Teraz wspólnie z zarządem walczymy o utrzymanie - rozmowa z Damianem Kostrzewą, zawodnikiem AZS AWFiS Gdańsk

autor: Michał Gałęzewski | 2010-02-23, 11:06 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

AZS AWFiS Gdańsk wygrał pierwszy mecz od 10 tygodni. Ze zwycięstwa był zadowolony zdobywca dziewięciu bramek, lewoskrzydłowy Damian Kostrzewa, który jest też zadowolony z poprawy sytuacji organizacyjno-finansowej w gdańskim klubie.

Michał Gałęzewski: Chyba bardzo długo czekaliście na tak efektowne zwycięstwo...

Damian Kostrzewa: Tak, to prawda. Mieliśmy nóż na gardle od kilku kolejek i w końcu udało się zdobyć punkty przed własną publicznością. To dodatkowo motywuje, gdyż kibice to ósmy zawodnik na boisku. Momentami było ich naprawdę mocno słychać. Wiedzieliśmy, że Chrobry wygrał na ciężkim terenie w Puławach i była to dodatkowa motywacja do tego, żeby wygrać spotkanie z Piotrkowianinem.

Trzeba przyznać, że miałeś całkiem niezłe wejście w drugą połowę...

- Czy całkiem niezłe wejście... (śmiech) Udało mi się zdobyć kilka bramek, chłopaki wypracowywali mi pozycje. Cieszymy się z tego, bo taka seria dobrej gry uskrzydla, a w pierwszej połowie graliśmy średnio. Zdobyliśmy cenne dwa punkty. Kolejne mecze też będą ciężkie, ale liczę na kolejne zdobycze punktowe w naszym wykonaniu.

Wreszcie graliście konsekwentnie, bo tego chyba brakowało w poprzednich spotkaniach.

- Zgadza się. Naszą bronią jest twarda obrona i kontra. Z tego padają najłatwiejsze bramki, bo w ataku pozycyjnym trzeba się przebijać. Tym razem to u nas zafunkcjonowało i pozwoliło nam odnieść upragnione zwycięstwo.

Takich bramek, jak twoja ostatnia zdobyta równo z syreną kończącą mecz, chyba byś sobie życzył również w wyrównanych meczach?

- Wiadomo, że tak. Był to taki rzut na taśmę i ten gol został uznany. Była to fajna, efektowna akcja. Najważniejsze są jednak dwa punkty, odnieśliśmy wysokie zwycięstwo i w końcówce graliśmy spokojniej. Nawet tracąc bramki wiedzieliśmy, że mamy zapas, co dało nam w rozrachunku dwa punkty.

W kuluarach pojawiają się informacje, że w klubie dzieje się coraz lepiej. Czy to prawda?

- Nie ma co ukrywać, że rozmawialiśmy z władzami klubu i wyszło na to, że pieniądze się znalazły, a przez sprawy papierkowe nie udało się wcześniej dopełnić formalności. Cieszymy się, że jest coraz lepiej. Teraz wspólnie z zarządem walczymy o utrzymanie!

Czyli wreszcie jest tak, że klub nie zalega wam z wypłatami i możecie spokojnie skupić się na grze?

- O sprawach finansowych nie chciałbym zbyt wiele rozmawiać. Mogę tylko zapewnić - po wcześniejszych zawirowaniach jest tak, jak powinno być.

Przed wami prestiżowy mecz w Olsztynie.

- Chcemy udowodnić chłopakom, którzy od nas odeszli, że może zrobili błąd. Tam jest jednak ciężki teren. Olsztyn bije się o punkty, a my musimy zagrać tak, jak w niedzielę. Jeżeli się to uda, to odniesiemy kolejne zwycięstwo.

Ciągle gracie o utrzymanie. Czy dzięki zwycięstwu z Piotrkowianinem jest ono w zasięgu ręki?

- Każde punkty są na wagę złota. Staramy się wygrywać, teraz się udało i idziemy za ciosem. Kolejne punkty są na wyciągnięcie ręki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
z gdanska

Nikt nie zaprzecza ze sedziowie byli cieniutcy. Ale obiektywnie patrzac byli ciency w obie strony. Jednak wiadomo, zawsze bardziej boli nasza rana niz cudza.

staszek

Znawcy się znaleźli... żal mi klubów z Puław i Piotrkowa, że mają wśród swoich fanów pseudo kibiców. Pozdro dla prawidziwych kiboli handballu!

kibic puławy

Cieńki jak polsilwer jest Pan z ktorym przeprowadzono wywiad:)nadaje,że na taka druzyne w jakiej gra!ot co!

k.m

Do "kibic" jestes pewnie jakims marnym graczem i zal ci dupe sciska ze jestes tak cienki jak polsilver i chyba ty niewiesz o czym mówisz a po przegranej to pewnie ze najlepiej na sedziów zrzucic mysleliscie ze sobie przyjedziecie i mały spacerek z gdańskiem zrobicie a tu zdziwienie a teraz klepanie bez sensu

kibic

Zapomnialem dodac ze obserwator dał note 71 punktów a za 70 spadli by z ligi sedziowania

...

"kibic" największą "poraszką" jest twoja wypowiedź

kibic

OCZYM TY CZLOWIEKU MÓWISZ!!!!!!!!!!!
gDYBY NIE SĘDZIOWIE Z WROCŁAWIA TO NIEMIELIBYS CIE SZANS ALE ZE PORASZKA KIPERA PASOWAŁA GDANSKOWI I WROCŁAWOWI TO JEST OK
OBSERWATOR MECZUPOWIEDZIAŁ ZE CYTUJE : wiedziałem ze pod jedna druzyna bylo lepiej gwizdane
A do Pana Waszkiewicza zeby sie nie przejmował meczem POLSKA - CHORWACJA bo po takim meczu jak Kiper - Gdansk niema zadnej róznicy i ciekawe co na to Bogdan Wenta
wstyd ludzie wstyd!!!!!!!!!!!
i tak wypadniecie z ligi!!!!!!!
zycze wam z całego serca