Woods odchodzi, Brown przychodzi
autor: Michał Fałkowski | 2010-08-24, 18:06 | źródło: inf. własna / sports.pl
Qyntel Woods najprawdopodobniej opuści zespół mistrza Polski, Asseco Prokom Gdynia i przeniesie się do rosyjskiej Superligi, do ekipy Unicsu Kazań. Na jego miejsce działacze gdyńskiego klubu chcą sprowadzić Denhama Browna, reprezentanta Kanady, do którego w ostatnich latach przylgnęła etykietka zawodnika utalentowanego, aczkolwiek niespełnionego.
W zeszłym sezonie gdyńskie Asseco Prokom miało na parkiecie dwóch liderów. Od żadnego innego koszykarza nie zależało bowiem tyle, co od Davida Logana i Qyntela Woodsa. Wszystko wskazuje jednak na to, że w przyszłych rozgrywkach żadnego z nich nie zobaczymy w żółtej koszulce wielokrotnego mistrza Polski.
Pierwszy już przed kilkoma tygodniami podpisał umowę z najlepszą drużyną hiszpańskiej ekstraklasy ACB, Cają Laboral Baskonia, a fani Asseco Prokomu cały czas wierzyli, że chociaż jeden z ich ulubieńców pozostanie nad morzem. Niestety jednak i Woods zdecydował się kontynuować swoją karierę poza Polską. Amerykanin najprawdopodobniej przeniesie się do rosyjskiej Superligi, bowiem agent gracza podjął już rozmowy z Unicsem Kazań (drużyną, w której gra Maciej Lampe).
Trener Evgeni Pashutin, który w czerwcu przejął stery drużyny z Tatarstanu, zamierza zbudować ekipę aspirującą do przełamania hegemonii CSKA Moskwa i jednym z elementów jego planu jest właśnie gwiazda Tauron Basket Ligi z dwóch ostatnich sezonów. Dla 29-letniego Woodsa szkoleniowiec przewidział nawet rolę pierwszego silnego skrzydłowego, kosztem uznanego w Rosji Kelly’ego McCarty’ego. Faktem jest jednak, że i sam Amerykanin nie zgodziłby się prawdopodobne na miejsce wśród rezerwowych, po rozgrywkach, w których notował przeciętnie 17 punktów, 6,2 zbiórki i 2,5 asysty w Eurolidze.
Wydawać by się mogło, że poszukiwania godnego następcy Woodsa w Gdyni będą trwać co najmniej kilka tygodni. Wszak zespół prowadzony przez Tomasa Pacesasa nie zejdzie poniżej pewnego, ustalonego poziomu, a znowu na rynku transferowym nie zostało zbyt wielu bardzo dobrych niskich skrzydłowych o statusie wolnych agentów. Okazuje się, że nic bardziej mylnego - działacze Asseco Prokomu wytypowali już konkretnego kandydata, z którym obecnie prowadzone są negocjacje.
Jest nim 27-letni Denham Brown, reprezentant Kanady i zarazem lider tej drużyny. Co ciekawe, jeśli koszykarz podpisze kontrakt z mistrzem kraju, przybędzie do polskiej ekstraklasy w podobnych okolicznościach co Woods. Kanadyjczyk bowiem od kilku lat uznawany jest za zawodnika o ogromnym potencjale, którego talent tak naprawdę nigdy nie eksplodował.
W przeszłości Kanadyjczyk grał w NCAA w barwach renomowanej uczelni Connecticut, którą zakończył w roku 2006 ze średnimi 10,7 punktu i 4,4 zbiórki. Następnie został wybrany w drafcie do NBA przez Seattle SuperSonics z numerem 40., lecz w trakcie sezonu nie był w stanie przebić się do stałej rotacji (ledwie 2,4 punktu w 38 meczach) i włodarze "Ponaddźwiękowców" oddali go do ligi NBDL. Tam wiodło mu się zdecydowanie lepiej, dzięki czemu jeszcze w marcu trafił do Galatasaray Stambuł.
W tureckiej ekstraklasie koszykarz spisywał się jednak, delikatnie mówiąc, przeciętnie, podobnie zresztą, jak we Włoszech. Do ekipy Lega Uno, Tisettanty Cantu, trafił bowiem przed rozgrywkami 2007/2008 i choć rozegrał pełen sezon, średnie na poziomie 9,5 punktu i 4,8 zbiórki nie zachwyciły nikogo. Tym bardziej, że Brown grał jako podstawowy niski skrzydłowy.
Ostatnio zawodnik próbował swoich sił w lidze wenezuelskiej (sześć meczów) i ponownie w NBDL (19,7 punktu i 10,3 zbiórki w trzech grach dla Iowa Energy), zaś w czerwcu związał się na krótko z ekipą z Filipin, Barangay Ginebra Kings. Tauron Basket Liga może okazać się więc dla niego pewnego rodzaju ratunkiem. Wszak żaden koszykarz nie zagrałby w egzotycznej lidze filipińskiej, gdyby miał oferty z Europy. Działacze Asseco Prokomu sporo więc ryzykują sprowadzając Kandyjczyka, ale przecież ryzykowali również w przypadku Woodsa, a summa summarum ten doprowadził zespół do dwóch mistrzostw kraju.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.