WNBA: Mercury z rekordami, Storm dopiero przed?

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-07-28, 13:48 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tegoroczny sezon WNBA przynosi dużo emocji, dużo punktów oraz kilka rekordów. Jak na razie w nowych osiągach brylują mistrzynie WNBA Phoenix Mercury. "Rekord z brodą" mogą pobić natomiast koszykarki Seattle Storm. Podopieczne Briana Aglera to obecnie najlepsza drużyna ligi, która kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Minionej nocy Mercury i Storm zmierzyły się ze sobą.

Phoenix Mercury to zdecydowanie najbardziej barwnie grająca drużyna ligi WNBA. Aktualne mistrzynie to królowe ofensywy, co potwierdziły w ciągu trzech dni ostatniego tygodnia.

Najpierw 22 lipca w meczu z Tulsą Shock wywalczyły 123 punkty, co było nowym rekordem ligi. Podopiecznym Corey'a Gainesa było jednak mało. Dwa dni później zawodniczki z Arizony stoczyły pasjonujący bój w Minneapolis z tamtejszymi Lynx. Spotkanie rozstrzygnięte zostało po dwóch dogrywkach, a końcowy wynik 127:124 przeszedł do historii WNBA z dwóch powodów. Pierwszym była liczba punktów zdobytych przez koszykarki Mercury, które poprawiły swój rekord na 127 punktów. Drugim to liczba punktów zdobytych przez oba zespoły, czyli aż 251 oczek zdobytych w jednym meczu.

Do historii przeszło już również inne tegoroczne spotkanie, w którym wzięła udział ekipa Phoenix Mercury. 14 lipca do Arizony przyjechała na mecz ekipa Seattle Storm, a do rozstrzygnięcia konfrontacji z Mercury potrzebne były aż 3 dogrywki, po których Storm okazały się lepsze, wygrywając 111:107.

Ekipa z Seattle to obecnie najlepsza drużyna ligi WNBA i najpoważniejszy kandydat do zdetronizowania Phoenix Mercury z tronu. Obie drużyny już po raz piąty w tym sezonie zmierzyły się ze sobą minionej nocy. Tym razem obyło się bez dogrywki, ale Storm ponownie dokonały rzeczy prawie niemożliwej.

Podopieczne Briana Aglera wygrały 91:85, a w ciągu meczu zdołały odrobić 18 punktów straty z pierwszej połowy spotkania. Dla Storm była to dwunasta wygrana z rzędu, dwunasta wygrana we własnej hali KeyArena, w której w tym sezonie jeszcze nikt nie zdołał wygrać oraz szesnasta wygrana z drużynami z Konferencji Zachodniej, z której również żadna drużyna nie zdołała w tym sezonie pokonać Storm.

Koszykarki z Seattle legitymują się obecnie bilansem 21 wygranych spotkań przy zaledwie dwóch porażkach. Podopieczne trenera Aglera przegrały dotychczas jedynie w Indianie z Fever (17 czerwca - 65:72) oraz w Chicago ze Sky (27 maj - 75:84).

Storm są o kilka spotkań od pobicia rekordu Houston Comets. Te, w 1998 roku, rozpoczęły sezon od bilansu 25 wygranych i dwóch porażek, po czym sięgnęły po tytuł mistrzowski. Czy w obecnych rozgrywkach wyczyn ten są w stanie skopiować koszykarki Storm, które po wtorkowej wygranej nad Mercury zapewniły już sobie pierwsze miejsce przed fazą play off?

Zarówno Storm jak i Mercury, to obecnie dwa pierwsze zespoły Konferencji Zachodniej. Pomiędzy zespołami jest jednak przepaść, gdyż bilans Seattle to 21:2, natomiast Mercury 10:13.

Oba zespoły w swoich szeregach mają największe gwiazdy światowej koszykówki. Liderkami Storm są Lauren Jackson oraz Sue Bird. W Mercury występują natomiast Diana Taurasi czy Penny Taylor. W ekipie z Arizony grają również dobrze znane z polskich parkietów Kara Braxton, Candice Dupree, Temeka Johnson, Tangela Smith oraz Ketia Swanier. W Storm gra aktualna mistrzyni Polski Tanisha Wright.

W obecnym sezonie Storm i Mercury mierzyły się ze sobą pięciokrotnie. Za każdym razem lepsze były koszykarki z Seattle.

Seattle Storm - Phoenix Mercury 77:58
Phoenix Mercury - Seattle Storm 89:95
Seattle Storm - Phoenix Mercury 97:74
Phoenix Mercury - Seattle Storm 107:111
Seattle Storm - Phoenix Mercury 91:85

Do ostatniej rywalizacji w sezonie zasadniczym dojdzie 20 sierpnia w Phoenix. Kolejna rywalizacja tych gigantów może nastąpić w finale Konferencji Zachodniej.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.