Musimy popracować nad kondycją - rozmowa z Wadimem Czeczuro, trenerem koszykarek Odry Brzeg

autor: Maciej Kmiecik | 2010-12-13, 07:45 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Z pracy w Open Florentynie Pleszew został zwolniony po jednej porażce. Kilka tygodni później otrzymał ofertę pracy z Odrą Brzeg, która walczy o utrzymanie w FGE. W Pleszewie pracował z drużyną, która miała awansować z drugiej ligi do pierwszej. W ekstraklasie koszykarek ma utrzymać zespół w gronie najlepszych. - To ciekawe wyzwanie - przyznaje Wadim Czeczuro w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl

Maciej Kmiecik: Pamiętam jak podczas jednego z meczów koszykarek Ostrovii powiedziałeś, że z kobietami nie dałbyś rady pracować. Jak na ironię kilka dni później otrzymałeś propozycję prowadzenia żeńskiej drużyny. Długo się wahałeś, by przyjąć tę pracę?

Wadim Czeczuro: Dokładnie pamiętam, że nie zamierzałem pracować z kobietami, ale cóż, pojawiła się oferta i tak naprawdę nie było dużo czasu na zastanawianie. Musiałem szybko podjąć decyzję. Postanowiłem spróbować i jest to dla mnie nowe, ciekawe wyzwanie.

I jak po tych kilku tygodniach porównałbyś pracę z kobietami do dotychczasowych doświadczeń z męskimi zespołami?

- Plusem pracy z kobietami jest to, że są zdyscyplinowane. Podczas treningów słuchają trenera, pilnie wykonują polecenia i widać, że naprawdę chcą trenować i pracować. Oczywiście sama koszykówka jest trochę inna niż u mężczyzn. Zaczynam dopiero poznawać żeński basket, poznaję ligę, dużo rozmawiam na ten temat z innymi trenerami. Dla mnie też ta praca stanowi wyzwanie.

Tym bardziej, że jest to Twoja praca z dziewczynami...

- Dokładnie. Nigdy wcześniej nie miałem okazji pracować z żeńskim zespołem. Jest to dla mnie ciekawe doświadczenie. Jestem trochę spokojniejszy, bo wiem, że pewnych spraw nie przeskoczą. Skupiam się nad poprawą tych elementów, na które mogę mieć wpływ.

Rozszyfrowałeś, w czym tkwi problem drużyny Odry Brzeg?

- Podstawowy problem to kondycja zespołu. Pod tym względem zawodniczki przygotowane są fatalnie. Praktycznie w każdym meczu zaczynamy od mocnego uderzenia, ale później gra siada. Bez kondycji trudno cokolwiek zrobić w meczu.

Kondycja to jedyny problem?

- Nie ma co ukrywać, że problem jest też w kadrze drużyny, która od początku sezonu ciągle się zmieniała. Do Brzegu trafiały non stop nowe koszykarki i nie było czasu na ich zgranie. W tej chwili nowych zawodniczek nie będziemy już ściągać, gdyż zgłoszenie każdej kolejnej kosztuje 5 tysięcy złotych.

Cel masz pewnie jasno przedstawiony przez zarząd klubu?

- Oczywiście. Naszym celem jest utrzymanie w ekstraklasie. Głównymi rywalami w walce o pozostanie w PLKK są ŁKS Siemens AGD Łódź oraz UTEX ROW Rybnik. Jeśli uda się ugrać coś więcej, byłoby wspaniale. Na każde spotkanie wychodzimy, by powalczyć, ale niektóre zespoły są poza naszym zasięgiem. W środę, 15 grudnia gramy bardzo ważny mecz w Rybniku. Później zaplanowałem przygotowanie kondycyjne przez trzy tygodnie, kiedy nie gramy.

Uda się nadrobić te zaległości?

- Może i by się udało, jednak tak są podpisane kontrakty, że Amerykanki wylatują 16 grudnia do domów i wracają dopiero po nowym roku. Jest więc mały problem, aczkolwiek będę w tym czasie pracował z polskim składem, bo kondycji brakuje mojemu zespołowi.

W Pleszewie pracowałeś pod dużą presją, a jak to wygląda w Brzegu?

