Poprzeczka w górę

autor: Michał Piegza | 2010-07-27, 14:48 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kolejnym przeciwnikiem Ruchu Chorzów w drodze do Ligi Europy będzie Austria Wiedeń. Po grze z Szachtiorem Karaganda i Vallettą FC poprzeczka zostaje wyraźnie podniesiona. - Wiemy z kim gramy - przekonują przy Cichej.

Piłkarze Ruchu Chorzów w nietypowy dla siebie sposób przygotowują się do sezonu ligowego. Niebiescy grając w rundach eliminacyjnych do Ligi Europy muszą być gotowi do walki z zagranicznymi rywalami oraz budować formę na ligę. - Zaczyna być denerwująca analiza naszego okresu przygotowawczego, a przecież wszystko zweryfikują wyniki. Grając mecze o stawkę wszyscy mogą widzieć na jakim etapie przygotowań jesteśmy, a że do pełni formy jeszcze nam brakuje to zaczynają się dyskusje - irytuje się Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec Ruchu zadowolony jest jednak z faktu, że jego zespół może rywalizować z innymi niż zazwyczaj rywalami. - Wolę grać mecze o stawkę niż wygrywać z Rozwojem lub innym zespołem z Polski 6:0. Rywalizujemy z przeciwnikami lepszymi niż z tymi, z którymi mogliśmy spotykać się na naszym podwórku. To jest dla mnie i zespołu cenniejsze - dodaje.

Po wyeliminowaniu Szachtiora, a następnie Valletty Ruch w trzeciej rundzie eliminacji trafił na trudniejszego rywala. - Poprzeczka jest zawieszona dużo wyżej. Po raz pierwszy w bieżącej edycji pucharów nie występujemy jako faworyt - stwierdza Fornalik. - Chociaż przed meczem z Kazachami moim zdaniem nie mogliśmy być pewnymi przejścia do następnej rundy. Teraz na pewno wiemy z kim gramy i na co stać ten zespół - uzupełnia szkoleniowiec Ruchu, któremu w analizie gry przeciwnika pomógł Jerzy Wyrobek. - Oparliśmy się na meczu Austrii w Bośni. Mamy materiał filmowy. Rywal nie stanowi dla nas niewiadomej - wyjaśnia Waldemar Fornalik.

Dodajmy, że wiele wskazuje na to, iż Jerzy Wyrobek na dłużej zwiąże się z Ruchem. - Bardzo by nam zależało, aby zajął się skautingiem i obserwacją rywala. Nie muszę wystawiać mu rekomendacji. Wszyscy wiedzą kim jest - kończy szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
aw

myślę że zagrają tak jak dzisiaj Lech. Przedtem to była ściema :)

palone

teraz pokażą na co ich stać!