WNBA: Mistrzowska gra Mercury

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-08-27, 09:57 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Broniące tytułu mistrzowskiego, koszykarki Phoenix Mercury, rozpoczęły fazę play off od mocnego uderzenia. We własnej hali pewnie pokonały San Antonio Silver Stars aplikując rywalkom ponad 100 punktów. W drugim meczu dnia złudzeń Indianie Fever nie pozostawiły koszykarki New York Liberty.

Słynące ze znakomitej gry w ofensywie koszykarki Phoenix Mercury udowodniły, że są w dobrze przygotowane na fazę play off. W pierwszym meczu z San Antonio Silver Stars wywalczyły aż 106 punktów pewnie pokonując rywalki. Do sukcesu obrończynie mistrzowskiego tytułu poprowadziła Candice Dupree, dla której był to pierwszy mecz w karierze w fazie play off. - To było moje niesamowite doświadczenie, mój pierwszy mecz w play off - mówi Dupree, która przed sezonem dołączyła do Mercury przechodząc z Chicago Sky. - Dzisiaj gra była niesamowicie intensywna. Każdy był ekstremalnie zmotywowany, żeby wygrać mecz. Teraz naszym celem jest zakończenie tej rywalizacji w dwóch spotkaniach - dodaje Dupree, która wywalczyła aż 32 punkty i 8 zbiórek.

- Ona była wszędzie. Zbierała, zdobywała punkty, biegała do szybkiego ataku, zdobywała punkty grając tyłem do kosza. Dzisiaj zagrała znakomicie wykańczając nawet akcje, których zazwyczaj nie gramy na nią - ocenił swoją podkoszową Corey Gaines, szkoleniowiec Mercury. 20 punktów dodała do dorobku ekipy z Arizony Penny Taylor, a 14 oczek i 10 asyst padło łupem Diany Taurasi. - Diana grała dzisiaj w głównej mierze jako rozgrywająca. Rozdawała znakomite podania, po których łatwo było zdobywać kolejne punkty. Diana potrafi wszystko - ocenił grę Taurasi Gaines.

Wśród pokonanych aż pięć koszykarek zapisało na swoim koncie dwucyfrowe zdobycze punktowe, ale to nie pomogło na Mercury. Najwięcej, bo 19 oczek, wywalczyła rozgrywająca Becky Hammon. - Oni zniszczyli nas dzisiaj na pick-and-rollach, gdyż nasza pomoc przychodziła ciągle za późno - podsumował spotkanie Sandy Brandello, szkoleniowiec "Srebrnych Gwiazd".

W drugim meczu dnia Cappie Pondexter udowodniła, po co przyszła do New York Liberty. Jej znakomita dyspozycja poprowadziła Liberty do pierwszego triumfu nad Indianą Fever, a w Madison Square Garden gwiazdą pierwszego planu była właśnie Pondexter. Capp wywalczyła w całym meczu 28 punktów (23 w pierwszej połowie), 4 asysty i 3 zbiórki, a ekipa z NY wygrała cały mecz 85:73.

Cichym bohaterem spotkania okazała się jednak Essence Carson, która rozegrała najlepsze spotkanie w sezonie. Wchodząc z ławki zanotowała 17 punktów, trafiając 7 z 10 oddanych rzutów z gry. - Musisz być gotowy do gry, gdy trener wywoła twoje imię, nieważne ile minut zazwyczaj spędzasz na parkiecie - powiedziła po meczu Carson. Swoje dla triumfatorek dołożyła również doświadczona środkowa Taj McWilliams-Franklin, która uzbierała 15 punktów i 10 zbiórek.

Wynik:

New York Liberty - Indiana Fever 85:73 (21:22, 27:25, 18:12, 19:14)
(C.Pondexter 28, E.Carson 17, T.McWilliams-Franklin 15 (10 zb), N.Powell 13 - T.Catchings 18, E.Hoffman 13, T.Sutton-Brown 10, B.January 9)

stan rywalizacji: 1:0 dla New York Liberty

Phoenix Mercury - San Antonio Silver Stars 106:93 (25:16, 21:23, 31:24, 29:30)
(C.Dupree 32, P.Taylor 20, D.Taurasi 14 (10 as), K.Braxton 14 - B.Hammon 19, R.Hodges 17, E.Lawson-Wade 17, S.Young 16)

stan rywalizacji: 1:0 dla Phoenix Mercury

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.