Nikt nie jest nie do zastąpienia - rozmowa z Petrem Němcem, trenerem Floty Świnoujście

autor: Mateusz Kołtoniak | 2010-02-14, 10:30 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tuż przed wyjazdem zespołu na zgrupowanie do Niemiec przeprowadziliśmy wywiad z trenerem Petrem Němcem. Specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl szkoleniowiec Floty przedstawił cele na rundę wiosenną. Czech odpowiedział także o swym fenomenie budowania drużyny. Ustosunkował on się ponadto do przyszłości Kamila Gołębiewskiego, który nie wybierze się z zespołem na zgrupowanie do Lindow.

Mateusz Kołtoniak: Czy jest pan zadowolony z kadry, jaka pojedzie na obóz do Niemiec?

Petr Němec: (śmiech) Ja nie wiem jeszcze do końca, jaka ta kadra dokładnie jest. W niedzielę mamy ostatni trening, po którym wyjeżdżamy do Niemiec. Myślę, że z tych zawodników, jakich mamy, kilku jest blisko gry we Flocie. Niektórzy już podpisali kontrakty. Jeszcze jedno, dwa miejsca zostawiam sobie na wszelki wypadek.

Co pół roku są duże rotacje w składzie. Można spotkać się z opiniami, w których nazywa się pana czarodziejem z Czech. Jak będzie teraz?

- (śmiech) Myślę, że będzie podobnie, chociaż dwa razy się udało, a nigdy nie jest powiedziane, że uda się za trzecim razem. Wierzę, że z zawodnikami, których wybrałem nie będzie żadnych problemów. Warto jednak pamiętać, że odszedł jeden z zawodników, którzy trzymali ten zespół. Było to dla mnie zaskoczeniem, ale wiemy w jakiej sytuacji jest klub. Nikt nie jest nie do zastąpienia, trzeba szukać następnych i grać dalej.

Jakie są cele na rundę wiosenną?

- Ja zawsze mówię, że jak najlepsze. Dla mnie najważniejsze jest w każdym meczu grać o trzy punkty i wygrywać.

Mówił pan o tym najważniejszym zawodniku, który odszedł. Chodzi o Sergiusza Prusaka, który był kapitanem zespołu...

- To była moja prawa ręka, ale chyba poradzę sobie bez niego.

A kto teraz będzie tą prawą ręką, czyli nowym kapitanem drużyny?

- Takim zawodnikiem może być Sebastian Fechner i do niego dołączymy jeszcze dwóch zastępców, którzy gdy nie będzie mógł grać, będą pełnić rolę kapitana.

Dlaczego w zespole zabrakło miejsca dla Kamila Gołębiewskiego?

- Nie jestem pewien, czy wywalczyłby sobie pozycję pierwszego bramkarza. Jeżeli znowu miałby siedzieć na ławce, to dla tego młodego zawodnika byłby to krok do tyłu. On musi bronić i to jest najważniejsze dla jego dalszego rozwoju.

Kto na teraz jest najbliższy bluzy bramkarskiej z numerem 1?

- W tej chwili mamy Żukowskiego. Jeżeli wszystko będzie w porządku, to zostanie i będziemy czekać na drugiego bramkarza.

Czy wierzy pan, że rozgrywki I ligi wystartują zgodnie z planem?

- Myślę, że będzie bardzo ciężko. Teraz stoimy, znowu pada. Nawet zespoły, które mają podgrzewane murawy, będą miały problemy. Zobaczymy, na co pogoda pozwoli, ale wydaje mi się, że rozgrywki nie ruszą 6 marca.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.