ME: Kolejorz wiceliderem - relacja z meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok

autor: Szymon Mierzyński | 2010-08-30, 20:24 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W najciekawszym spotkaniu 4. kolejki Młodej Ekstraklasy Lech Poznań wygrał na stadionie we Wronkach z Jagiellonią Białystok 2:0. Na listę strzelców wpisali się Kamil Drygas oraz Adam Gajda. Widowisko stało na przyzwoitym poziomie, jednak głównie za sprawą Kolejorza. Ekipa ze stolicy Wielkopolski była lepsza i zasłużenie zainkasowała trzy punkty.

Początek nie przyniósł wielkich emocji. Tempo było niezłe, lecz zawodnicy obu drużyn grali niedokładnie. W efekcie obejrzeliśmy tylko kilka niegroźnych strzałów z dystansu. Autorem większości z nich był Wojciech Golla, który próbował szczęścia z dużą ochotą, lecz bez efektów.

W 29. minucie kapitalną okazję na objęcie prowadzenia mieli goście. Po rzucie wolnym piłka spadła pod nogi zupełnie niekrytego w polu karnym Kamila Zapolnika. Ten jednak nie zachował zimnej krwi i trafił w nogi jednego z obrońców.

W pierwszej połowie więcej klarownych sytuacji już nie było. Więcej emocji dostarczyła druga część rywalizacji. Idealnie rozpoczęła się ona dla poznaniaków. Już w 46. minucie Kamil Drygas przedarł się w pole karne Jagi i ładnym płaskim uderzeniem nie dał szans Jakubowi Słowikowi. Na tablicy wyników było 1:0 dla Kolejorza.

Białostoczanie nie potrafili odpowiedzieć na trafienie rywali i w ogóle nie stwarzali sytuacji. A Lech dążył do drugiego gola. Golkiper gości musiał wykazać się sporymi umiejętnościami, by obronić groźne strzały Bartosza Bereszyńskiego i Mateusza Możdżenia.

Ekipa Karola Brodowskiego przypieczętowała swój sukces w 66. minucie. Wówczas do siatki trafił Adam Gajda, który oddał precyzyjne uderzenie głową po centrze Bereszyńskiego z rzutu rożnego. Wynik 2:0 zapewnił Lechowi spokój już do końca meczu. Jaga próbowała jeszcze cokolwiek zmienić, ale nie była w stanie zagrozić bramce Gerarda Bieszczada.

Poznaniacy odnieśli w ten sposób trzeci triumf w sezonie i awansowali na 2. miejsce w tabeli. Białostoczanie natomiast doznali pierwszej porażki i obecnie plasują się na 3. pozycji.

- Mecz stał na niezłym poziomie. Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny, bo zawodnicy realizowali założenia przez większą część rywalizacji. We wcześniejszych spotkaniach bywało z tym różnie, lecz tym razem zagraliśmy konsekwentnie. Na początku drugiej połowy zdobyliśmy gola i od razu zmieniliśmy taktykę. "Zaprosiliśmy" Jagiellonię do ataku, jednak to było celowe i przyniosło nam drugą bramkę. Bałem się, że absencja Patryka Walaska sprawi nam kłopoty w defensywie, ale Marcin Ankudowicz, Marcin Kamiński, a zwłaszcza Adam Gajda spisali się bez zarzutu - ocenił szkoleniowiec Lecha, Karol Brodowski.

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 2:0 (0:0)
1:0 - Drygas 46'
2:0 - Gajda 66'

Składy:

Lech Poznań: Bieszczad - Gajda, Ankudowicz, Kamiński, Marynowicz, Drygas (62' Drewniak), Golla, Możdżeń, Wolkiewicz, Jurga (90' Olszak), Bereszyński (77' Olejniczak).

Jagiellonia Białystok: Słowik - Hus, Gogol (80' Soczyński), Murawski, Dołubizna, Arłukowicz, Józefiak, Bogusławski, Maycon (21' Sulkowski), Pawłowski (58' Zawadzki), Zapolnik (46' Steć).

Żółte kartki: Ankudowicz (Lech) oraz Arłukowicz (Jagiellonia).

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).

Widzów: 80.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.