Paweł Wasilewski: Zawodzimy zarówno siebie jak i kibiców

autor: Kamil Górniak | 2010-03-10, 13:06 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Piłkarze Stali Stalowa Wola nie poprawili w pierwszej kolejce rundy wiosennej swojej sytuacji w tabeli. Zielono-czarni do bezpiecznej lokaty, dającej utrzymanie tracą już 11 oczek. - Celem jest utrzymanie, ale będzie o to bardzo ciężko - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl napastnik Stali, Paweł Wasilewski.

Stal Stalowa Wola, aby myśleć o utrzymaniu, musi wygrywać. Stalowcy na wiosnę przegrali już pierwsze, bardzo ważne starcie. Zielono-czarni ulegli KSZO, jednemu z rywali w walce o utrzymanie. Jak ważny był początek ligi, wiedzą wszyscy. - Dokładnie. Nastawialiśmy się na początek ligi. Widzieliśmy, że najważniejsze będą te dwa, trzy pierwsze spotkania i trzeba je wygrać. Niestety nie udało się zdobyć trzech punktów w Ostrowcu. KSZO był jednak lepszy od nas i wygrał. Straciliśmy głupie bramki. Teraz czeka nas pojedynek z Wisłą Płock i mam nadzieję, że wygramy, gdyż dawno nie było nam dane cieszyć się ze zwycięstwa - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl napastnik Stali Paweł Wasilewski.

Zwycięstwa w każdym meczu dają gole, a tych Stalówka strzela bardzo mało. W Ostrowcu Świętokrzyskim jedyny przedstawiciel Podkarpacia na zapleczu ekstraklasy miał tylko dwie sytuacje strzeleckie. To stanowczo zbyt mało, aby myśleć o zwycięstwie. - Mamy taki system gry, że trener nastawia nas na czekanie na rywala od połowy boiska. Z tego też może brać się ta niska liczba sytuacji strzeleckich. KSZO też nie miało tych okazji za wiele w pierwszej połowie. Wydaje mi się, że pierwszy ich celny strzał zakończył się golem - kontynuuje gracz Stali.

Zielono-czarni bardzo potrzebują wygranej. Szansę na odniesienie zwycięstwa piłkarze z hutniczego miasta będą mieli już w sobotę, kiedy to podejmą Wisłę Płock. Tylko trzy punkty przedłużą nadzieję na zachowanie ligowego bytu. - Każdy mecz chcemy wygrać. Celem jest utrzymanie. Będzie ciężko, ponieważ mamy 11 punktów straty do bezpiecznego miejsca. Będziemy starali się zwyciężać. Wiemy, że zawodzimy zarówno siebie, jak i kibiców. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni - dodaje Paweł Wasilewski.

W poniedziałek w Stalowej Woli odbyła się prezentacja piłkarzy Stali. Podopieczni Janusza Białka, jak i sam szkoleniowiec byli pod wrażeniem całej imprezy. Obecność licznej grupy fanów powinna dodać otuchy graczom Stalówki przed sobotnim pojedynkiem. - Jesteśmy pod dużym wrażeniem tej prezentacji. Nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Kibice pokazali, że są z nami. Oby w potyczkach ligowych cały czas nas wspierali, gdyż są naszym dwunastym zawodnikiem. Nieraz już pokazali, że potrafią dopingować, dzięki czemu nam gra się lepiej i czujemy ich wsparcie - powiedział napastnik Stalówki.

Sobotnia potyczka nie będzie łatwa. Nafciarze w pierwszej konfrontacji na wiosnę pokonali 3:1 Górnika Łęczna. Obie jedenastki, podobnie jak Stal, walczą o utrzymanie. Stalowcy wiedzą, że czeka ich trudne zadanie, ale są pełni nadziei na odniesienie sukcesu i zgarnięcie kompletu punktów. - Wisła wysoko pokonała Górnika Łęczna. W meczu sparingowym z nami Górnik pokazał się z bardzo dobrej strony. Liga to jednak liga. W spotkaniu kontrolnym można przegrać 0:10, a w rozgrywkach tą samą ekipę można pokonać chociażby 1:0. To są dwie różne rzeczy. Wisła już w rundzie jesiennej dysponowała dobrym zespołem. Teraz pokazali na początku, że będą mocni w walce o utrzymanie - zakończył Paweł Wasilewski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.