Krzysztof Przybylski: Potrzebne są zamiany

autor: Sławomir Bromboszcz | 2010-03-10, 11:48 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Przed reprezentacją Polski kobiet kolejne spotkania eliminacyjne do Mistrzostw Europy 2010. Po porażkach z Czarnogórą oraz Słowacją szanse Polek na awans do turnieju finałowego drastycznie zmalały. Trener Krzysztof Przybylski jest jednak optymistą przed trudnymi spotkaniami z mistrzyniami świata.

Trener reprezentacji Polski kobiet, Krzysztof Przybylski w sobotę przybył do Chełmka, aby obejrzeć spotkanie pomiędzy SPR-em Olkusz a Vistalem Łączpolem Gdynia. Pojedynek beniaminka z pretendentem do medalu miał dwa oblicza. W pierwszej połowy olkuszanki dotrzymywał kroku rywalkom, w drugiej części zawodów gdynianki zdominowały poczynania na parkiecie. - Pierwsza połowa spotkania w wykonaniu zespołu z Gdyni była bardzo słaba. W drugiej części meczu trener Jerzy Ciepliński dokonał zmian, wpuścił zawodniczki, które grają ze sobą cały sezon i było widać, że gra Vistalu Łączpolu zaczęła się "kleić". Zespół z Gdyni na początku drugiej połowy zagrał bardzo dobrze w obronie i od razu widać było to w poczynaniach SPR-u - ocenił spotkanie trener Krzysztof Przybylski.

Selekcjoner polskiej kadry oczywiście do Chełmka nie zawitał w celach rekreacyjnych. W sobotę Krzysztof Przybylski obserwował kadrowiczki oraz zawodniczki przymierzane do gry w biało-czerwonych barwach. W składzie Vistalu Łączpolu Gdynia nie brakuje aktualnych oraz były szczypiornistek reprezentujących Polskę. - Przyjechałem pooglądać kadrowiczki i chwilę można było na nie popatrzeć. Swoje szanse dostały: Patrycja Kulwińska, Karolina Szwed i Monika Stachowska. Przyglądałem się również Katarzynie Koniuszaniec. Na pewno kilka zawodniczek z Gdyni znajdzie się w kadrze. W sobotnim spotkaniu z SPR-em Olkusz z dobrej strony pokazała się Monika Stachowska. Należy jednak pamiętać, że mecz meczowi jest nierówny, w każdym spotkaniu każda z tych zawodniczek gra zupełnie inaczej, na co innego można liczyć z ich strony. Problemy zdrowotne ma Karolina Szwed, dlatego nie była w sobotę w pełni sił i optymalnej dyspozycji. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystkie zawodniczki będą zdrowe, gdyż przed nami dwa trudne mecze z Rosją - zaznaczył trener reprezentacji Polski.

W dniach 31 marca oraz 4 kwietnia reprezentacja Polski kobiet zmierzy się z Rosją w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy 2010. Po dwóch porażkach u siebie z Czarnogórą oraz na wyjeździe ze Słowacją szanse Polek na awans do finałowego turnieju są już czysto teoretyczne. Kadra prowadzona przez Krzysztofa Przybylskiego musiałaby wywalczyć punkty w pojedynku z mistrzyniami świata, a obserwując ostatnie poczynania biało-czerwonych wydaje się być to niemożliwe. - W każdym meczu gramy o zwycięstwo, choć w przypadku spotkań z Rosją na pewno nie będzie o nie łatwo. Będziemy się starali wywalczyć jak najlepszy wynik. Każdy punkt urwany Rosji to bardzo dobry wynik. Wszystko zależy od podejścia zawodniczek, jeżeli nastawimy się, że gramy z mistrzem świata i nie mamy żadnych szans, to lepiej nie wychodzić na parkiet. Musimy do tych spotkań podejść bardzo bojowo. Myślę, że naszą reprezentację stać na bardzo dużo, jest to młody i ambitny zespół. Mam nadzieję, że ambicji zawodniczkom nie zabraknie do samego końca - ocenia z nadzieją szanse reprezentacji Polski w spotkaniach z Rosją, Krzysztof Przybylski.

Od momentu objęcia przez Krzysztofa Przybylskiego posady szkoleniowca reprezentacji Polski skład personalny kadry uległ drastycznym zmianom. Konieczne było odmłodzenie zespołu, jednak w kilku przypadkach to zawodniczki, bądź trener zrezygnowali ze współpracy. Skład personalny obecnej kadry nie jest imponujący, brakuje w nim nazwisk, które byłby znane poza granicami Polski. - Należy perspektywicznie podchodzić do reprezentacji. Jesteśmy w takim punkcie, gdzie na pewno potrzebne są zamiany. Skład personalny od momentu, kiedy przejąłem kadrę uległ znaczącym zmianom, z poprzedniej reprezentacji pozostały może dwie zawodniczki - zaznacza Krzysztof Przybylski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
swiety

Ciekawe gdzie znajdą niby lepszego trenera który będzie chciał brać się za kadre, ktora jest po kolana w mule, na dnie jeziora

mlody

wydaje mi sie ze autor tego artykulu nie bez kozery zatutuowal ten artukul w ten oto wlasnie sposob!!!dlaczego za kazdym razem kiedy ukazuje sie jakas wzmianka o kobiecej reprezenatcji to mam az ochote pierdutnac monitorem o sciane ????juz dzis wiadomo za ta kadra nie ugra pozytywnego wyniku z reprezentacja Rosji nawet z drugim garniturem tej reprezentacji !!! wiec po co czekac panie trenerze i dawac kibicom nadzieje?? nie wierze w to co pan mowi, bo znajac mentalnosc polskich zawodniczek , nie wierze ze sa w stanie w szatni przed meczem uwierzyc w korzystny wynik z Rosja, a to przeciez w pewnym sensie rola trenera!!! Kudlacz w dobrej formie ktora pokazala w meczach ligi mistrzow, wiec dlaczego jej nie ma w powolaniu ?? zycze dziewczynom zeby przyjechaly na zgrupowanie z usmiechem i z takim samym usmiechem z niego wrocily,

gracz

To wszystko racja ...... ale skąd brać młode , uzdolnione dziewczyny skoro jest ich mało i bardziej pociągaja je po pewnym czasie inne przyjemności.
Nie mamy środków żeby dać im szanse .Obozy kosztują a rodzice tych zdolniejszych dziewczyn nie rzadko nie są finansową potęga.

kijany

Cinek 100% racji. nie dziwię się że następują zmiany, nikt nie chce dostać srogiego lania od Ruskich jeszcze przed własną publicznością. Ciekawe jak nisko musi upaść kadra by doszło w końcu do zmian

Krnąbrny

Z Rosją to bedzie kompromitacja. Dostaniem z 16 bramek w plecy. Młode dziewczynki nie beda nawet wiedziec co sie stało

Cinek

Tak potrzebne są zmiany, a własciwie jedna. Zmiana trenera!

szczypiorniak

Ale przeciez grają młode i wyniki a raczej ich brak jest widoczny, nie tedy droga, trzeba pojedynczo i powoli mlode wprowadzac a nei rozwalac reprezentacje

Znafca

Ta kadra nie ma zadnych perspektyw, mlode zawodniczki sa słabe, a doswiadczone i dobre nie cha grac

alina

Dać szansę młodym perspektywicznym zawodniczkom nawet kosztem tych czy następnych eliminacji. Na młodzieży budować reprezentację. Będzie więcej pożytku.