Grzegorz Tkaczyk: Zabrakło mi powietrza

autor: Łukasz Czechowski | 2010-03-09, 13:25 | źródło: Przegląd Sportowy

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po wielu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją Grzegorz Tkaczyk wrócił na boisko - zagrał w meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Rhein-Neckar Loewen i Bośnią Sarajewo. O swoich wrażeniach opowiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Tkaczyk zapewnia, że mimo długiej przerwy, nie zapomniał jak gra się w piłkę ręczną. - Nie po to trenowałem przez całe życie, żeby po siedmiu miesiącach wszystko zapomnieć. Ale wiadomo, że w spotkaniu z Bośnią Sarajewo w Lidze Mistrzów nie czułem się jeszcze zbyt pewnie. Długa przerwa dała o sobie znać - przyznał na łamach Przeglądu Sportowego.

Jak wyglądał pierwszy mecz po kontuzji? - Szczerze mówiąc myślałem, że wyjdę na boisko w końcówce, zagram najwyżej parę minut. Proszę sobie zatem wyobrazić moje zaskoczenie, gdy w piątek po analizie wideo trener Ola Lindgren ogłosił wyjściową siódemkę i wymienił w niej moje nazwisko! Faktycznie, wystąpiłem z Bośnią od pierwszego gwizdka aż do 20. minuty. Grałem zarówno w ataku, jak i w obronie. Potem musiałem zejść, bo zabrakło mi powietrza - nie jestem jeszcze przygotowany fizycznie na tak długie granie. Po przerwie znowu pojawiłem się w wyjściowym składzie. Z tym że grałem już tylko w ataku. W sumie spędziłem na boisku około 40 minut - opowiedział Tkaczyk.

Więcej w Przeglądzie Sportowym.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.