W Olsztynie pojedynek byłych kolegów z drużyny

autor: Michał Gałęzewski | 2010-02-26, 12:17 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Traveland Społem Olsztyn podejmie w niedzielę AZS AWFiS Gdańsk. Oba zespoły zajmują miejsca na przeciwległych biegunach tabeli, mimo to na spotkaniu w Olsztynie nie obędzie się bez podtekstów. W drużynie gospodarzy zagra bowiem trzech zawodników, którzy rok temu grali w Gdańsku.

Pod koniec zeszłego sezonu kontrakty z Travelandem Społem Olsztyn podpisało trzech zawodników: Paweł Ćwikliński, Łukasz Masiak i Sebastian Sokołowski. Mimo że szczypiorniści ze stolicy Warmii i Mazur zajmują piąte, a piłkarze ręczni ze stolicy Pomorza jedenaste miejsce, swojego byłego zespołu nie lekceważy pozyskany przez olsztyński klub bramkarz. - Podczas tego spotkania nie musimy się dodatkowo mobilizować, ponieważ nasza sytuacja w tabeli nie jest stabilna i możemy wylądować nawet na 6.-7. miejscu przed play-offami. Sam ten fakt daje dużo mobilizacji. Również stres związany z dodatkową motywacją przeciwko byłej drużynie może nie wyjść na dobre podczas meczu. Po prostu staramy się podejść do tego meczu tak jak do każdego innego ważnego spotkania w lidze - powiedział Sebastian Sokołowski w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Jest szansa, że w Olsztynie w barwach AZS AWFiS zadebiutuje dwóch młodych zawodników - Maciej Pilitowski i Paweł Krężel. Dodatkowo pozostali szczypiorniści otrzymali zaległe pieniądze. Co na to Sokołowski, który również z powodów organizacyjno-finansowych odszedł z Gdańska? - Jestem bardzo zaskoczony, ponieważ z tego co słyszałem sytuacja w klubie była dramatyczna. Nie dość, że chłopaki mają teraz dużo zmartwień podczas rozgrywek, to ciągle musieli myśleć o sprawach pozasportowych. Nie wydaje mi się, żeby sytuacja znacznie się poprawiła. Zapewne pieniądze na wypłacanie stypendiów dla zawodników i organizację meczów zostaną zapewnione, jednak znając życie i historię z poprzednich lat, nie ma co liczyć na dużą poprawę. Domyślam się, że pieniądze mają jedynie poprawić stabilność klubu przy nadal niskich stypendiach, co i tak będzie skutkowało odejściem zawodników po każdym sezonie. Nie ważne jaki by sponsor przyszedł, to atmosfera dla piłki ręcznej, jaka panuje obecnie w Gdańsku, nie pozwoli na zbudowanie drużyny, w której będą grać zawodnicy za większe pieniądze - ocenił chłodno bramkarz Travelandu Społem.

Czy Akademicy będą chcieli pokazać swoim kolegom, wraz z którymi grali w ubiegłym sezonie w półfinałach, że są od nich lepsi? - Nie w tej intencji jedziemy do Olsztyna. Będziemy jednak szukali swojej szansy, bo każde dwa punkty są na wagę złota - ocenił trener Daniel Waszkiewicz. - Chcemy udowodnić chłopakom, którzy od nas odeszli, że może zrobili błąd. Tam jest jednak ciężki teren. Olsztyn bije się o punkty, a my musimy zagrać tak, jak w niedzielę. Jeżeli się to uda, to odniesiemy kolejne zwycięstwo - dodał lewoskrzydłowy gdańskiej drużyny, Damian Kostrzewa.

A co muszą zrobić olsztynianie, aby wygrać z gdańskim zespołem? - Aby wygrać z AZS-em, musimy poprawić naszą obronę, która ostatnio nie błyszczy. Trzeba wyprowadzać z niej kontrataki, aby jak najmniej przebywać w ataku pozycyjnym - zdradził Sokołowski.

Początek spotkania w sobotę 27 lutego o godzinie 17:00.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kibic MMTS Kwidzyn

Do boju Gdańsk! Najwyższy czas zdobywać punkty jeśli chcecie się utrzymać w ekstraklasie, czego Wam i sobie życzę ;p