- Presja na pewno jest w każdym klubie, aczkolwiek w Brzegu nie jest ona jakoś specjalnie duża. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji jest zespół, jakie są finanse klubu. Budżet Odry Brzeg jest zgoła inny niż przed rokiem. Wiadomo, że wszyscy chcą się utrzymać w ekstraklasie. Na to pracujemy. Sporo meczów jeszcze przed nami i długa droga do realizacji tego celu. Po meczu w Rybniku będziemy normalnie trenować dwa razy dziennie, jedynie z przerwą na święta. Tak jak powiedziałem, musimy nadrobić braki kondycyjne.

Dobrze, że Brzeg nie leży daleko od Ostrowa, bo sporo się pewnie najeździsz na tej trasie...

- Dokładnie. Nie jest to jakiś spory dystans. Od Ostrowa gdzie mieszkam do Brzegu jest 120 kilometrów. Jeden, dwa razy w tygodniu jestem na miejscu w Ostrowie, resztę czasu spędzam w Brzegu. Nie ma problemu z pracą poza domem. Kiedy latem wyjeżdżam do pracy z kadrą Ukrainy nie ma mnie w Ostrowie przez trzy miesiące.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Marek

Przepraszam, jeśli uraziłem niektóre zawodniczki Odry (nie wymieniam ich z nazwiska). Napisałem, że część z nich miała złe wyniki (na poziomie lekkoatletek 13 letnich). Lekkoatletki - co zrozumiałe motorycznie prezentują lepszy poziom i moje 13 letnie lekkoatletki są czołowymi w kraju. Jeszcze raz powtarzam, że aktualny stan jest zły. Byc może wcześniej koszykarki prezentowały dobry poziom motoryczny. Być może zaistniały czynniki, o których nie wiem, że testy nie wypadły pomyślnie (dla części polskich zawodniczek). Warto je powtórzyć i sie upewnić. Ma Pan rację, że tylko wyniki porównawcze mogłyby sporo wyjasnić. Napisałem pierwszy komentarz by potwierdzic spostrzeżenia trenera Czeczury. Jeszcze raz powtarzam - nie krytykuje okresu przygotowawczego. Być może zawodniczki były ostatnimi meczami przemęczone? Ważne jest, aby szybko wróciły do wysokiej dyspozycji motorycznej. Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
walkerjm

Panie Marku - jak Pan - osoba z takim doświadczeniem trenerskim mógł publicznie ośmieszyć zawodniczki Odry Brzeg grające od lat w ekstraklasie, opisując wyniki ich testów motorycznych na ogólnodostępnym forum internetowym z komentarzem, że prezentują fizyczny poziom 13 latek i mówiąc, że nie nadają się do gry w ekstraklasie. My wyniki testów zachowaliśmy tylko i wyłącznie do własnej trenerskiej analizy. Brzeg to nie Ostrów, gdzie co miesiąc wymieniało się po 3-ch zawodników. Tutaj pilnuje się budżetu i gramy takimi zawodniczkami na jakie klub stać. I te zdyskredytowane przez Pana dziewczyny mają walczyć o jak najlepszy wynik Odry w sezonie 2011 a załamywanie psychiczne swoich własnych zawodniczek nie jest najlepszą formą pomocy temu zespołowi. Trener przygotowuje nie tylko fizycznie i taktycznie. Zapomina Pan, że psychologia również odgrywa kolosalne znaczenie . Niech Pan więcej nie dyskredytuje zawodniczek Odry - informuję Pana że to one były częścią zespołu, który w poprzednim sezonie odniósł jeden z najlepszych wyników Odry Brzeg w ostatnich latach. Jeśli chce Pan podyskutować na temat teorii treningu sportowego, to proszę o prywatny kontakt.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marek Walczak

