Mecze kadry na stadionie Widzewa - ręka Furtoka, popis Kałużnego

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-09-02, 17:25 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Piłkarska reprezentacja Polski, która w sobotę zagra towarzysko z Ukrainą, po raz siódmy w historii będzie gościć na stadionie Widzewa Łódź. Do historii przeszedł m.in. gol strzelony tam ręką przez Jana Furtoka w meczu eliminacji MŚ 1994 z San Marino (1:0).

Po raz pierwszy kadra narodowa zawitała na stadion Widzewa w marcu 1990 roku, gdy drużyna prowadzona wówczas przez Andrzeja Strejlau zremisowała bezbramkowo z Jugosławią.

Trzy lata później, w kwietniu 1993 roku, na widzewskim obiekcie odbył się mecz eliminacji mistrzostw świata z San Marino. Prawie 20 tysięcy kibiców (tylu widzów przed zainstalowaniem krzesełek mógł pomieścić stadion) spodziewało się efektownego zwycięstwa, tymczasem bardzo ofensywnie ustawiona reprezentacja Polski wygrała zaledwie 1:0. Na dodatek po bramce strzelonej... ręką przez Jana Furtoka w 70. minucie.

W trzecim kolejnym spotkaniu kadry na stadionie Widzewa biało-czerwonym znów nie udało się strzelić gola w sposób zgodny z przepisami (0:0 ze Słowenią w marcu 1996 roku).

Obiekt przy al. Piłsudskiego okazał się szczęśliwy dopiero w październiku 2000 roku. W meczu eliminacji mistrzostw świata kadra Jerzego Engela pokonał Białoruś 3:1, a wszystkie bramki zdobył - co zdarza się niezwykle rzadko - defensywny pomocnik. Mowa o jednym z czołowych wówczas piłkarzy reprezentacji, Radosławie Kałużnym.

Zachęcona korzystnym wynikiem drużyna narodowa wróciła na stadion Widzewa zaledwie po półtora roku, w marcu 2002 roku, ale przygotowująca się wówczas do mundialu kadra Engela prezentowała się dużo słabiej niż w eliminacjach. Dowodem była kiepska gra i porażka 0:2 z Japonią.

Mecz przeszedł do historii jako jeden z tych, na których pojawiło się więcej dziennikarzy... zagranicznych niż polskich. Trybuna prasowa była wówczas oblegana przez ponad stu japońskich żurnalistów, którzy przed mundialem (w Korei Południowej i Japonii) jeździli za swoją drużyną po całym świecie.

Po raz ostatni biało-czerwoni zagrali na stadionie Widzewa w październiku 2007 roku, wówczas pod wodzą Leo Beenhakkera. Rywalem byli Węgrzy, którym grająca w dość eksperymentalnym składzie polska drużyna (m.in. Konrad Gołoś, Tomasz Kiełbowicz, Grzegorz Bartczak) uległa 0:1.

W sumie w sześciu meczach reprezentacji rozegranych na stadionie Widzewa biało-czerwoni tylko w dwóch zdobywali gole (łącznie cztery), z czego zaledwie w jednym spotkaniu w sposób nie budzący kontrowersji...

Bilans meczów reprezentacji Polski na stadionie Widzewa:

28.03.1990, Polska - Jugosławia 0:0
28.04.1993, Polska - San Marino 1:0 el. MŚ
27.03.1996, Polska - Słowenia 0:0
07.10.2000, Polska - Białoruś 3:1 el. MŚ
27.03.2002, Polska - Japonia 0:2
17.10.2007, Polska - Węgry 0:1

Bilans: 6 meczów - 2 zwycięstwa - 2 remisy - 2 porażki. Bramki: 4-4.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kosa

Będę zadowolony, jeżeli tego meczu nie przegramy. Ukraina jest od nas o klasę lepsza.

Czeka

Polska - Ukraina 3:0!

ŁKS

Na tym klepisku,to by nawet Hiszpanie się pogubili ,niech żyje ESTADIO DA GRUZ!!!!!!!