Wyjdziemy nastawione na walkę - rozmowa z Joanną Obrusiewicz, zawodniczką Zagłebia Lubin

autor: Łukasz Lemanik | 2010-02-06, 11:00 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W niedzielę piłkarki ręczne Zagłębia rozpoczną walkę o ćwierćfinał Pucharu Zdobywców Pucharów. Lubinianki zmierzą się z faworyzowanym Byasen Trondheim. - Wyjdziemy przygotowane i nastawione na rozegranie dobrego meczu i walkę o zwycięstwo - zapowiada rozgrywająca Zagłębia Lubin, Joanna Obrusiewicz.

Łukasz Lemanik: W niedzielę zmierzycie się z norweskim Byasen Trondheim. Co wiecie o tym rywalu?

Joanna Obrusiewicz: Mamy wiedzę zarówno o poszczególnych zawodniczkach jak i o taktyce zespołu, przygotowujemy się na poszczególne warianty gry jakie stosują. Dostajemy również wytyczne od trenerki jakie warianty z naszej strony mamy zastosować aby poradzić sobie z ich obroną, powstrzymać kontrataki i wykorzystać atuty naszej obrony.

Byasen bez problemów pokonało w turnieju eliminacyjnym Ligi Mistrzów SPR Lublin. Czy rozmawiałyście z lubelskimi zawodniczkami o norweskim zespole?

- Ja osobiście nie rozmawiałam, ponieważ mamy ich mecze z turnieju eliminacyjnego z Lublina. Można również zobaczyć ich spotkania z Ligi Mistrzów na stronie internetowej EHF. Możemy więc wyciągnąć własne wnioski i dokonać analizy tego zespołu.

Gracie ostatnio co trzy dni i to ważne mecze - SPR, Piotrcovia, teraz Byasen. Zmęczenie daje już chyba znać o sobie?

- Na pewno zmęczenie się nakłada, a organizm daje sygnały, żeby zwolnić, bo ma dość. Czasem również nie pozwala nam zagrać, tak jakbyśmy chciały, ponieważ zaciąga skuteczny hamulec. Jednak każdego dnia na treningu staramy się przygotować i zaadoptować do czekającego nas wysiłku, a poza tym mamy siłę i wolę walki bo wiemy co chcemy osiągnąć. Jak wiadomo sport wymaga dużej odporności fizycznej i psychicznej i każda z nas ma już swoje sposoby na radzenie sobie z przeciwnościami i przeszkodami, które są nieuniknione w życiu każdego człowieka.

Kiedy dowiedziałyście się o tym, że zgracie z trzecią drużyną grupy A Ligi Mistrzyń, na kogo chciałyście trafić najbardziej?

- Nie było kalkulacji. Zdajemy sobie sprawę, że każda z tych drużyn jest wymagająca i że gra toczy się o Puchar Zdobywców Pucharów. Trafiły się Norweżki więc przygotowujemy się do nich solidnie i tak samo byłoby w przypadku jakiejkolwiek innej drużyny.

Drużynie Zagłębia nie daje się zbyt wielu szans w meczu z Norweżkami...

- Nie rozumiem jak można wydawać wyrok przed rozprawą. Sport jest nieprzewidywalny i dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Już nie raz w historii domniemani faworyci potykali się z rożnych powodów i odpadali z dalszej rywalizacji. Na pewno możemy zapewnić, że wyjdziemy przygotowane i nastawione na rozegranie dobrego meczu i walkę o zwycięstwo.

Liczycie na wparcie kibiców, podobne do tego, które miało miejsce w meczach z SPR-em i Jelenią Górą?

- Jak najbardziej! Zapraszamy kibiców na spotkanie z Norweżkami i podkreślamy, że ich doping dodaje nam skrzydeł!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.