Jak już wspomniałem - nie oceniam Pańskiej pracy (a więc nie krytykuję), gdyż nie znam wyników motorycznych, uzyskiwanych przez zawodniczki w poprzednich okresach. Sprawdziłem tylko dominanty: szybkość i wytrzymałość szybkościową, a te są fatalne. Nie wiem, czy są gorsze niż były we wrześniu, ale stwierdzam,że są na poziomie dziewcząt 13-letnich zaczynających bawić się w sport (w moim klubie). Jeżeli zawodniczki Odry we wrześniu prezentowały jeszcze niższy poziom, to trener zajmujący się motoryką powinien poinformować pierwszego trenera, iż ma do czynienia z zawodniczkami, które nie nadawają się do gry w ekstraklasie. Wolałbym, żeby zamiast stosować amerykańskie programy, nauczyć dziewczyny poprawnie biegać oraz poprawić ich szybkość i wytrzymałość szybkościową. A co do tych programów - wielokrotnie trenowałem zawodników amerykańskich i nie tylko. Bardzo wiele odbyłem z nimi rozmów dotyczących ich braków motorycznych. Wielokrotnie przekonywali mnie o zasadności stosowania przez nich "swoich" programów. Mało tego - pokazywali mi opracowania amerykańskich fachowców dotyczące motoryki. Czasami były to ciekawe praogramy, a czasami "herezje". Np w podręcznku koszykówki z 2005 r. pokazany jest rysunek oraz opis przedstawiający półprzysiad ze sztangą, podczas którego zawodnik jest pochylony mocno do przodu i amerykańskie uzasadnienie tej postawy... A zawodnik, który ćwiczył wg tego wzorca narzekał na bóle kręgosłupa... Musiałem wielu ocokrajowców nauczyć prawidłowego biegania, choćby po to by zapobiec kontuzjom. Dlatego dla mnie amerykańskie programy nie robią wrażenia. Robią wrażenia wyniki najprostszych testów szybkości, dynamiki i wytrzymałości szybkościowej. I jeszcze jedno Panu poradzę - testy oparte na tętnie (np tak chętnie stosowany przez AWF-y step test Mastera radzę odłożyc od archiwum. One o niczym nie informują, gdyż czynnik emocjonalny (nie wydolnościowy) może odgrywać absolutnie wiodąca rolę. Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
walkerjm

no i podstawowe pytanie do Pana Marka: te testy na zawodniczkach Odry robił Pan przed czy po imprezie konsolidacyjnej? ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
walkerjm

Panie Marku. Wyraża pan opinie o stanie obecnym /zastanym/, nie mając żadnego porównania ze stanem jaki prezentowały zawodniczki przed podjęciem treningu, niemożliwa jest zatem ocena wykonanej pracy. Poza tym ważne jest też jakie testy Pan stosował - wtedy możemy podyskutować. Sprawa Power Programu - zanim Pan oceni czy był on ok czy nie powinien Pan spytać, dowiedzieć się o źródło, autora, etc. a nie od razu krytykować.
P.S.
1.Mam nadzieję, ze zna pan warunki jakie muszą spełniać testy, by były one diagnostyczne i wiarygodne
Nasz Power Program to: San Johns Big East Conferenc - jedna z najlepszych Konferencji NCAA. ten program sezon wcześniej był OK!
2. Być może mamy już pierwsze efekty pracy nowego trenera /testy przeprowadził Pan po 16 XII czyli po miesięcznej pracy nowego trenera w Brzegu/
3. Mam nadzieję, że na stałe podjął Pan współpracę z Odrą i w roku 2011 zobaczymy jej efekty

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marek Walczak

Nazywam sie Marek Walczak - jestem trenerem lekkiej atletyki. Od 12 lat również jestem trenerem od spraw motoryki w zespołach koszykarskich (11 lat z zespołem ekstraklasy) Ponadto przez 3 lata byłem trenerem Kadry Polski Seniorów w Koszykówce (do spraw przygotowania motorycznego. Przeprowadziłem testy szybkości i wytrzymałości szybkościowej zawodniczek Odry Brzeg. Rezultaty jakie osiągnęły są katastrofalne (dotyczy Polek, gdyż Amerykanki wyjechały na święta. W teście szybkości (z wyjątkiem jednej zawodniczki) pozostałe uzyskały wyniki, jakie uzyskują u mnie dziewczyni 13 letnie po roku bawienia się w sport. Nie mam oczywiście porównania wyników z okresem poprzednim, ale zastany stan jest fatalny. Co do "amerykańskich" programów, z którymi spotykałem się wiele razy. Czasami były to żenujące wytwory niekompetetnych ludzi, którzy chcieli gdzieś zaistnieć... Nie jest ważny program i jego pochodzenie, ale rezultaty osiagnięte dzieki niemu. A te w przypadku zawodniczek Odry Brzeg są fatalne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
walkerjm

