W Poznaniu o Euro i problemach polskiego sportu

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-05, 23:45 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

O przygotowaniach do piłkarskich mistrzostw Europy, przyszłości i problemach polskiego sportu debatowano w piątek w Poznaniu podczas panelu dyskusyjnego "Euro-2012 i co dalej z polskim sportem?".

Udział w konferencji wzięli m.in. trenerzy Henryk Kasperczak i Andrzej Strejlau, były minister sportu i olimpijczyk Mieczysław Nowicki, europoseł Ryszard Czarnecki oraz przedstawiciel Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców Andrzej Pleszkun.

Kasperczak zauważył, że możliwość organizacji mistrzostw Europy przyszła w odpowiednim momencie.

- Europa w piłce nożnej bardzo nam uciekła i żeby dogonić takie kraje, jak Holandia, Francja, Niemcy czy Anglia trzeba wykonać ogromny wysiłek. Euro-2012 to dla nas szansa, ale też ogromna odpowiedzialność. Na gospodarzach turnieju spoczywają duże oczekiwania. Kibice liczą, żeby grał jak najdłużej, a najlepiej by dotarł do finału. Musimy bardzo dobrze przygotować się do turnieju - stwierdził Kasperczak.

W dyskusji poruszono temat finansowania sportu. - Sport jest dziś jedną z najbardziej rozwijających się sektorów gospodarki na świecie, wielkim biznesem i najbardziej dynamiczną dziedziną życia - podkreślił Strejlau. Były trener polskiej reprezentacji przytoczył wielkości kwot, jakie funkcjonują w światowym sporcie - ile trzeba zapłacić za transmisje wielkich imprez i ile zabierają największe koncerny sportowe.

- Wartość europejskiego rynku piłki nożnej szacuje się na 15 mld dolarów. Tymczasem w polskim futbolu można zauważyć, że sponsorzy odchodzą. Wprowadzenie nowej ustawy hazardowej w znaczny sposób przyczyniło się tego - przyznał.

Przedstawiciel kibiców z kolei zwrócił uwagę, ze wkrótce wiele miast i klubów niedługo stanie przed problemem zapełnienia powstających właśnie nowoczesnych stadionów, o pojemności 30, 40 tysięcy miejsc.

- Nie da się tego zrobić bez kibiców i samymi działaniami marketingowymi. Dziś tak naprawdę najważniejszymi sponsorami polskiego sportu i piłki nożnej są państwo i kibice. Firmy, które wykładają pieniądze, otrzymują coś w zamian, logo na koszulkach. Tymczasem państwo i kibice dają pieniądze i nie chcą nic w zamian - powiedział Pleszkun.

Jego zdaniem, frekwencję na trybunach może poprawić odpowiedni poziom sportowy oraz poprawa bezpieczeństwa na obiektach.

- Nasza organizacja w tym celu wykonuje katorżniczą pracę u podstaw. Statystyki nie kłamią - ilość incydentów na polskich stadionach systematycznie maleje. Stadion to jednak nie teatr - chcemy, by przychodziły rodziny z dziećmi, ale by nie brakowało entuzjastycznego zachowania, wspaniałych opraw, które są elementem widowiska. Nie chcemy, by kibic na stadionie był zwykłym zjadaczem popcornu - dodał Pleszkun.

Debata o polskim sporcie była jednym z paneli dyskusyjnych zorganizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość z okazji rozpoczynającego się w sobotę kongresu partii.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.