusje z sędzią. Zostało nas 3 na boisku. Kwidzyn rzuca kilka bramek i zrobiło się nerwowo. A jak pojawiają się nerwy to raczej nie wpływa to dobrze na naszą grę. Szczęśliwie finał był dla nas korzystny. Chcielibyśmy powalczyć o 9 miejsce. Na pewno walka będzie bardzo ciężka. Drużyny walczące o utrzymanie prezentują bardzo wyrównany poziom.

Robert Orzechowski (MMTS Kwidzyn): Chrobry zagrał z nami dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Postawili bardzo agresywną obronę, dzięki czemu wyprowadzili trochę kontr. My zagraliśmy trochę bojaźliwie, bez wiary w siebie, którą tak naprawdę powinniśmy mieć dużo wyższą od przeciwnika. W każdym meczu gramy o zwycięstwo, nie było żadnego odpuszczania. Walczymy o półfinał. Naszym celem jest 3, a może nawet 2 miejsce. Wisła jest w tym roku w naszym zasięgu, można z nimi powalczyć.

Dzmitry Marhun (MMTS Kwidzyn): Chrobry był dużo bardziej zmotywowany. Nam punkty tak naprawdę nic nie dawały. Wpływ na naszą słabszą grę mógł mieć fakt, że do Głogowa przyjechaliśmy w dniu meczu. Granie po długiej podróży do najmilszych nie należy. W pierwszej części wyszliśmy jak na rozgrzewkę, a w drugiej połowie było już za późno. Chociaż przy odrobinie szczęścia mogliśmy mecz nawet wygrać. Głogów zagrał bardzo dobrze w obronie. Postawił nam ciężkie warunki. Nie mogliśmy się przebić. Poza tym wykorzystywali nasze błędy. Mam nadzieję, że głogowianie zostaną w ekstraklasie.

Sebastian Suchowicz (MMTS Kwidzyn): Szansa na wygraną jest zawsze. Przegrywaliśmy 7 bramkami, ale doprowadziliśmy do remisu. Mogliśmy nawet wyjść na prowadzenie, jednak doskonale zachował się bramkarz Chrobrego. Na pewno chcieliśmy wygrać ten mecz. Mamy jakieś premie i zawsze jest o co walczyć. Wydaje mi się, że najuczciwszym rozwiązaniem byłby tego dnia remis. Wszyscy byliby zadowoleni. Teraz trafiamy na Olsztyn. Będziemy walczyć, nie mamy nic do stracenia. Przede wszystkim musimy wygrać u siebie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
józek

Do Gaspara, ja rok temu byłem miss Polonia.

Echo

ze Stodtką na prawdę dzieje się coś złego ... wcześniej grał nieźle , w tym sezonie to jest porażka... Moim zdaniem to powinien być drugi Bielecki i ja w niego wierze ! :)

Gaspar

do Józek.
podejrzewam, że gdy rok temu Stodko rzucał Kielcom 12 bramek to twój stosunek do jego osoby był inny...prawdziwy kibic z Ciebie-nie wierzysz w umiejętności swoich zawodników...

KIBIC CH G

józek jak bys ty zagrał to by mogli odpoczywać,a tak musza grac.

józek

Stodko niech się przełamuje na ławie rezerwowych, a razem z nim Kuta. Obydwaj są na parkiecie niepotrzebni, tylko przeszkadzają.

senka

Remis byłby sprawiedliwy? Niezly dowcip panie Suchowicz ;)