Panie Czeczuro, na jakiej podstawie twierdzi pan o złym przygotowani fizycznym ? Jakie testy pan zrobił, żeby to sprawdzić? Tak się składa, że wszystkie wyniki dziewczyn z przygotowania do sezonu mam u siebie i mogę je panu przedstawić jak pan chce żeby zweryfikował pan swoje stwierdzenie. Cały okres przygotowawczy przepracowaliśmy na sportesterach oraz w oparciu o amerykański profesjonalny powerprogram. Mówi pan, że świetnie zaczynacie a potem siadacie..... przypomnij pan sobie 4 kwarte meczu z ŁKS-em - zmiażdżyliście rywalki.. A może słucha pan prezesa, który oglądając stretching rozluźniający po meczach pyta mnie po co robiłem rozgrzewkę pomeczową (bo on w życiu czegoś takiego nie widział)?
Podpisano: Jacek Mazurkiewicz - były wieloletni pracownik AWF Wrocław - Katedra Motoryczności Gracza, specjalista w dziedzinie stretchingu i koordynacji ruchowej. W Odrze Brzeg pracowałem jako wolontariusz - przepracowałem za darmo ok 240 godzin.....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ostrowianin

Ja wam cos powiem czeczuro to dobry trener ale zeby zmienic co s w grze druzyny potrzeba czasu,po drugie nie powiedzial personalnie ze zyskowski zle przygotowal zespol tylko ze zespol ma slabą kondycje ja wam powiem za rok zrobcie wspolny obóz z koszykarkami TS OSTROVIA i wtedy pan CZASKA przygotuje panie z ekstraklasy pod wzgledem kondycyjnym do sezonu zapraszamy na oboz do KOBYLEJ GÓRY bo przedtym sezonem dziewczyny z Ostrowa zapierniczały cały miesiac jak dzikie i są efekty w lidze ze posiadając najniższy sklad w lidze plasujemy sie na 3 miejscua bierze sie to z tego ze dziewczyny po pierwsze chca mówiąc przysłowiowo umiera za Ostrów a po drugie maja do tego zdrowie pozdrawiam kibiców z brzegu macie wporządku zarzad idobrego trenera pozdro z Ostrowa
ps pan czeczuro powiedzial ze jest raz,dwa razy w tygodniu w ostrowie a nie 3 razy nie dopisujcie sobie rzeczy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
baron

- Zaczęliśmy drugą kwartę strefą, od razu dostaliśmy trzy "trójki” od Elżbiety Mukosiej i zrobiło się 30:18 - tłumaczył Wadim Czeczuro, trener Odry. - Rywalki nam uciekły, a mój zespół stanął.
1/ po co zmiana systemu obrony jak w I kwarcie jest o.k. no i reakcja na atak Leszna !? gafa taktyczna trenera
2/ jest 13 minuta meczu a TRENER poddaje mecz zdanie -rywalki nam uciek... i co z tego jest 27 minut na odrobienie strat !? gafa psychologiczna trenera
3 /kondycja nie ma tu nic do rzeczy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Brzeski basket

w tym zespole trzeba pracować nad wszystkim! Nie tylko nad kondycją :)
Ciekawe może do końca sezonu zmienią jeszcze trenera

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
poniedziałek

on o zyziu nie gadal, za kondycje w tym klubie odpowiadal niejaki facet od pilkarzy jacek mazurkiewicz - to on tak 'przygotowal' druzyne, w co drugim pytaniu i odpowiedzi kondycja, kondycja, kondycja, kondycja, KONDYCJA!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
baron

W czwartej kwarcie mieliśmy już miażdżącą przewagę - tłumaczy Ogorzelec. - Dzięki świetnej obronie dziewczyny zabiegały rywalki i te w końcówce “siadły”.

Trenerzy praca nad takim samym bajerem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
BRZEG

PANIE CZECZURO JEZELI JEST PAN TRZY RAZY W TYGODNIU W TYM OSTROWIE-TO PAN CIEZKO PRACUJE U NAS BRZEGU . PANIE PREZESIE PROSZE NA TO ZWROCIC UWAGE

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ZYZIO

Gdzie, Czeczuro pracuje z Ukraina-klamstwo.Po drugie panie Czeczuro nie mowi sie tak o poprzedniku ze: nie ma kondycji ,oj nie ladnie jak sie mowi zle o POPRZEDNIM trenerze.Powli na CZECZURZE sie poznaja jak poznali sie w Pleszewie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0