Siódemka kolejki ekstraklasy kobiet

autor: Maciej Brum | 2010-03-09, 18:00 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

22. kolejka ekstraklasy kobiet zakończyła fazę zasadniczą ekstraklasy kobiet. Teraz część drużyn powalczy o medale, część o utrzymanie. W ostatniej serii spotkań nie zabrakło zaskakujących rozstrzygnięć. Zgoda Ruda Śląska wygrała na wyjeździe z Piotrcovią Piotrków Trybunalski, natomiast AZS AWF Wrocław pokonał Politechnikę Koszalińską. Czas więc na indywidualne wyróżnienia.

Bramkarka: Agnieszka Kordunowska (Start Elbląg) [2]
Wobec kontuzji Marty Miecznikowskiej szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzymała młoda Agnieszka Kordunowska. Zawodniczka w meczu przeciwko KPR-owi zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, przyczyniając się do remisu Startu w Jeleniej Górze i pokazując, że jest naprawdę wartościową zmienniczką. Zresztą nie jest powiedziane, że na dłużej nie zagości między słupkami ekipy z Elbląga.

Lewe skrzydło: Jelena Kordić (Zagłębie Lubin) [5]
Mecz z KSS Kielce miał być łatwy, przyjemny i pewnie przypieczętowujący pierwsze miejsce po fazie zasadniczej. Rywalki postawiły niespodziewanie spory opór, przez długi czas nie dając lubiniankom szans na wypracowanie sobie większej przewagi. Te w swoim składzie mają na szczęście niezawodną Jelenę Kordić, która z siedmioma bramkami po raz kolejny należała do najskuteczniejszych zawodniczek zespołu z Dolnego Śląska.

Lewe rozegranie: Grażyna Pietras (AZS AWF Wrocław) [4]
Młoda rozgrywająca z Wrocławia po raz kolejny pokazała, że jest jedną z liderek akademiczek. W bardzo ważnym spotkaniu z Politechniką Koszalińską w decydującym momencie wzięła odpowiedzialność za wynik na swoje barki. Nie tylko zdobywała bramki, ale również bardzo mądrze prowadziła grę akademiczek, dzięki czemu wrocławianki wywalczyły 2 punkty.

Środek rozegrania: Marta Rosińska (KSS Kielce) [3]
Jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie rozegrała środkowa rozgrywająca KSS Kielce, Marta Rosińska. W spotkaniu z Zagłębiem jako jedyna dorównywała poziomem gospodyniom. Sama zdobyła 1/3 bramek swojego zespołu i na zakończenie fazy zasadniczej po raz trzeci trafiła do naszej ”siódemki kolejki”.

Prawe rozegranie: Małgorzata Krzymińska (Zgoda Ruda Śląska) [3]
Zgoda Ruda Śląska ma w tym sezonie patent na Piotrcovię. Wygrała z nią oba spotkania i podopieczne Dariusza Olszewskiego mogą tylko żałować, że z tą drużyną nie przyjdzie im się zmierzyć w fazie play-off. W sobotę najskuteczniejszą zawodniczką gości była Małgorzata Krzymińska, która rzuciła 6 bramek.

Prawe skrzydło: Aleksandra Wynnyk (AZS AWF Wrocław) [2]
Dwa punkty zdobyte przez AZS AWF Wrocław w sobotnim spotkaniu z Politechniką Koszalińską mogą okazać się kluczowe jeśli chodzi o utrzymanie beniaminka. Dobry mecz rozegrała w sobotę prawoskrzydłowa ekipy z Dolnego Śląska, Aleksandra Wynnyk, która rzuciła 5 bramek, dzięki czemu po raz drugi trafiła do ”siódemki kolejki”.

Kołowa: Justyna Weselak (Zgoda Ruda Śląska) [3]
W Piotrkowie Trybunalskim bardzo dobrze zagrała Justyna Weselak. Znana z bardzo dobrej i twardej gry kołowa, zaprezentowała wszystkie swoje atuty. Świetnie dyrygowała koleżankami w obronie, pomagała im też wypracowywać sytuacje rzutowe w ataku. W całym spotkaniu zdobyła co prawda tylko 4 bramki, jednak bez niej rudzianki miałyby problem z wywalczeniem jakichkolwiek punktów.

Ławka rezerwowych:

Bramkarka: Martyna Kozłowska (KPR Jelenia Góra) [4]
Lewe skrzydło: Bogna Dybul (Ruch Chorzów) [7]
Lewe rozegranie: Sylwia Lisewska (Piotrcovia Piotrków Trybunalski) [4]
Środek rozegrania: Kamila Całużyńska (Politechnika Koszalińska) [1]
Prawe rozegranie: Natalia Szyszkiewicz (Ruch Chorzów) [5]
Prawe skrzydło: Aukse Rukaite (SPR Lublin) [3]
Kołowa: Małgorzata Buklarewicz (KPR Jelenia Góra) [1]

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
szka

nom i znowu Kondzia :D brawo :) i brawo Kama :)