Polak upokorzył Holendrów (video)

autor: Maciej Kmita | 2010-07-28, 15:00 | źródło: inf. własna / cracovia.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Pomocnik Cracovii, Dariusz Pawlusiński słynie z atomowych uderzeń z dystansu, po których bramkarzom rywali pozostaje jedynie wyciągnąć piłkę z własnej bramki.

Jednak doświadczony "Plastik" potrafi również z wielką finezją pokonać golkipera rywali, o czym przekonał się we wtorek doświadczony bramkarz NEC Nijmegen, a w przeszłości reprezentacji Węgier, Gabor Babos. 34-letni skrzydłowy Pasów pokonał go z rzutu karnego w sposób, jakiego nie powstydziłyby się największe gwiazdy mundialu w RPA.

Przeczytaj relację z meczu NEC Nijmegen - Cracovia (1:1)

- Z reguły staram się uderzać mocno i tak miało być teraz. W ostatniej chwili zobaczyłem jednak ruch bramkarza, który rzucał się w ten róg, w który chciałem uderzać. Powiem szczerze, że decyzję podjąłem w ułamku sekundy. Chyba nikt nie spodziewał się, że jestem w stanie wykonać "11" w taki właśnie sposób. Pozory mylą - mówi z uśmiechem Pawlusiński.

Trener Cracovii, Rafał Ulatowski nie krył jednak tego, że nie przypadł mu do gustu ryzykowny wariant wykonania "11" wybrany przez Pawlusińskiego. Opiekun Pasów cały czas ma w głowie poprzedni mecz zespołu, w którym rzuty karne zmarnowali Mateusz Klich i Jakub Kaszuba. - Nie mogę być do końca szczęśliwy z tego, w jaki sposób Darek wykonał tę jedenastkę. Było to na granicy wielkiego ryzyka i aż boję się pomyśleć, co by się stało, gdybyśmy nie strzelili kolejnego karnego. Całe szczęście, że trafił do siatki. Wziął piłkę w ciężkim momencie, bo patrząc na boisko nikt nie kwapił się, by wykonać "11". Wziął ciężar gry na swoje barki i stał się bohaterem tego karnego - mówi "Ula".

Zobacz kapitalne wykonanie rzutu karnego przez Pawlusińskiego:

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Double_G

Proponuje się przyjżeć !!:D W chwili oddania strzału w polu karnym znajduje się 4 zawodników NEC (2,3, 19 i 7) i jeden Cracovii z nr 40 Ntibazonkiza ;) Nie ma tu różnicy czy to napastnik czy obrońca. Jeśli ktokolwiek z drużyn wbiegnie przed strzałem ma łatwiejszy dostęp do możliwej obitej piłki przez bramkarza co równa się łatwiejszej obronie sytuacji lub strzeleniu gola po dobitce. Cała sytuacja to ryzyko wbiegającego. Jak obrońca zespołu broniącego wbiegnie a bramkarz obroni to powtórka na korzyść strzelającego przeciwnika, jak wbiegnie zawodnik drużyny wykonującej karnego to powtórka i nieważne czy strzelony czy nie ale na szkode strzelającego. Sędzia wogóle nie obserwuje zawodników którzy wbiegli prawie na 11 m z tyłu tylko bramkarza i strzelającego - to jest błąd nr 1 a nr 2 to uznanie tego karnego.

Max

Ladny gol, efektowny, ale lepiej zeby w lidze tak nie probowal. Jakby nie trafil w sparingu to nic sie nie dzieje, a w lidze taka popisowa moze kosztowac 3 punkty.

do Double_G

jak bys zauwazył to wbiegali obroncy NEC a nie napastnicy poczytaj przepisy!!:)

Double_G

Karny powinien być powtórzony bo jeszcze przed strzałem zawodnicy wbiegli w pole karne;D;D

kkk

Nice one:)