Puchary w Polsce tracą prestiż

autor: Marcin Foltyn | 2009-07-21, 09:00 | źródło: Przegląd Sportowy

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Puchar Polski nie cieszy się w ostatnich latach wielką popularnością. Jeszcze gorzej jest w przypadku Pucharu Ekstraklasy. PZPN robi wszystko, by jeszcze bardziej obniżyć wartość tych rozgrywek - czytamy w Przeglądzie Sportowym.

Jak na razie żadna ze stacji telewizyjnych nie zdecydowała się na zakup praw do transmisji spotkań Pucharu Polski, o Pucharze Ekstraklasy nie wspominając. Jakby tego było mało, stacje telewizyjne od tego sezonu nie mają ochoty pokazywać także meczów polskich drużyn w europejskich pucharach we wstępnych rundach, choć w ostatnich latach można było oglądnąć wszystkie potyczki.

Cała sytuacja jest o tyle absurdalna, że w krajach, które są piłkarsko zdecydowanie silniejsze niż Polska, krajowy puchar cieszy się sporym prestiżem. Jakby tego było mało, to rozgrywki te można na bieżąco śledzić na antenach ogólnodostępnych kanałach telewizyjnych. Chociażby w Anglii, F.A.Cup cieszy się ogromną popularnością a najlepsze kluby nie bagatelizują tych rozgrywek.

Tymczasem Polski Związek Piłki Nożnej jest w tej sprawie bezsilny. A to dlatego, że dzięki podpisanej aż na 10 lat umowie, co jest zupełnym absurdem w branży, pozbył się tego problemu na dekadę. O wszystkim decyduje teraz firma SportFive, będąca właścicielem praw do meczów z udziałem reprezentacji Polski i polskich klubów w pucharach.

Kolejny raz PZPN zakpił sobie z finału Pucharu Polski. W ubiegłym sezonie pierwotnie wyznaczono termin, kiedy Polska grała towarzysko z RPA. Tym razem finał miał się odbyć 4 maja, jednak po kolejnych interwencjach w tej sprawie, spotkanie finałowe zostało przesunięte na 3 maja, święto i zarazem dzień wolny od pracy.

Inną dziwną decyzją piłkarskiej centrali, która odstrasza potencjalnych sponsorów jest miejsce, gdzie finał miałby się odbyć. Przepisy mówią, że finał Pucharu Polski powinien odbyć się na Stadionie Narodowym. Taki status w Polsce mają dwa obiekty. Stadion Śląski w Chorzowie oraz budowany na finały EURO 2012, Stadion Narodowy w Warszawie.

Problem w tym, że legendarny "kocioł czarownic" będzie w terminie, w którym ma odbyć się mecz finałowy, przebudowywany, zaś Stadion Narodowy w Warszawie w dalszym ciągu znajduje się w trakcie budowy i do 3 maja 2010 roku, na pewno nie zostanie jeszcze oddany do użytku. A zatem, według przepisów, w Polsce nie będzie areny, godnej podjąć finał Pucharu Polski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
petit

Winne jest PZPN... a media sportowe jak sie interesuja ? chyba tylko tutaj mozna znalesc wyniki z pierwszych rund PP. O wynikach na zywo juz nie wspomne :/ Puchar Ekstraklasy ogladalem na Polsacie Sport-badzo fajne mecze mimo ze grane "ogonami", PP chyba w internecie byly - polfinaly ? nikt nie wspomina wynikow, ludzie nie wiedza, to jak moga sie bardziej interesowac ?

Piotr_S

Co ma PZPN do Pucharu Ekstraklasy? Porównanie z Anglią absurdalne i bezsensowne. Również to zwalanie winy na PZPN za utratę prestiżu PP mocno naciągane. Kluby traktują te puchary drugoplanowo po prostu, dlatego nie opłaca się ich transmitować. O ile w PP jeszcze o coś się gra to w PE nie wiem o co się gra.

orzech1872

To moze olac puchary! niech 3 maja zagraja dziadki z zarzadu PZPN z kolesiami sedziami bo i tak cala pilka w polsce to "oni" i ich decyzje. wiec niech i swieto maja swoje. najlepiej zagrac na jakims orliku bo to na razie stadiony w najlepszym stanie w kraju no i pomieszcza ewentualnych widzow z pewnoscia.