W Sandomierzu grali nie tylko o punkty - relacja z meczu Wisła Sandomierz - BRW Stal Mielec

autor: Piotr Serafin | 2010-03-08, 08:46 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wisła Sandomierz po dobrym spotkaniu uległa Stali Mielec 28:39. W tym pojedynku oprócz punktów liczył się szczytny cel. Tym celem była zbiórka pieniędzy dla 20-letniego Maćka M. byłego szczypiornistę Wisły Sandomierz, który zmaga się z ciężką chorobą nowotworową. Całkowity dochód z biletów został przeznaczony na pomoc młodemu wiślakowi. Kibice nie zawiedli i stawili się w hali przy ul. Patkowskiego w bardzo licznym gronie.

Mecz broniącej się przed spadkiem Wisły z liderującą Stalą rozpoczął się dość nieoczekiwanie, gdyż po 5 minutach gospodarze prowadzili 3 do 1. Do wyrównania doprowadził Adam Babicz jednak to sandomierzanie, wciąż dyktowali warunki na parkiecie. Po golu Tomka Cupisza gospodarze prowadzili 9 do 6 tymczasem mielczanie mieli spory problem z pokonaniem dobrze dysponowanego tego dnia Krzyśka Polita. Skazywana przez wielu na porażkę drużyna z Sandomierza grała mądrze i konsekwentnie w ataku oraz skutecznie w obronie. Co ważne wiślakom udało się zastopować zabójcze kontry mielczan, które są w każdym meczu są ich najgroźniejszą bronią. Udało, jak się później okazało do pewnego czasu. Jeszcze 20 minucie wiślacy prowadzili 12 do 11 jednak do remisu doprowadził Łukasz Janyst. Po kolejnych 3 minutach sandomierzanie przegrywali już 13 do 15, ale nie poddawali się. Na 14 - 15 trafił Marcin Ogrodnik, ale Mielec odpowiedział 2 golami i na przerwę podopieczni Ryszarda Skutnika schodzili prowadząc 17 do 14.

Druga połowa to coraz bardziej wyraźna dominacja drużyny z Mielca oraz stopniowe powiększanie prowadzenia. Co prawda 1 bramkę w tej części gry zdobył Cupisz, lecz po 3 minutach było już 20 do 15 dla gości. Wiślacy mieli coraz większe problemy z trafieniem do bramki, a Krzysztof Lipka swoimi długimi wyrzutami uruchamiał kolejne kontrataki. W 39 minucie mielczanie prowadzili 24 do 17. Dobra postawa w sandomierskiej bramce Daniela Skowrona pozwoliła zniwelować straty do 5 oczek jednak nieskuteczna gra gospodarzy w ataku oraz brak pomysłu na sforsowanie defensywy gości spowodował, że gospodarze w 52 minucie przegrywali już 33 do 25. Ostatecznie nic wielkiego nie wydarzyło się już na parkiecie i Stal Mielec wyraźnie pokonała Wisłę Sandomierz 39:28. Mimo, iż końcowy rezultat może wskazywać na jednostronny przebieg spotkania to tak naprawdę gra gospodarzy nie była adekwatna do wyniku. Wiślacy postawili liderowi twarde warunki zwłaszcza w 1 połowie i kto wie czy gdyby nie zachowali więcej sił nie pokusiliby się o sprawienie niespodzianki.

Wisła Sandomierz - BRW Stal Mielec 28:39 (14:17)

SPR Wisła: Polit, Skowron - Cupisz 7, Ogrodnik 5, Kutek 4, Dusak 4, Kwiatkowski 3, Karbownik 2, N. Trojanowski 1, Kuroś 1, Guz 1

Stal Mielec: Lipka, Jarosz - Babicz 8, Wilk 7, Sobut 6, Janyst 6, Basiak 5, Gawęcki 4, Szpera 1, Najuch 1, Krzysztofik 1

Widzów: 400.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

wynik nie jest ważny... ważny był cel tego meczu który został zrealizowany.. Maciej 3maj się mocno!!!