Gorzej być nie może? - relacja z meczu Traveland Społem Olsztyn - AZS AWFiS Gdańsk

autor: Karina Wiśniewska | 2010-03-01, 11:35 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Olsztynianie już w czwartym spotkaniu z rzędu pokazali, że ich dyspozycja pozostawia wiele do życzenia. W niedzielę ulegli walczącym o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywek akademikom z Gdańska 30:33 (14:12), sprawiając tym samym dużą niespodziankę.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy - w ciągu pierwszych pięciu minut gry zdobyli trzy bramki, nie tracąc żadnej, a dwoma efektownymi rzutami z podłoża popisał się olsztyński rozgrywający Daniel Urbanowicz. Akademicy jednak szybko doprowadzili do remisu po 3. Od stanu 4:4 olsztynianie zaczęli odjeżdżać i w 17 minucie, po przechwycie Marka Boneczki, zakończonym trafieniem tego zawodnika, osiągnęli swoją najwyższą przewagę w meczu - 10:5. Chwilę wcześniej trener Daniel Waszkiewicz, widząc nieskuteczność swojego zespołu (w tym dwa niewykorzystane rzuty karne), poprosił o czas. Minutowa rozmowa przyniosła efekt w postaci zniwelowania straty gdańszczan do dwóch bramek. Do końca pierwszej połowy utrzymywała się różnica 1-2 oczek, a na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 14:12.

Drugą odsłonę meczu lepiej rozpoczęli akademicy. Po trafieniach Piotra Chrapkowskiego i Damiana Kostrzewy znów osiągnęli wynik remisowy. Po kilkunastu minutach gry bramka za bramkę, z przewagą raz jednej, raz drugiej drużyny, na prowadzenie wyszli goście i to oni na kwadrans przed końcem zaczęli powiększać przewagę, doprowadzając do wyniku 22:28, a następnie 24:30. Wtedy Warmiacy rozpoczęli pogoń, jednak jedyne, na co było ich stać, to zmniejszenie różnicy do 3-4 trafień i ustalenie wyniku przez Krzysztofa Kłosowskiego na 30:33.

Pojedynek z Gdańskiem był w miarę zacięty, jednak olsztynianie ponownie zaprezentowali się zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Nie potrafili wykorzystać pomyłek gości w ataku, sami również popełniali rażące błędy w ważnych momentach spotkania. W zespole akademików dobre zawody rozegrał Kamil Ringwelski, który wszedł na boisko w drugiej połowie i w ciągu 23 minut zaliczył pięć trafień. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Damian Kostrzewa - zdobywca 9 bramek dla swojego zespołu. Ponadto, na uwagę zasługują dwa wydarzenia - fakt podyktowania przez sędziów aż 13 rzutów karnych (7 dla Travelandu i 6 dla AZS-u) oraz wręczenia nagrody dla najlepszego zawodnika meczu w swoim zespole Radosławowi Jankowskiemu, który... całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.

Traveland Społem po raz kolejny zawiódł oczekiwania nie tylko kibiców, ale i władz Klubu, które postawiły przed drużyną zadanie wygrania wszystkich trzech meczów do końca fazy zasadniczej. Po niedzielnej przegranej podopieczni Krzysztofa Kisiela spadli na 6. miejce w tabeli. W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z wyprzedzającymi ich o punkt Azotami Puławy.

OKPR Traveland Społem Olsztyn - AZS AWFiS Gdańsk 30:33 (14:12)

Traveland: Wolański, Sokołowski - Ćwikliński 5 (3 karne), Urbanowicz 5, Kłosowski 5, Boneczko 5, Bartczak 4 (3), Malewski 2, Masiak 2, Frelek 1, Krawczyk 1, Szymkowiak
kary: 16 minut (czerwona kartka: Krawczyk z gradacji)

AZS: Zimakowski, Pieńczewski - Kostrzewa 9 (3), Ringwelski 5, Marciniak 4, Fogler 4, Chrapkowski 3, Wysokiński 3, Sulej 2 (1), Bednarek 2, Olęcki 1
kary: 12 minut

Sędziowali: Piotr Eichler / Andrzej Kierczak (obaj Kraków).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

zeniu - jasne, że są dobrymi sędziami. Sędziowali już np. finał LM więc mają duże doświadczenie i duże umiejętności. Takich spotkań nie sędziuje byle kto.

:)

lemanowicz baranowski super para. najlepsza w lidze:)

zeniu

Baum i Góralczyk sa dobrymi sędziami no chyba żartujesz

shmon

no ja cenię sobie prace panów Sołodko...

kibic

zygfryt - może i są kolegami. Nie obchodzi mnie to. Ważne, żeby dobrze sędziowali a z polskich par sędziowskich robią w meczach średnio najmniej błędów. Ciężko znaleźć jakiś mecz w którym sędziowali by tragicznie. Nie schodzą poniżej pewnego poziomu i ważne mecze w Polskiej lidze, mecze które decydują o spadku, lub o medalach powinni sędziować najlepsi a nie jacyś "debiutanci", bo tak też się już zdarzało.

fgf

w meczu chrobry -powen dobrze sedziowali lemanowiz i baranowski naparwde dobre sedziowanie w ich wykonaniu:)

zygfryt

Tak, tak. Ci pierwsi są najlepsi, ponieważ są kolegami Bogdana z pracy.

kibic

shmon - no bo w Polsce jeśli chodzi o dobre pary sędziowskie to są góra trzy: Mirosław Baum i Marek Góralczyk, Arkadiusz Sołodko i Leszek Sołodko oraz Marek Majka i Sebastian Wojtyczka. Te pary gwarantują jakiś w miarę dobry poziom sędziowania. Zdecydowanie najlepsi są ci pierwsi, w mojej ocenie sędziują z minimalną ilością błędów. Reszta par sędziowskich w PL jest przeciętna.

shmon

słabe spotkanie i słabiutcy sędziowie, którzy za często aktorzyli na parkiecie.. kupa błędów w obie strony - czy naprawdę nie mamy lepszych panów w czerni w Polsce? to jest jakaś maskara, ostatnio dobrze sędziowane spotkanie to chyba finał play-off z zeszłego roku