Wtorek w Premier League: FA nie zajmie się Gerrardem, Real poluje na Cole'a

autor: Bartosz Zimkowski | 2010-03-16, 18:12 | źródło: brytyjskie media

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Angielski Związek Piłki Nożnej nie wyciągnie wobec Stevena Gerrarda żadnych konsekwencji. Anglik uderzył łokciem w meczu z Portsmouth Michaela Browna. Tymczasem Real Madryt szykuje się do transferu Ashley'a Cole'a z Chelsea Londyn. Z kolei pod koniec tygodnia Tottenham Hotspur ma sfinalizować transfer Sandro z Internacionalu. 21-latek, uważany za spory talent w Brazylii, ma kosztować klub z White Hart Lane blisko 6,5 miliona funtów.

FA nie zajmie się Gerrardem

Reprezentantowi Anglii Stevenowi Gerrardowi upiekło się po raz drugi z rzędu w ciągu zaledwie tygodnia. W poniedziałkowym meczu Premier League z Portsmouth kapitan Liverpoolu uderzył łokciem w twarz Michaela Browna.

Angielski związek nie będzie jednak wyciągał wobec gracza The Reds żadnych konsekwencji i bez obaw Rafael Benitez może wystawić swojego pomocnika w kolejnym spotkaniu. Gdyby FA zdecydowałaby się ukarać Gerrarda, to mógłby obejrzeć nawet trzy najbliższe mecze Premier League z wysokości trybun.

Real poluje na Cole'a

Jak donosi Marca, Real Madryt będzie starał się pozyskać podczas letniego okienka transferowego Ashley'a Cole'a. Anglik póki co jest kontuzjowany i całkiem możliwe, że w tym sezonie już nie zagra.

To jednak nie przeszkadza Królewskim robić przymiarki do kupienia defensora Chelsea Londyn. Teraz jest to najodpowiedniejszy moment, ponieważ Cole nabroił w ostatnim czasie i sporo pisze się o jego możliwym odejściu ze Stamford Bridge.

Babel chce zostać w Liverpoolu

Od początku sezonu głośno jest o Ryanie Babelu. Holender nie był zadowolony z roli rezerwowego. Ostatnio jednak Rafael Benitez częściej korzysta z usług czarnoskórego skrzydłowego.

W sześciu meczach Babel zagrał w czterech od pierwszej minuty. W poniedziałek udokumentował swoją dobrą formą strzeleniem bramki Portsmouth. - Zawsze byłem szczęśliwy w Liverpoolu. Czuję się silniejszy. Mogę być jeszcze lepszy. Kiedy się siedzi na ławce, to czuje się frustracje - każdy piłkarz tak ma, nie tylko ja. Chcę jednak zostać w Liverpoolu - przyznał Babel.

Tottenham coraz bliżej brazylijskiej gwiazdy

Pod koniec tygodnia Tottenham Hotspur ma sfinalizować transfer Sandro z Internacionalu. 21-latek, uważany za spory talent w Brazylii, ma kosztować klub z White Hart Lane blisko 6,5 miliona funtów.

Koguty wykazują dużą cierpliwość, ponieważ starają się pozyskać go od lata 2009 roku. Bardzo blisko tego byli już w styczniu, ale ostatecznie Sandro nie trafił do Tottenhamu. Londyńczycy są już o krok od finalizacji umowy i Brazylijczyk trafiłby na Wyspy Brytyjskie 1 lipca.

Były menedżer Man City nie chce do Hull

Jak informuje Daily Mail, Mark Hughes odrzucił propozycję Hull City. Tygrysy szukają nowego menedżera po tym jak w poniedziałek zwolnili z tej funkcji Phila Browna. Jednak prezes Hull Adam Pearson ma nadzieję, że Walijczyk zmieni zdanie, gdy spotka się z nim twarzą w twarz.

Innymi kandydatami są: Iain Dowie, Paul Jewell oraz menedżer Doncaster Rovers Sean O'Driscoll. W wyścigu nie bierze udział Alan Curbishley.

Kto za Beckhama?

Wiadomo już, że David Beckham nie zagra na mistrzostwach świata w RPA. W reprezentacji Anglii zwolniło się zatem miejsce na prawej stronie pomocy. Kto go zajmie?

Według Daily Mail duże szanse mają na to: James Milner, Ashley Young lub Stewart Downing. Co ciekawe, wszyscy są zawodnikami Aston Villi. Fabio Capello, selekcjoner Synów Albionu, ma jeszcze sporo czasu na końcowe decyzje.

Chris Samba: Możemy wygrać z Chelsea

W niedzielę na Ewood Park dojdzie do meczu Blackburn Rovers z Chelsea Londyn. The Blues będą po spotkaniu z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów, a Blackburn wszystkie siły szykuje na Chelsea.

- Presja będzie na Chelsea, a nie na nas. Oczywiście, że możemy ten mecz wygrać, bo dlaczego by nie? Wiemy, iż Chelsea, Man Utd i Arsenal walczą o tytuł. Jednak my chcemy pokazać się z dobrej strony - powiedział Chris Samba, piłkarz Blackburn Rovers. Na swoim stadionie Rovers przegrali tylko dwa ligowe spotkania.

Bassong przekonany o czwarty miejscu dla Tottenhamu

Obrońca Tottenhamu Hotspur Sebastian Bassong przyznał, że jest przekonany o tym, iż Koguty zajmą czwarte miejsce w Premier League na koniec sezonu. Póki co Tottenham jest na najlepszej drodze, aby zająć tę pozycję. Ma punkt przewagi nad kolejnym zespołem - Liverpoolem - i jeden zaległy mecz do rozegrania.

- Myślę, że sprostamy Lidze Mistrzów. Naszym kluczem może być Roman Pawluczenko, ale każdy inny zawodnik - powiedział Bassong.

Nowy sponsor The Championship

Cola-cola nie będzie już sponsorem The Championship. Wraz z końcem sezonu umowa między obiema stronami wygaśnie i nie zostanie przedłużona. Nie oznacza to jednak wakatu, gdyż firma npower zastąpi Coca-colę.

Trzyletnia umowa zagwarantuje klubom z The Championship kwotę siedmiu milionów funtów na rok. Będzie jednak ona do podziału na 24 zespoły.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.