Robert Kubica: Patrzyłem na auta i modliłem się o deszcz
autor: Andrzej Prochota | 2010-08-28, 17:36 | źródło: inf. prasowe
To były bardzo udane kwalifikacje dla Roberta. Mniej szczęścia miał Witalij, który zakończył swój udział w eliminacjach już na pierwszym okrążeniu. F-duct działa doskonałe w bolidach Renault i nawet awaria pompy paliwowej nie popsuła humoru Kubicy.
Robert Kubica: Byliśmy w pierwszej piątce w każdej sesji, w każdych warunkach, więc liczyliśmy na dobre miejsce w kwalifikacjach. Jest to pierwszy wyścig kiedy korzystamy z F-duct i muszą szczerze pogratulować i podziękować wszystkim pracownikom w fabryce, ponieważ system działa idealnie od pierwszego treningowego okrążenia. Po pierwszym przejeździe w Q3 byłem drugi, ale nie zdążyłem wykorzystać drugiego kompletu opon. Bolid zgasł mi tuż przed wjazdem do boksów i kiedy mechanicy zepchnęli mnie do garażu, nie było już czasu na drugi wyjazd. Stałem więc w boksach i patrzyłem na auta oraz modliłem się o deszcz. Spadło kilka kropli na tor i tylko Lewis był w stanie mnie wyprzedzić. Straciłem tylko jedno miejsce, ale nadal mam silną pozycję. Zobaczymy coś się wydarzy w wyścigu i z pogodą.
Witalij Pietrow: To była bardzo rozczarowująca sesja dla mnie. Na moim okrążeniu wyjazdowym najechałem na krawężnik gdzie była woda i straciłem panowanie nad bolidem. Nie mogłem już wrócić na tor, wiec moje kwalifikacje się zakończyły. Szkoda, bo samochód bardzo dobrze się spisywał przez cały weekend i liczyłem na miejsce w pierwszej dziesiątce. Teraz muszę się skoncentrować i przed wyścigiem być optymistą. F-duct dobrze pracuje i jesteśmy szybcy na prostych, gdzie będziemy w stanie wyprzedzać. Pogoda jest niepewna. Jeżeli będzie mokro, to wszystko może się zdarzyć.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.