Przełamanie nie nastąpiło

autor: Marcin Foltyn | 2010-08-30, 17:06 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wciąż problemy z wygrywaniem meczów w I lidze, ma beniaminek Termalica Bruk-Bet Nieciecza. W niedzielnym spotkaniu z GKP Gorzów Wielkopolski, podopieczni Marcina Jałochy stworzyli sobie w końcówce spotkania kilka dogodnych sytuacji, jednak znów zawiodła skuteczność i niecieczanie ponownie zakończyli spotkanie z pustymi rękoma.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza ma w swoim dorobku tylko jeden punkt w pięciu meczach i ex aequo zajmuje ostatnią pozycję z Dolcanem Ząbki. Piłkarzom beniaminka I ligi grunt zaczął palić się pod nogami, choć pomocnik Termaliki Artur Prokop przyznaje, że taka sytuacja zaczęła się o wiele wcześniej niż po meczu z GKP. - Grunt pod nogami palił nam się już wcześniej - nie ukrywa pomocnik Termaliki - Kolejny mecz przegrany u siebie, nie wiem co mam powiedzieć, staraliśmy się, próbowaliśmy, na pewno nie możemy tak łatwo tracić bramek - mówił po meczu Prokop.

Po kolejnej porażce, nastroje w zespole nie mogą być dobre. Nie chodzi jednak bynajmniej o konflikty wewnątrz zespołu, lecz serię niezbyt dobrych rezultatów, które odbijają się na dyspozycji mentalnej zawodników. - Takie wyniki na pewno nie budują. Staramy się koncentrować na każdym kolejnym meczu, nie myślimy o tym co było, ale te porażki na pewno nie pomagają, wręcz dołują, ale trzeba jechać teraz na wyjazd i starać się wygrać mecz. Myślę, że jak wygramy ten jeden, to później pójdzie już z górki - przyznaje Prokop.

Zdaniem pomocnika Termaliki, nie można mówić o płaceniu frycowego przez beniaminka I ligi. - Proszę zobaczyć na nasz skład. Większość zawodników grała już w ekstraklasie czy w I lidze, więc nie mówiłbym o frycowym. Coś się zacięło i nie możemy wygrać meczu i to jest nasz największy problem - uważa Prokop - Szkoda, bo dzisiejszy mecz ułożył się dla nas bardzo dobrze, strzeliliśmy bramkę i prowadziliśmy 1:0, wydawało się, że powinniśmy kontrolować przebieg spotkania. Niestety, szybko straciliśmy bramkę, potem drugą i znowu zostajemy bez punktów - dodaje.

Termalica Bruk-Bet poprawiła skuteczność. W trzech pierwszych spotkaniach w tym sezonie, podopieczni Marcina Jałochy nie zdołali ani razu skierować piłki do siatki. Premierowego dla niecieczan gola, uzyskał przed tygodniem Łukasz Cichos a w meczu z GKP trafił Łukasz Szczoczarz. To jednak za mało, by wygrywać. Z tą opinią zgadza się Artur Prokop. - Strzeliliśmy tylko dwie bramki, więc o jakiej poprawie skuteczności możemy mówić? Stwarzamy ostatnio kilka sytuacji w meczu, ale wykorzystujemy tylko jedną a to jak widać za mało, by zremisować a co dopiero mówić o wygranej, także skuteczność nadal jest naszą bolączką - nie ukrywa piłkarz Termaliki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.