Wojciech Kowalewski: Marzę o zakończeniu kariery w Legii

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-09-01, 11:12 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Wojciech Kowalewski przyznał, że jego następny klub, prawdopodobnie będzie ostatnim w karierze. Najlepiej jeśli byłaby to Legia Warszawa. Od trzech tygodni ma jednak problem w rosyjskim Sibirze Nowosybirsk.

Kowalewski związał się z beniaminkiem rosyjskiej ekstraklasy w lutym i szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Ponad trzy tygodnie temu został jednak obarczony słabymi wynikami zespołu (ostatnie miejsce w tabeli) i trener Igor Kriuszczenko nie zgłosił go do rozgrywek Ligi Europejskiej oraz odsunął od pierwszego zespołu.

- Mam ważny kontrakt i zamierzam jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki. Normalnie trenuję i utrzymuję dobrą formę, aby pokazać, że odsunięcie mnie od pierwszego zespołu było błędną decyzją - powiedział PAP Kowalewski.

We wtorek zamknięte zostało letnie okienko transferowe co oznacza, że polski bramkarz spędzi w Rosji kolejne miesiące. Chyba, że wcześniej zostanie rozwiązany jego kontrakt, który obowiązuje do końca 2011 roku.

- Przechodziłem już w życiu przez wiele trudnych sytuacji i teraz jestem przygotowany, że kolejne 3-4 miesiące spędzę w Sibirze. Dlatego nie przejmuję się tą sytuacją i cały czas trenuję - przyznał były bramkarz m.in. Legii Warszawa.

Właśnie stołeczny klub ma spory problem z bramkarzami, bo Chorwat Marijan Antolović, który wygrywa rywalizację z Ukraińcem Kostiantynem Machnowskyjem, wyraźnie zawodzi.

- O tym klubie mogę się wypowiadać jedynie z perspektywy kibica. Podobnie jak inni sympatycy, nie mogę być zadowolony z ostatnich wyników. Przy Łazienkowskiej jednak zawsze jest ogromna presja, a obecny zespół jest jeszcze w przebudowie. Dlatego nie można na razie mieć wygórowanych oczekiwań w stosunku do tej drużyny - ocenił popularny "Gibon".

Do Legii, ani innego zespołu, Kowalewski na pewno nie trafi teraz, bo został odsunięty od pierwszego zespołu w dosyć pechowym okresie.

- Sytuacja rozwijała się bardzo szybko i nie było czasu na negocjacje z innymi klubami. Dlatego nie dostałem żadnych konkretnych ofert - dodał były reprezentant Polski. - Nie ma jednak co ukrywać, że mój następny klub prawdopodobnie będzie moim ostatnim. Dlatego wybór będzie dokładnie przemyślany. Moim wielkim marzeniem jest zakończenie kariery w Legii.

Latem do Sibiru dołączył natomiast inny były piłkarz Wojskowych - Bartłomiej Grzelak.

- Trafił do zespołu w trudnym okresie. Mecze były co trzy dni, więc nie miał możliwości zaprezentowania się na treningach. Jednak z tego co widzę, nie odbiega od innych wydolnościowo i szybkościowo - zakończył Kowalewski.

Bramkarz w stołecznej Legii spędził w sumie 3,5 roku. Potem reprezentował barwy Szachtara Donieck i Spartaka Moskwa. Dwa lata temu wrócił do Polski, ale po rundzie wiosennej w Koronie Kielce przeniósł się do Iraklisu Saloniki. Od lutego jest piłkarzem Sibiru Nowosybirsk. Kowalewski ma za sobą 11 występów w reprezentacji Polski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
j

Najlepszy obok Boruca polski bramkarz ostatnimi czasy. Gdy był w formie bronił rewelacyjnie (początkowy okres pracy Beenhakkera).

L

Na emeryture dorobic to sobie mozesz isc do Kosy Konstancin.

leo

Wiecznie odsuwany ,wiecznie pomijany ,chyba cos w tym jest i nie jest to raczej wina trenerow...

3r123

marzenie-to wlasciwy operat. panu kowalewskiemu dziekujemy.